Lechia Gdańsk nie zmienia celów sportowych. Adam Mandziara: TOP 5 w ekstraklasie

17 października 2020, 20:15
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

Mimo przekładanych meczów oraz utrudnionych przygotowań z powodu zakażeń koronawirusem cel sportowy Lechii Gdańsk pozostaje taki jak w poprzednich sezonach. - Zawsze gramy o pierwsza piątkę i z wyjątkiem jednego roku, w którym było trochę krytycznie, zawsze to nam się udaje - podkreśla Adam Mandziara, prezes biało-zielonych. Dodatkową motywacją są premie od sponsora głównego, które czekają tylko za miejsca gwarantujące start w europejskich pucharach.



Prezes Lechii Gdańsk znów w Radzie Nadzorczej Ekstraklasa SA



Lechia Gdańsk 19 października, w poniedziałek o godzinie 20:30 zmierzy się z Pogonią Szczecin przy pustych trybunach. Dla biało-zielonych będzie to pierwszy mecz w ekstraklasie po ponad trzytygodniowej przerwie, a zarazem pierwsze spotkanie w serii czterech, które należy rozegrać w ciągu 13 dni.

- Jest nuta niepewności, bo ten sezon i przygotowania do niego są rozchwiane. Jednak trenowanie i gra sprawiają nam radość. Jesteśmy dobrze nastawieni. Cieszymy się, że będziemy grać co trzy dni. Chcemy pokazać, że w tej rudnej sytuacji potrafimy się odnaleźć - mówił Piotr Stokowiec na przedmeczowej konferencji prasowej, unikając jednocześnie jasnych deklaracji wynikowych.

Nowy kontrakt dla Jarosława Kubickiego



Natomiast takie deklaracje padły z ust Adama Mandziary, gdy zapytałem, czy obowiązuje hasło, które pojawiło się w Gdańsku w 2014 roku, wraz z objęciem większościowego pakietu akcji klubu przez obecnego właściciela, czyli gra o TOP 5 w ekstraklasie.

- Dzięki temu Lechia zdobyła pewną markę na na rynku polskim i europejskich. Zawsze gramy o pierwsza piątkę i z wyjątkiem jednego roku, w którym było trochę krytycznie, zawsze to nam się udaje - podkreśla prezes gdańskiego klubu.
Ta konsekwencja przynosi Lechii wymierne korzyści. Aż 20 procent całej sumy, którą dzieli Ekstraklasa SA między uczestników rozgrywek, przeznaczonych jest na tzw. ranking historyczny. Kluby otrzymują pieniądze w zależności od wyników, które osiągały w pięciu ostatnich sezonach.

Maciej Kalkowski o pożegnaniu z Lechią Gdańsk: Rozstaliśmy się jak ludzie



Ostatnio do podziału było 45 mln zł. Z tego tytułu wypłata dla Gdańska wynosiła 4,45 mln zł. To czwarty wynik w lidze. Więcej pieniędzy trafiło jedynie do: Legii Warszawa (5,49 mln), Jagiellonii Białystok (5,14) i Lecha Poznań (4,79).

Kolejną nagrodą jest miejsce w Radzie Nadzorczej Ekstraklasa SA. Do tego siedmioosobowego gremium z urzędu wchodzą przedstawiciele pierwszych czterech klubów w ligowej tabeli z ostatniego sezonu. Lechii udało się to właśnie po raz czwarty, a po raz trzeci w radzie zasiada prezes Mandziara.

Ostatnia wypłata dla Lechii Gdańsk z ekstraklasy - łącznie ponad 15 mln zł



Dodatkową motywacją do gry o najwyższe cele są premie, które są do podjęcia od sponsora głównego klubu, czyli Energa SA. Według naszych ustaleń na mocy ogłoszonego, nowego kontraktu Lechia poza kwotą gwarantowaną otrzyma jeszcze dodatkowe pieniądze, jeśli zajmie jedno z miejsc gwarantujących start w europejskich pucharach.

- Faktem jest duża premia za wyniki. Będzie próbować ugrać jak najwięcej. Zawsze tak robiliśmy, bo byliśmy ambitni. Na boisku walczyliśmy do końca i tak będzie tym razem. A co z tego wyjdzie? Na razie gramy od meczu do meczu. Jak będzie tendencja pozytywna w wynika, to wszyscy będziemy się cieszyć - deklaruje Adam Mandziara.

Rekordowy kontrakt Lechia Gdańsk - Energa SA. 60 proc. więcej pieniędzy dla klubu



Dla szkoleniowca biało-zielonych gra pod szyldem możnego sponsora, ale i związane z tym oczekiwania, nie jest niczym nowym.

- Wiem, jaka to odpowiedzialność, gdyż wcześniej prowadziłem drużynę, której sponsorem był KGHM. Cieszę się, że Energa i Grupa Orlen zauważyli jak Lechia jest ważnym elementem gdańskiej społeczności. Razem budować będziemy markę klubu. Czujemy odpowiedzialność, że reprezentujemy tak potężnego sponsora i postaramy się godnie z tej roli wywiązać - zapewnia Piotr Stokowiec.
Na razie jednak biało-zieloni nie zamierzają zmieniać przydomka na "Nafciarzy", ani ścigać się z Robertem Kubicą, który jest najbardziej rozpoznawalną sportową wizytówką Grupy Orlen.

- Na rynku europejskim i światowym Kubica ma dużą markę i daleko nam, aby pod tym względem z nim się równać. Dlatego koncentrujemy się nad swoimi podstawowymi zadaniami, które mamy do wykonania na boisku. Na razie chcemy dać się wykazać obecnej kadrze, a zimą zobaczymy, co dalej. Trzeba spokojnie poczekać, choć już szukamy, jesteśmy aktywni, by dokonywać wzmocnień, gdy będą one potrzebne i nadarzy się dobra ku temu sposobność - zapewnia prezes Lechii Gdańsk.

Piłkarze Lechii Gdańsk w reprezentacjach narodowych - bilans występów



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
19 października 2020, godz. 20:30

Tak typowano 329 typowań

79% LECHIA Gdańsk
11% REMIS
10% Pogoń Szczecin