Lechia Gdańsk - ŁKS Łódź. Piotr Stokowiec: Odzyskać instynkt killera

22 listopada 2019 (artykuł sprzed 1 roku)
Rafał Sumowski

Lechia Gdańsk

Trener Piotr Stokowiec wierzy, że po pięciu meczach bez wygranej w ekstraklasie i przerwie na mecze reprezentacji, Lechia Gdańsk wróci na zwycięską ścieżkę już w sobotę. Więcej zdjęć (1)

Trener Piotr Stokowiec wierzy, że po pięciu meczach bez wygranej w ekstraklasie i przerwie na mecze reprezentacji, Lechia Gdańsk wróci na zwycięską ścieżkę już w sobotę.

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Trener Piotr Stokowiec wierzy, że po pięciu meczach bez wygranej w ekstraklasie i przerwie na mecze reprezentacji, Lechia Gdańsk wróci na zwycięską ścieżkę już w sobotę.

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Lechia Gdańsk wznawia rozgrywki ekstraklasy po przerwie na mecze reprezentacji. Biało-zieloni w sobotę o godz. 20 podejmą przedostatni w tabeli ŁKS Łódź. Biało-zieloni spróbują przerwać serię pięciu ligowych spotkań bez zwycięstwa. - Nasza drużyna niedawno potrafiła zagrać świetny mecz przeciwko Broendby, pokonać Legię na Łazienkowskiej czy zdobyć Superpuchar Polski. Mamy atuty, musimy tylko znaleźć balans i odzyskać instynkt killera - mówi trener Piotr Stokowiec.



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
23 listopada 2019, godz. 20:00

Tak typowano 378 typowań

87% LECHIA Gdańsk
7% REMIS
6% ŁKS Łódź


Piotr Stokowiec wyzdrowiał, czas na Lechię



W ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną, przeciwko Pogoni Szczecin, zespół biało-zielonych prowadził Łukasz Smolarow. Asystent Piotra Stokowica w trakcie spotkania kontaktował się z pierwszym szkoleniowcem telefonicznie, gdy ten odpoczywał po zabiegu laryngologicznym. Niestety, Lechia pod jego nieobecność na ławce, zaliczyła piąty z rzędu mecz w ekstraklasie bez zwycięstwa.

- Nie mogłem przejść zabiegu w innym, dogodnym terminie. Ze mną już wszystko w porządku, czas uzdrowić drużynę. Stan ogólny nie jest najgorszy, ale mamy duży niedosyt. Nie zagraliśmy przeciwko Pogoni złego meczu. Nie wykorzystaliśmy po prostu naszych sytuacji i zostaliśmy bez choćby punktu. To ironia losu, bo w poprzednich meczach z tym rywalem graliśmy gorzej od niego, a wszystkie wygraliśmy. Teraz statystyki i sytuacje były na naszą korzyść, a nic nam to nie dało. Pokazaliśmy jakość, ale skuteczność i to zarówno w ofensywie jak i w defensywie, jest do poprawy - mówi trener Stokowiec.

Konsekwencja lekiem na trudny moment



Ostatnie tygodnie do najtrudniejszy moment Lechii w obecnym sezonie. Po wygranym meczu z Legią Warszawa, gdańszczanie byli na 3. miejscu w ekstraklasie ze stratą 2 pkt do lidera. Obecnie są na 8. lokacie i do pierwszego miejsca tracą 8 pkt.

- Trudności prędzej czy później dotykają każdej drużyny, nie można wygrywać cały czas. Nie chcę się tłumaczyć absencjami, ale pamiętajmy, że okres poprzedniej przerwy na kadrę nie był dla nas dobry. Urazy Michała Nalepy, Jaroslava Mihalika, angina Sławomira Peszki czy kara dla Żarko Udovicicia sprawiły, że to był trudny czas. Zła seria nie trwa jednak wiecznie. Jeśli wiesz , co robisz i masz do tego przekonanie, musisz być konsekwentny i cierpliwy. My tak naprawdę potrzebujemy po prostu zwycięstwa, które diametralnie zmieniłoby naszą sytuację. Nie jesteśmy od niego daleko. Nasza drużyna niedawno potrafiła zagrać świetny mecz przeciwko Broendby, pokonać Legię na Łazienkowskiej czy zdobyć Superpuchar Polski. Ja wierzę w swoją pracę i zachowuję spokój - twierdzi szkoleniowiec biało-zielonych.

Błażej Augustyn kontuzjowany, Mario Maloca przed szansą



ŁKS groźniejszy niż wskazuje tabela...



Na inaugurację sezonu w Łodzi, Lechia bezbramkowo zremisowała z ŁKS. Całą drugą połowę grała jednak w osłabieniu po czerwonej kartce dla Żarko Udovicia, którego zresztą z powodu zawieszenia, zabraknie w sobotę w meczowej kadrze. Łodzianie zajmują obecnie przedostatnią lokatę w tabeli, ale mają czym postraszyć.

- Jest trochę racji w tym, że będą chcieli zrobić "skok na dużą kasę" i sprawić psikusa. Gdańsk to nie jest jednak łatwy teren i jeśli chcemy grać o najwyższe cele, musimy narzucić swoje warunki. Każdy ma zawsze coś do stracenia i z tym wiąże się największy stres. My musimy patrzeć na to, co mamy do zyskania. ŁKS na pewno ma dużo jakości. Może wynikowo im się nie wiedzie, ale grają w piłkę i są groźni w ofensywie. To zespół, który w tym sezonie zdobył dwanaście bramek z ataku pozycyjnego, co w polskiej lidze jest ewenementem. Mamy ich dobrze rozpracowanych, trzeba to wykorzystać. Wiemy jakie są oczekiwania kibiców, ja mam swoje ambicje i ma je też drużyna. Chcemy wrócić do czołówki ekstraklasy, zaczynając od zwycięstwa w sobotę - wyjaśnia Stokowiec.

... ale takie mecze trzeba wygrywać



Z zespołów, które obecnie zajmują miejsca w drugiej ósemce, Lechii udało się w tym sezonie pokonać jedynie Wisłę Kraków i Lecha Poznań. To niebezpieczny dla gdańszczan paradoks zważywszy na fakt, że potrafili wygrać na wyjazdach z Legią Warszawa i Piastem Gliwice, czyli dwiema drużynami otwierającymi teraz tabelę ekstraklasy.

- Jose Mourinho powiedział kiedyś, że mistrzostwa zdobywa się tak naprawdę wygrywając z drużynami z dołu tabeli. Czasem jest coś takiego jak "zatrucie się złotem". Moim piłkarzom być może mogło gdzieś w podświadomości zabraknąć determinacji po poprzednich sukcesach. Nie wierzę w to, że im się czegoś nie chce, ale taka jest ludzka natura. Wracamy do korzeni, do gry z poprzedniego sezonu. Mamy atuty, musimy tylko znaleźć balans i odzyskać instynkt killera. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale mamy kontrolę nad tym, co się dzieje - diagnozuje trener Lechii.

Lukas Haraslin i Filip Mladenović w barażach o Euro 2020



Do poprawy piłkarze i...



Niektórzy piłkarze Lechii grają poniżej oczekiwań lub zwyczajnie nie łapią się do wyjściowego składu. Zadaniem na najbliższe mecze będzie wykorzystać nieuwolniony jeszcze potencjał. Tym bardziej, że zbliża się zimowe okno transferowe, po którym kilku zawodnikom w najlepszym dla nich przypadku, powinna przybyć konkurencja na ich pozycjach.

- Potrzebujemy świeżej krwi, większej rywalizacji, bo na kilku pozycjach jej nie ma. Trwa pewien proces przebudowy drużyny. Punktowo to nie wygląda najlepiej, ale swój optymizm opieram na tym, że potrafimy stwarzać sytuacje. Mario Maloca się wyleczył, wierzę że Rafał Wolski zacznie grać swoje, a nasza praca się obroni. Niektórzy piłkarze nie są w optymalnej formie jak choćby Patryk Lipski, który potrafił zagrać dobry mecz z Broendby. To kamyczek do mojego ogródka, bo poczuwam się do odpowiedzialności za moich piłkarzy. Pracujemy nad tym i w natłoku meczów Patryk dostanie szansę. Wierzę, że pomoże nam osiągnąć sto procent tego, co jest do zrobienia w tej rundzie. Lukas Haraslin też zebrał ostatnio sporo krytyki, ale to zawodnik, który kreuje dużo sytuacji, nas czołowy piłkarz. Wkrótce może zacząć seryjnie strzelać gole - uważa Stokowiec.

Stałe fragmenty gry



W minionym sezonie Lechia zdobyła 14 bramek po rzutach wolnych i rzutach rożnych. W obecnym ani jednego, choć samych "kornerów" miała 85, co jest drugim wynikiem w lidze po Lechu Poznań (87). Choć gdańszczanie dostają najwięcej kartek w ekstraklasie, trenerowi wciąż brakuje w zespole agresywności, choć w nieco innym tego słowa znaczeniu.

- Trzeba uderzyć się w pierś. W minionym sezonie było sporo meczów, o których wyniku przesądziliśmy na naszą korzyść właśnie w ten sposób. Musimy poprawić jakość dośrodkowań. Próbowaliśmy różnych kombinacji i byliśmy blisko, ale liczy się to, co w sieci. Musimy być dużo bardziej agresywni w polu karnym, bo są chwile w meczach, gdy nam tego brakuje. Cały czas poruszamy się w granicach maksymalnych możliwości tej drużyny, więc zwracam dużą uwagę na agresywność w graniu. Mamy momenty dekoncentracji, za które płacimy najwyższą cenę - kończy szkoleniowiec biało-zielonych.

Lechia Gdańsk dostaje najwięcej kartek w ekstraklasie




bilet Lechia Gdańsk

Lechia Gdańsk nie prowadzi sprzedaży karnetów na rundę jesienną 2021/22. Ważność karnetów z jesieni 2020 przedłużona jest o cztery pierwsze mecze Lechii w sezonie 2021/2022 rozgrywane na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk (2, 4, 6 i 8 kolejka).

W sezonie 2021/22 ulgi przysługują:
– osoby do 18. roku życia
– osoby uczące się do 26. roku życia – w tym studenci
– seniorzy powyżej 60. roku życia

Rabat dodatkowy:
20 proc. przy zakupie minimum 3 biletów w jednej transakcji