Po meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa. Dusan Kuciak i kluby ukarani, sędzia nie

30 kwietnia 2019 (artykuł sprzed 1 roku)
ras.

Lechia Gdańsk

Najnowszy artukuł na ten temat

Arka Gdynia ukarana przez Komisję Ligi. Musi zapłacić 10 tys. zł

Po 30 tys. zł grzywny dla klubów za zachowanie ich kibiców i 10 tys. zł kary dla Dusana Kuciaka za krytykę sędziego. To decyzje Komisji Ligi Ekstraklasy SA po meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa (1:3). Ponadto anulowano żółtą kartkę Filipa Mladenovicia ze spotkania z Pogonią Szczecin (4:3).



Przeczytaj co Jerzy Jastrzębowski mówi o zdobyciu Pucharu Polski w 1983 roku i jak ocenia szansę na trofeum obecnej Lechii Gdańsk



Na wtorkowym posiedzeniu Komisja Ligi Ekstraklasy SA postanowił ukarać Lechię Gdańsk i Legię Warszawa za zachowanie ich kibiców podczas meczu 33. kolejki ekstraklasy. Na oba kluby nałożono grzywny po 30 tys. zł. Przypomnijmy, że zarówno fani gospodarzy jak i gości odpalili podczas spotkania środki pirotechniczne.

10 tys. zł zapłaci Dusan Kuciak, który dobrowolnie poddał się karze. Po przegranym przez Lechię spotkaniu bramkarz biało-zielonych w mocnych słowach skrytykował pracę sędziego Daniela Stefańskiego. Zarzucił arbitrowi m.in., że okradł Lechię z punktów.

Dusan Kuciak: To kradzież. Przeczytaj więcej wypowiedzi piłkarzy i trenera Lechii Gdańsk



Race kibiców Lechii na meczu z Legią.


Posiedzenie komisji przyniosło jednak i dobre wieści dla gdańszczan. Uwzględniono bowiem protest Lechii i anulowano żółtą kartkę, którą w meczu 32. kolejki przeciwko Pogoni Szczecin napomniany został Filip Mladenović. Oznacza to, że obecnie Serb ma w tym sezonie nie dziesięć, a dziewięć "żółtek".

Przypomnijmy, że po 12. tego typu upomnieniu piłkarz musi pauzować aż przez dwie kolejki. W Lechii najbliżej takie absencji jest Michał Nalepa, który uzbierał 11 żółtych kartek.

Zagłosuj, czy powinny być konsekwencje dla sędziego meczu Lechia - Legia



Kibice Legii odpalają race podczas meczu w Gdańsku.


Żadna z decyzji komisji nie dotyczy jednak kwestii związanych z pracą sędziego Stefańskiego. Jego pracę w oficjalnym oświadczeniu skrytykował natomiast prezes Lechii Adam Mandziara. Poniżej pełna treść oświadczenia:

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:3. Przeczytaj relację, zobacz foto i video oraz wystaw oceny piłkarzom i trenerowi



"Minęło już ponad 36 godzin od zakończenia sobotniego meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa, dlatego z dystansem i po ostudzeniu emocji chciałbym jako Prezes Zarządu Lechii Gdańsk odnieść się do licznie pojawiających się komentarzy.

Na wstępie, z dużym szacunkiem chciałbym podziękować Panu Prezesowi Zbigniewowi Bońkowi za bezstronną postawę wobec zaistniałych okoliczności oraz zajęcie zdecydowanego stanowiska wobec wszelkich kontrowersyjnych zdarzeń w trakcie trwania sobotniego meczu.

Absolutnie zgadzam się z opinią Pana Prezesa Bońka, że w sytuacji zaistniałej w pierwszych minutach meczu bezdyskusyjnie należał się drużynie Lechii rzut karny i czerwona lub przynajmniej żółta kartka dla zawodnika Legii. Sytuacja ta miała niewątpliwy wpływ na dalszy przebieg meczu.

Jednocześnie chcemy jako Lechia Gdańsk zaznaczyć, że mamy absolutne zaufanie do władz Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jesteśmy przekonani, że te zdarzenia zostaną wnikliwie przeanalizowane i zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Natomiast, odnosząc się do słów Pana Zbigniewa Przesmyckiego, Przewodniczącego Kolegium Sędziowskiego, chciałbym podkreślić, że opowiadanie bajek to specjalność Braci Grimm, a nie osoby pełniącej tak odpowiedzialną funkcję. Jeżeli Szef Sędziów akceptuje i daje przyzwolenie na takie karygodne błędy swoich podopiecznych, to znaczy, że może nie jest odpowiednią osobą na tym stanowisku.

Dotyczy to również konfabulacji na temat miejsca zamieszkania Pana Daniela Stefańskiego. Od wczoraj wiemy, że Pan Stefański od wielu lat mieszka na stałe w Warszawie, a nie w Bydgoszczy, i skoro to nie miało znaczenia, to dlaczego ten fakt był ukrywany przed publicznością?

Zaistniały przypadek spotyka się z oczywistym brakiem przejrzystości w obsadzie sędziowskiej meczów. Uwzględniając sprawy etyczne i zasady fair play, nie wyobrażam sobie sytuacji, że na przykład sędzia mieszkający w Madrycie sędziuje spotkanie Realu Madryt przeciwko FC Barcelonie. Czy mecz A.C. Mediolan przeciwko Juventusowi Turyn prowadziłby sędzia z Mediolanu? Oczywiście byłoby to niedopuszczalne i wskazywałoby na ewidentny konflikt interesów.

Oczywistym jest, że będziemy wnioskować do władz PZPN o nieobsadzanie Pana Stefańskiego w meczach naszego zespołu w przyszłości.

Na koniec pragnę przeprosić wszystkich kibiców Lechii Gdańsk, że nie mamy wpływu oraz możliwości podjęcia działań formalnoprawnych, by zmienić zaistniałą sytuację oraz bieg wydarzeń. Jest to dla mnie, drużyny i sztabu trenerskiego niezmiernie przykre. Jedyne, co możemy zagwarantować, to to, że do ostatnich minut rozgrywek rundy finałowej LOTTO Ekstraklasy będziemy dokładać wszelkich starań, aby osiągnąć jak najwyższy wynik sportowy.

Kończymy polemikę dotyczącą meczu z Legią Warszawa i koncentrujmy się na finale Totolotek Pucharu Polski na PGE Stadionie Narodowym. Jest to dla nas i dla wszystkich sympatyków Lechii Gdańsk moment bardzo ważny, wręcz historyczny, na który czekaliśmy od wielu, wielu lat.

Liczymy na fair play ze strony PZPN.

Adam Mandziara, Prezes Zarządu Lechii Gdańsk"


Typowanie zakończone 3 pkt.

Jagiellonia Białystok 0:1 LECHIA Gdańsk
2 maja 2019, godz. 16:00
Warszawa
HIT

Tak typowano 657 typowań

20% Jagiellonia Białystok
13% REMIS
67% LECHIA Gdańsk

ras.