Lechia Gdańsk. To on zastąpi Patryka Lipskiego? Mateusz Sopoćko: Wróciłem mocniejszy

9 sierpnia 2020, 10:00
Rafał Sumowski

Lechia Gdańsk

- Wejście do Lechii miałem dobre, później się to trochę zatrzymało. Teraz czuję się mocniejszy i czekam z niecierpliwością na początek nowego sezonu. - mówi Mateusz Sopoćko, który wrócił do Gdańska z wypożyczenia do Podbeskidzia Bielski-Biała. Po odejściu Patryka Lipskiego to 21-latek wydaje się być głównym kandydatem do gry na pozycji 10. - Poczekajmy na kolejne ruchy transferowe. Mam nadzieję, że swoje szanse dostanę. Muszę pokazać swoją wartość i walczyć o swoje - dodaje piłkarz.



Lechia Gdańsk. Stroje na sezon 2020/21. Nie będzie prezentacji dla kibiców



Rafał Sumowski: W związku z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa, zgrupowanie Lechii Gdańsk zostało przerwane po jednym dniu. Jak się pan czuje i jak odnajduje w tym zamieszaniu?

Mateusz Sopoćko: Wszyscy czujemy się dobrze. Siedzę w domu na kwarantannie, ćwiczę i czekam na poniedziałkowe testy. Myślę, że nie ma sensu rozwodzić się nad tą sytuacją. Zobaczymy co wykażą badania.

W najlepszym przypadku stracicie tydzień przygotowań. To dużo?

Z drugiej strony mieliśmy krótki odpoczynek i teraz mamy dodatkowy czas na regenerację, a z drugiej pozostałe zespoły zaczynają trenować i nam trochę odskakują. Nie jesteśmy jedyni w tej sytuacji, bo podobnie jest w Wiśle Płock, a podobnie może zdarzyć się w innych klubach, gdy przyjdą wyniki testów. Sytuacja jest więc dynamiczna.

Zostawmy już koronawirusa. Wraca pan do Lechii po wypożyczeniu do Podbeskidzia. W Bielsku-Białej wywalczył pan awans do ekstraklasy i zdobył 3 gole w 19 meczach I ligi. Wchodził pan jednak głównie ławki i zagrał łącznie 741 minut. Liczył pan na więcej?

Na początku liczyłem, że troszkę inaczej będzie to wyglądało. Trafiłem jednak do nie byle jakiej, dobrej drużyny. Zszedłem poziom niżej, ale do zespołu, w którym miałem się od kogo uczyć. Nie był to zatem czas stracony, wręcz przeciwnie. Zespół osiągnął wielki sukces w postaci awansu, a ja się rozwinąłem.

Czy Lechia Gdańsk mogła uratować zgrupowanie? Klub tłumaczy decyzje



Fakt, że zespół prowadzi Krzysztof Brede miał duże znaczenie?

Trener Brede pracował w Lechii z młodzieżą i już w Gdańsku pokazywał, że ma do niej dobre podejście. Jest wymagający i dobrze mi się z nim współpracowało, sporo mnie nauczył zwłaszcza jeśli chodzi o dyscyplinę na boisku i poza nim.

Ile różni się obecny Mateusz Sopoćko od tego, który szedł na wypożyczenie?

Ciężko mi ocenić, bo dopiero mieliśmy jeden trening i to w podgrupach, ale mentalnie czuję się dużo mocniejszy. Każde wejście na boisko w I lidze dużo mi dało. Również strzelone bramki dodały mi pewności siebie. Rozwinąłem się i nauczyłem zachowań boiskowych, których wcześniej nie miałem w swoim repertuarze.

Różnice pomiędzy ekstraklasą a I ligą były takie jak się pan spodziewał?

W ekstraklasie rozegrałem raptem kilka spotkań, więc trudno mi się silić na złożone porównania obu klas rozgrywkowych. Chociaż w Podbeskidziu nie brakowało dobrych piłkarzy, na pewno ogólnie na zapleczu jest mniej jakościowych graczy, takich którzy potrafią zrobić różnicę - minąć trzech rywali i zdobyć gola. Poza tym I liga jest bardzo wybiegana i same schematy nie odbiegają jakoś bardzo od ekstraklasy. Zasadniczą różnicę robią indywidualności, o których wspomniałem.

Lechia Gdańsk. Zgrupowanie przerwane. Piłkarze na kwarantannie



Czy trener Piotr Stokowiec jasno określił jaka będzie pańska rola w zespole?

Trener powiedział, że na każdym treningu walczę o pierwszy skład i tyle. Muszę pokazać swoją wartość i walczyć o swoje.

Odszedł grający na pana pozycji Patryk Lipski więc będzie łatwiej? Na ten moment do gry na "dziesiątce" oprócz pana kandydują Jakub Kałuziński i Kacper Urbański.

Odszedł Patryk, ale poczekajmy na kolejne ruchy transferowe. Mam nadzieję, że swoje szanse dostanę. W Podbeskidziu zdarzało mi się też zagrać na skrzydle i z tej pozycji zdobyłem nawet bramkę, więc jest zawsze jakaś alternatywa.

Jakie ma pan oczekiwania względem nadchodzącego sezonu?

Chcę grać regularnie i łapać minuty w każdym spotkaniu. To jest dla mnie najważniejsze. Wejście do Lechii miałem dobre, później się to trochę zatrzymało. Teraz czuję się mocniejszy i czekam z niecierpliwością na początek nowego sezonu.

Tomasz Makowski na celowniku klubów z Anglii

Czy Mateusz Sopoćko będzie grał w Lechii Gdańsk?
20%

tak, będzie regularnie grał w pierwszym składzie

37%

będzie ważnym zmiennikiem

34%

od czasu do czasu wejdzie z ławki

9%

nie, wkrótce trafi na kolejne wypożyczenie

zakończona

łącznie głosów: 667