stat

Lechia Gdańsk. Kristers Tobers jak Łukasz Piszczek. Z ataku do obrony

11 lutego 2020, 19:25
Rafał Sumowski

Lechia Gdańsk

Kristers Tobers na pierwszym piłkarskim treningu zdobył sześć bramek i zaczynał jako napastnik. Z biegiem czasu został przekwalifikowany na obrońcę. - Znacznie później w karierze, ale z dobrym skutkiem taką drogą poszedł Łukasz Piszczek i chyba nie żałuje. Kto wie, może uda mi się być kiedyś równie dobrym jak on? - zastanawia się 19-latek. Łotysz debiut w Lechii Gdańsk zaliczył jednak jako defensywny pomocnik. - Na "szóstce" gram też w reprezentacji, więc nie ma problemu. Chcę grać jak najwięcej, zapracować na kontrakt w Lechii - mówi zawodnik wypożyczony z FK Lipawa.



Łukasz Zwoliński, Ze Gomes i Omran Haydary piłkarzami Lechii Gdańsk



Rafał Sumowski: Zadebiutował pan w Lechii Gdańsk podczas wyjazdowego meczu ze Śląskiem Wrocław. Jak wrażenia?

Kristers Tobers: Zupełnie inaczej niż na Łotwie. To czego doświadczyłem we Wrocławiu, zrobiło na mnie wrażenie. Mam na myśli otoczkę i kibiców. Będę musiał się do tego przyzwyczaić, ale we Wrocławiu naprawdę cieszyłem się chwilą. Szkoda tylko, że skończyliśmy z remisem zamiast wygranej.

Do Lechii trafił pan rekomendowany jako stoper, ale zadebiutował tu jako defensywny pomocnik. Było trudniej?

W poprzednim sezonie większość spotkań rozegrałem na "szóstce", na niej gram też w kadrze narodowej, także nie ma problemu. W końcu pewnie będzie trzeba się na coś zdecydować, ale teraz mogę grać na jednej i drugiej pozycji. Wiem, że obecnie jestem rozpatrywany głównie w pomocy, rozmawiałem o tym z Piotrem Stokowcem.

Jakie wrażenie zrobił na pany trener Lechii?

Zanim tu trafiłem, mój agent powiedział mi, że trener Stokowiec szybko wypracował sobie w Gdańsku niemal miano legendy. Z moich obserwacji wynika, że to trener, który nie mówi za dużo, ale jest niesamowicie oddany drużynie i temu, co robi. Lubi żartować, ale poza boiskiem. Kiedy zrobimy swoje, możemy się pozgrywać, ale praca przede wszystkim.

Sławomir Peszko i Rafał Wolski cały czas w rezerwach. Czy to się Lechii Gdańsk opłaca? - zagłosuj, przeczytaj co sądzą inni?



Grał pan na innych pozycjach?

Zdarzało się na prawym boku obrony, a na samym początku, odkąd zacząłem trenować w wieku 6 lat, byłem napastnikiem. Strzelałem dużo bramek, ale później zostałem cofnięty. Nie pamiętam dokładnie jak to było, ale jeden ze szkoleniowców uznał, że to dobry pomysł. Znacznie później w karierze, ale z dobrym skutkiem taką drogą poszedł Łukasz Piszczek i chyba nie żałuje. Kto wie, może uda mi się być kiedyś równie dobrym jak on?

Piłka nożna to nie jedyny sport, który pan trenował...

Jako dziecko zaczynałem od hokeja, który jest popularny na Łotwie. Później uprawiałem taniec sportowy aż wreszcie kolega, który trenował piłkę nożną, zachęcił mnie do pójścia na trening. Zacząłem nieźle, bo już przy pierwszej okazji wpakowałem sześć bramek. Trenowałem z najsłabszą grupą, ale szybko zostałem przeniesiony do mocniejszej. W końcu przyszedł dzień, w którym miałem zaplanowane jednocześnie zawody piłkarskie i zawody taneczne, więc musiałem wybrać. Chyba wtedy zapadła decyzja, że chcę być piłkarzem.

Jak na 19-latka ma pan sporo występów w łotewskiej ekstraklasie a do tego sześć meczów w pierwszej reprezentacji. Czuje się pan jedną z nadziei ojczystego futbolu?

Spokojnie, zobaczymy jak z kadrą, bo zmienił się szkoleniowiec. Został nim Dainis Kazakevics, który wcześniej prowadził reprezentację młodzieżową. Czekam na pierwsze powołanie od niego, rozmawialiśmy trochę i może przyjedzie mnie zobaczyć do Gdańska.

Flavio Paixao strzelił już dla Lechii 55 goli, ale będzie miał większe konkurencję w ataku



Dobrze się pan zna z Pavelsem Steinborsem z Arki Gdynia?

Tak, mamy dobry kontakt. Przyznam jednak, że nie pytałem go o Trójmiasto, bo wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Pewnego dnia zadzwonił do mnie agent i powiedział, że jest propozycja z Lechii, a kilka dni później byłem już w samolocie.

Z którym z gdańskich piłkarzy złapał pan najlepszy kontakt?

Atmosfera jest świetna i dobrze się tu czuję. Mamy fajny zespół i myślę, że szybko się wkomponowałem. Ważne było to, że byłem z drużyną od początku zgrupowania w Turcji. W pierwszych dniach sporo pomógł mi Paweł Żuk, który grał w Evertonie i świetnie mówi po angielsku. Teraz staram się szybko łapać podstawy języka polskiego. Brzmi podobnie do rosyjskiego, więc liczę na to, że pójdzie mi sprawnie. Tym bardziej, że rozmawiam z chłopakami, słucham jak oni rozmawiają między sobą i oglądam polską telewizję.

Jakie stawia pan sobie cele w Lechii?

Grać jak najwięcej i jak najlepiej po to, aby zapracować sobie na kontrakt. Teraz jestem tylko wypożyczony z FK Lipawa, a chcę na stałe zakotwiczyć w polskiej ekstraklasie.

Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 2:2 - relacja oraz możliwość wystawienia ocen piłkarzom oraz trenerowi



A później? Lukas Haraslin trafił do Włoch. Jaki jest pana wymarzony kierunek?

Myślę, że pasuję do lig, które są bardzo fizyczne, jak angielska. Od dziecka kibicowałem Manchesterowi United, tak jak mój tata, a moimi idolami byli sir Alex Ferguson i Cristiano Ronaldo, Wayne Rooney czy Nani. Teraz skupiam się na Polsce, nie ma co uciekać daleko z marzeniami. Chcę udowodnić w Lechii swoją wartość i stać się ważnym piłkarzem dla tego klubu.

Ma pan jakieś pasje poza piłką?

Tenis stołowy. Chodziłem do małej szkoły, w której było może siedemdziesięciu uczniów. Trenowaliśmy różne sporty od rzutu dyskiem przez biegi po tenis stołowy czy koszykówkę. Graliśmy w co się da i jeździliśmy na turnieje. Na zgrupowaniu w Turcji nie sprawdzałem się jeszcze z chłopakami z Lechii, choć niektórzy grali w tenisa stołowego w czasie wolnym. W przerwach głównie odpoczywałem, ale kto wie, może przy kolejnej okazji zrobimy sobie jakiś wewnętrzny turniej?

W piątek zagracie z Piastem Gliwice. Czeka pan na debiut przed gdańską publicznością?

Bardzo. Słyszałem, że kibice Lechii to nieźli wariaci, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że przyciągniemy ludzi naszą grą i zapełnimy wiosną Stadion Energa Gdańsk.

Piotr Stokowiec: Lechia Gdańsk to nie bankomat



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
14 lutego 2020, godz. 20:30

Tak typowano 363 typowania

69% LECHIA Gdańsk
16% REMIS
15% Piast Gliwice