stat

Lechia Gdańsk. Jakub Arak: Puchary mnie omijają, ale wrócę mocniejszy

12 czerwca 2019, 15:00
Rafał Sumowski

Lechia Gdańsk

W czwartek piłkarze Lechii Gdańsk rozpoczną przygotowania do nowego sezonu. Zrobią to bez Jakuba Araka, który rehabilituje się po zerwaniu więzadeł krzyżowych. - To dla mnie pierwsza tak poważna kontuzja, ale rehabilitacja przebiega zgodnie z planem. Teoria mówi, że do treningów powinienem wrócić w październiku, ale nie napinam się, to nie wyścigi. Wrócę mocniejszy i nie chcę, aby był to pusty frazes - mówi napastnik biało-zielonych, którego przez uraz ominęło sporo ważnych spotkań.



Jakub Arak kontuzjowany. Przypomnij sobie jak do tego doszło



Rafał Sumowski: 13 kwietnia w meczu 30. kolejki ekstraklasy przeciwko Cracovii doznał pan zerwania więzadeł krzyżowych. Jak przebiega proces rehabilitacji, kiedy będzie mógł pan wznowić treningi?

Jakub Arak: Wszystko przebiega zgodnie z planem. Rehabilituję się w Gdańsku u klubowych fizjoterapeutów. Mówią, że zarówno mięsień czworogłowy uda jak i zakresy zgięcia nogi odbudowują się prawidłowo. Do treningów chciałbym wrócić jak najszybciej. Podręcznikowo zajmuje to pół roku. Zabieg rekonstrukcji więzadeł przeszedłem 18 kwietnia, wiec według teorii powinienem wrócić w październiku. Chciałbym jak najszybciej, ale nie napinam się, to nie wyścigi. Podawanie przybliżonej daty powrotu to jeszcze wróżenie z fusów.

Adam Mandziara zrezygnował, nie będzie prezesem Lechii Gdańsk



To była pierwsza tak poważna kontuzja w pańskiej karierze?

Tak. Ból był ogromny, bo oberwała też łąkotka. Spotkałem się z określeniem, że to jak wybuch bomby w kolanie i rzeczywiście tak się czułem. Przybiegli po mnie z noszami, ale po 30 sekundach zdołałem wyprostować nogę i dograłem końcówkę spotkania. Modliłem się, żeby to nie był poważny uraz, bo przed oczami miałem to, że ominie mnie finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Niestety, wyniki rezonansu magnetycznego nie pozostawiły złudzeń.

Ominął pan finał Pucharu Polski i mecze rundy finałowej ekstraklasy, w której walczyliście o mistrzostwo Polski. To chyba bolało równie mocno co sam uraz?

Bardzo bolało mnie, że nie mogłem pomóc drużynie. Miałem swój udział w końcowym wyniku, ale to jest trochę jak w siatkówce. Każdy set jest ważny, ale największe emocje są w końcówkach, gdy przekroczysz 20 punkt. Tak się właśnie czułem, jakbym zszedł z boiska w tym najważniejszym momencie. Teraz ominą mnie też eliminacje do europejskich pucharów. Ile bym nie ćwiczył, nie mam na to wpływu, więc bez sensu zawracać sobie tym głowę. Wierzę że co się odwlecze to nie uciecze.

Jakub Arak

Jakub Arak

Dane:

ur.:
1995-04-02
wzrost.:
183
waga.:
78
Ocena z sezonu:
3.37 (4079 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Plan sparingów Lechii Gdańsk. Sprawdź z kim zagra



Z podobnymi urazami zmagali się Lukas Haraslin i Rafał Wolski. Konsultował pan z kolegami co robić?

Kiedy tylko pojawiła się w internecie informacja z diagnozą od razu rozdzwonił mi się telefon. Rozmawiałem chyba z dwudziestoma kolegami tak z byłych jak i z obecnego klubu. Z każdym wymieniłem się doświadczeniami, to było bardzo miłe, że każdy służył wsparciem.

Jak wygląda pana dzień w trakcie rehabilitacji?

Zaczynam dzień o 7 a kończę o 22:30 i w zasadzie cały czas pracuję nad kolanem. Spędzam kilka godzin w klubie, wracam do domu i chłodzę nogę. Kupiłem też urządzenie Game Ready do terapii zimnem i ciepłem, abym mógł się dodatkowo rehabilitować w domu. Popołudniu idę posiedzieć w komorze hiperbarycznej, następnie trening biegowi, basen, a wieczorem ponownie chłodzenie nogi. Całe dni mam więc wypełnione.

Kto pierwszym snajperem w Lechii? Zobaczy wyniki ankiety



"Wrócę silniejszy"?

Wiele osób tak mówi po kontuzjach. Tylko ode mnie zależy, aby nie był to pusty frazes. Trzeba mieć w sobie wiele pokory, bo wszyscy znamy przykłady, gdy piłkarze wracali po przerwie, a później znów doznawali urazów. Zrobię co w mojej mocy, aby tego uniknąć, ale koniec końców, nie mamy na to wielkiego wpływu. Liczę, że wrócę mocniejszy przede wszystkim piłkarsko, bardziej zwrotny, a kolano będzie wytrzymywało większe obciążenia.

Czy trener Piotr Stokowiec rozmawiał z panem i mówił jak widzi pana powrót? Mało prawdopodobne, aby w obecnej sytuacji nie przybył panu konkurent w rywalizacji o miejsce w ataku.

Trener jak i klub dali mi ogromne wsparcie. Lechia ustawiła mi zabieg zaledwie dwa dni po diagnozie, a teraz rehabilituję się w klubie. Warunki mam fantastyczne, nikt nie zostawił mnie na lodzie. Jeśli przyjdzie dodatkowy konkurent na moją pozycję, będę musiał się z tym zmierzyć. Teraz skupiam się tylko na tym, aby wrócić do pełni sił. Co będzie dalej, zobaczymy.

Zobacz z kim Lechia Gdańsk może zagrać w kwalifikacjach do Ligi Europy



Typuj wynik meczu 3 pkt.

19 lipca 2019, godz. 20:30

Wybierz rozstrzygnięcie

Dane typującego

Tak typowano 111 typowań

14% ŁKS Łódź
9% REMIS
77% LECHIA Gdańsk