stat

Rugby. Lechia Gdańsk - Ogniwo Sopot 16:22, Budowlani Lublin - Arka Gdynia 29:19

16 listopada 2019, 15:35
ras., dak.
aktualizacja:14:38 (17 listopada 2019)

Lechia Gdańsk uległa u siebie Ogniwu Sopot 16:22 (13:5) w ostatniej tegorocznej kolejce ekstraligi rugby. Gospodarze zdobyli jednak punkt defensywny za porażkę nie większą niż różnicą 7 pkt. Z kolei mistrzowie Polski zarobili dodatkowy punkt za minimum cztery przyłożenia. Natomiast w niedzielę Arka Gdynia przegrała na wyjeździe z Budowlanymi Lublin 19:29 (0:17) i całą zimę spędzi na ostatniej pozycji w ekstralidze.



Aktualizacja, niedziela, 14:38

Budowlani Lublin - ARKA GDYNIA 29:19 (17:0)

Punkty: Janeczko 15, Khomenko 5 Kasprczak 5, Grabowski 4 - Sherazadishvili 5, Kasperek 5, Bojke 5, Sirocki 4

ARKA: Bartkowiak, Plichta, Dzabakhidze - Ziętkowski, Zypper - Łomakin, Kuzimski, Gajowniczek - Sherazadishvili - Bordowski - Wolszon, Hluskow, Sirocki, Szyc, Rączkowski oraz Kasperek, Bojke, Żarczyński, Witt, Kalina, Litwińczuk, Stojowski, Santowski

LECHIA Gdańsk
OGNIWO Sopot


Arka Gdynia w ostatnim meczu w tym roku mierzyła się z Budowlanymi w Lublinie. To jedyny zespół, który w całej rundzie jesiennej nie zdobył ani punktu. Oba zespoły dzieliło jedno "oczko" w tabeli przed pierwszym gwizdkiem.

Po bardzo wyrównanym początku spotkania, w 15. minucie jako pierwsi wynik otworzyli gospodarze, gdy przyłożenie zdobył Oleksandr Khomenko. Lublinianom nie udało się jednak podwyższyć, ale niedługo potem po raz kolejny znaleźli się w strefie punktowej za sprawą Arkadiusza Janeczko. Tym razem rugbiści wykorzystali okazję bonusową i po kopie Macieja Grabowskiego było 12:0.

Do trzeciego przyłożenia doszło jeszcze przed przerwą, a następne punkty na swoim koncie zgromadził Janeczko. Oba zespoły schodziły do szatni przy wyniku 17:0

Po przerwie "Buldogi" wzięły się za odrabianie strat. Goście mogli dopisać sobie pierwsze punkty niedługo po zmianie stron, gdy przyłożył Giga Sherazadishvili. Budowlani odpowiedzieli jednak w podobny sposób, a po trzecim przyłożeniu Janeczko wyrastał na bohatera spotkania.

Podopieczni Dariusza Komisarczuka chcieli godnie zakończyć jesienne rozgrywki, dlatego robili co mogli, ale pozwolili Stanisławowi Kasprzakowi na 80-metrowy rajd, zwieńczony 5 punktami. Skutecznie podwyższył Grabowski i mieliśmy 29:5

Przyjezdni nie składali broni i jeszcze przed końcem zdołali zmniejszyć różnicę po akcji Piotra Bojke, a chwilę później precyzyjne kopnięcie zaliczył Szymon Sirocki. To nie było jednak wszystko, bo w pogoni za rywalem akcję za siedem "oczek" wykonali Łukasz Kasperek i raz jeszcze Sirocki. Mecz zakończył się wynikiem 29:19.

Po niedzielnej spotkaniu, lublinianie przeskoczyli Arkę w tabeli, co oznacza, że "Buldogi" całą zimę spędzą na ostatnim miejscu w ekstralidze rugby.

- Jeśli spojrzymy na wynik, to okaże się, że zaczęliśmy pracować dopiero w drugiej połowie. Na placu pojawili się Piotr Bojke i Łukasz Kasperek, po czym nasz młyn ruszył do przodu. Pierwsze minuty były jednak bardzo mocne i solidne, ale to Budowlani zaczęli od przyłożenia, gdy popełniliśmy 2-3 błędy. Bolączką mogą być karne rywali, które za każdym razem przybliżały ich do pola punktowego. To był mecz walki i z pewnością mógł się podobać, bo i my i rywale dobrze broniliśmy. Myślę, że gdyby to spotkanie było rozgrywane u nas, to byśmy wygrali. Niestety 4 najbliższe miesiące spędzimy na dnie tabeli, ale dobrze wiemy, że musimy ciężko przepracować ten czas - mówił po meczu trener Dariusz Komisarczuk.



LECHIA GDAŃSK - OGNIWO SOPOT 22:16 (13:5)

Punkty: Boczulak 9, Buczek 7 - Szablewski 5, Grabowski 5, Burrows 5, Mokrecow 5, Riekert 2

LECHIA: Gigashvili, Buczek, Witoszyński - M.Krużycki, Lademann - K.Krużycki, Płonka, Tsivtsivadze - Janeczko - Boczulak - Makar, K.Bracik, Wójtowicz, M.Bracik - Malinin oraz Olszewski, Smoliński, Kacprzak, Stolarz, Kossakowski, Górniewicz

OGNIWO: Marcin Wilczuk, Karol, Bysewski - Anuszkiewicz, Powała-Niedźwiedzki - Grabowski, Przychocki, Zeszutek - Szablewski - Riekert - Czasowski, Olszewski, Mrowca, Burrows - Żuk oraz Mokrecow, Mariusz Wilczuk, Burek

Do ostatniego dla obu ekip ligowego meczu w tym roku, Lechia Gdańsk wbrew zapowiedziom, przystąpiła z Rafałem Janeczko, który wcześniej odpoczywał ze względu na uraz mięśnie dwugłowego. Z kolei Ogniwo Sopot nie mogło skorzystać z Wojciecha Piotrowicza i Mateusza Plichty. Część rugbistów zaprezentowała się z gustownym wąsem promując akcję Movember, przypominającą o profilaktycznych badaniach wśród mężczyzn pod kątem zachorowania na raka jąder.

Mecz lepiej rozpoczął się dla gospodarzy, którzy prowadzili już 6:0 po dwóch celnych kopach Pawła Boczulaka z rzutów karnych. W 12. minucie po błędzie w podaniu gdańszczan z piłką w pole punktowe Lechii pognał Łukasz Szablewski. Sopocianie, nie odbili jednak prowadzenia, bo podwyższyć nie zdołał Vian Riekert.

Wyrównana pierwsza połowa przyniosła kolejne punkty dopiero na krótko przed przerwą. Lechia zagrała mocno w młynie, a sopocianie popełnili przewinienie w momencie, gdy biało-zieloni mieli szansę na zdobycie punktów. Sędzia Dariusz Reks zaliczył więc "karną siódemkę", czyli pełne 7 pkt dla Lechii, które zgodnie z regulaminem przypisano w protokole meczowym kapitanowi zespołu Grzegorzowi Buczkowi.



Druga połowa rozpoczęła się dość chaotycznie. Tym razem niecelnie kopał na słupy Boczulak, a chwilę później arbiter nie zaliczył punktów dla Lechii przy próbie przyłożenia. W 53. minucie przyłożyć zdołali sopocianie. Mistrzowie Polski ponownie nie zdołali jednak zdobyć podwyższenia i Lechia wciąż prowadziła 13:10.

Gdańszczanie od 63. minuty musieli zagrać przez 10 minut w osłabieniu po żółtej kartce. Niemal na początku gry w czternastu, Lechia pozwoliła sopocianom na przyłożenie po dobrej grze w formacji młyna. Mistrzowie Polski w końcu zdołali też podwyższyć za 2 pkt i objęli prowadzenie 17:13 przy wzmagającym się dopingu kibiców, którzy przyjechali z Sopotu.

Rzut karny na 3 pkt. zamienił jednak Boczulak i Lechia zmniejszyła stratę do 16:17. Odpowiedź mistrzów Polski była błyskawiczna - kolejne przyłożenie, po akcji na kontakcie, ale bez podwyższenia i 22:16 dla Ogniwa w 73. minucie meczu. W tym momencie podopieczni Karola Czyża zapewnili sobie bonus ofensywny za minimum cztery przyłożenia.

- Typowy mecz walki. Emocje co do jakości i stylu gry, pozostawiały trochę do życzenia, ale mamy środek jesieni i te piłki trochę leciały z rąk. Cieszymy się z wygranej, bo wróciliśmy z dalekiej podróży, patrząc na kadrowe osłabienia a Lechia dobrze radziła sobie w młynie dyktowanym. Stanęliśmy jednak na wysokości zadania. Teraz zawodnicy dostaną trochę przerwy nie licząc chłopaków powołanych do reprezentacji i po nowym roku wznowimy treningi przed rundą wiosenną - podsumował szkoleniowiec Ogniwa.

Typowanie zakończone 3 pkt.

16 listopada 2019, godz. 14:00
HIT

Tak typowano 256 typowań

14% LECHIA Gdańsk
1% REMIS
85% OGNIWO Sopot

Typowanie zakończone 3 pkt.

Rugby - Ekstraliga
Budowlani Lublin 29:19 ARKA Gdynia
17 listopada 2019, godz. 13:00

Tak typowano 246 typowań

83% Budowlani Lublin
0% REMIS
17% ARKA Gdynia

Tabela po 9 kolejkach

Rugby - Ekstraliga

Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 Master Pharm Łódź 8 8 0 0 336:118 37
2 OGNIWO SOPOT 8 6 0 2 207:126 30
3 Pogoń Awenta Siedlce  8 6 0 2 211:125 30
4 Juvenia Kraków 8 5 0 3 230:189 25
5 Skra Warszawa 8 4 0 4 256:196 20
6 LECHIA GDAŃSK 8 3 0 5 187:156 17
7 Orkan Sochaczew 8 3 0 5 151:198 14
8 Budowlani Lublin 8 1 0 7 109:313 5
9 ARKA GDYNIA 8 0 0 8 101:367 1

Przed sezonem z rozgrywek wycofali się KS Budowlani Łódź i w ekstralidze gra 9 zespołów. Zdegradowana zostanie najsłabsza drużyna, a ósma zagra w barażu ze zwycięzcą I ligi.

Tabela wprowadzona: 2019-11-17
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 9 kolejki

LECHIA GDAŃSK - OGNIWO SOPOT 16:22 (13:5)
Budowlani Lublin - ARKA GDYNIA 29:19 (17:0)
Juvenia Kraków - Pogoń Awenta Siedlce 18:26 (8:21)
Skra Warszawa - Orkan Sochaczew 20:16 (13:13)
Pauzuje: Master Pharm Łódź

ras., dak.

Marek Przychocki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Piotr Zeszutek i Grzegorz Buczek

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Władysław Grabowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Robert Wójtowicz, Vian Riekert

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kewin Bracik

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Sebastian Dobkowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Paweł Boczulak

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kibice

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kibice

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Ogniwo Sopot

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Stanisław Powała-Niedźwiecki, Oleksandr Czasowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Piotr Zeszutek

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Wojciech Karol

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Wojciech Karol, Michał Krużycki, Irlaki Tsivtsivadze

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Władysław Grabowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kibice

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Aleko Gigashvili

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Marek Płonka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kewin Bracik i Gregorz Buczek

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Michał Krużycki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Michał Krużycki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Grzegorz Buczek, Marcin Wilczuk

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Romam Żuk, Dwayne Burrows

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Dwayne Burrows

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Władysław Grabowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Michał Krużycki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Piotr Zeszutek

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Grzegorz Buczek, Piotr Zeszutek, Łukasz Szablewski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Marek Przychocki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Irlaki Tsivtsivadze

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Paweł Boczulak

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Łukasz Anuszkiewicz

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Miłosz Bracik

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Karol Czyż

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Jurij Buchało

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Sebastian Szulta, Karol Czyż

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Radość Lechii Gdańsk

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Jurij Buchało

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Oleksandr Czasowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Lechia Gdańsk - Ogniwo Sopot

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Dwayne Burrows

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Dwayne Burrows

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Dwayne Burrows

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Roman Żuk

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl