Lechia II wciąż liderem III ligi

1 września 2012 (artykuł sprzed 9 lat)
Rafał Sumowski, Krzysztof Klinkosz
Najnowszy artukuł na ten temat Polonia Gdańsk czeka na Argentyńczyka

Istnej demolki na rezerwach Arki Gdynia dokonali na własnym boisku piłkarze Polonii Gdańsk, którzy w trzecioligowych derbach Trójmiasta wygrali aż 5:0 (2:0). Pewne zwycięstwo odniósł także drugi zespół Lechii Gdańsk, który pokonując Cartusię 3:0 (1:0) obronił pozycję lidera rozgrywek. Przed tygodniem gdyński Bałtyk niespodziewanie przegrał z rezerwami Pogoni Szczecin, w sobotę zremisował zaś z inna Pogonią - z Barlinka 2:2 (1:2).



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - III liga
POLONIA Gdańsk 5:0 ARKA II Gdynia
1 września 2012, godz. 11:00

Tak typowano 229 typowań

65% POLONIA Gdańsk
17% REMIS
18% ARKA II Gdynia


Polonia Gdańsk - Arka II Gdynia 5:0 (2:0)
Bramki: Piątkowski 20, Rychłowski 35,59, Anusik 49, Jaśniewski 90

POLONIA: Cimanowski - Stanisławski, Zgliński, Skowroński, Skarżyński - Kozłowski, Pikulski (15 Drożdżak), Rychłowski (83 Jaśniewski), Ł. Borkowski (78 Pietruszka) - Anusik (77 K. Borkowski), Piątkowski

ARKA II Kamola - P.Robakowski, Haberka, Sulewski, Wojowski - Ziętarski, Czoska (68 Bębenek), Formella, Róg - Wardziński, Słowiński (62 D. Patelczyk)

Pierwsze minuty spotkania na stadionie przy ul. Marynarki Polski upłynęły pod znakiem wyrównanej gry w środku pola. Groźnie dla Polonii zrobiło się po rajdzie prawą stroną Macieja Wardzińskiego, ale Dariuszowi Formelli zabrakło miejsca do oddania czystego strzału. Chwilę później na spalonym znalazł się Fabian Słowiński.

Tymczasem w zespole gdańszczan urazu doznał Patryk Pikulski, który już po kwadransie gry musiał opuścić boisko. W miejsce pomocnika na murawie zameldował się Daniel Drożdżak. Polonia uśpiła nieco czujność gości i w 20 minucie objęła prowadzenie za sprawą Adama Piątkowskiego, który wykorzystał prostopadłe podanie i strzałem z prawej strony na długi słupek pokonał Patryka Kamolę zdobywając swojego drugiego gola w tym sezonie.

Arka rzuciła się do ataków, a gra się zaostrzyła. Napór podopiecznych Roberta Wilczyńskiego nie przynosił jednak skutku co wykorzystali gospodarze. Sam na sam z Kamolą znalazł się Szymon Rychłowski, który doszedł do piłki pomiędzy dwójką obrońców i strzałem niemal w samo okienko bramki podwyższył prowadzenie Polonii.

Po zmianie stron gospodarze od razu "usiedli" na połowie przyjezdnych, a pierwszą sprzyjającą okazję wykorzystał Bartosz Anusik, który w podbramkowym zamieszaniu oddał celny strzał z najbliższej odległości pokonując zdezorientowanego Kamolę.

Wysokie prowadzenie gospodarzy sprawiło, że tempo gry po ich stronie nieco "siadło", ale tylko na chwilę. Wyprzedzając obrońców do prostopadle zagranej piłki dopadł Rychłowski, który minął golkipera gdynian i pewnie skierował futbolówkę do pustej bramki. Kropkę nad "i" postawił w ostatniej minucie spotkania Daniel Jaśniewski, którego trener Paweł Pagieła wprowadził na boisko zaledwie chwilę wcześniej.

- Nie pamiętam kiedy w szatni ostatnio panowała taka radość. Oczywiście nie licząc awansu. Arka to jest marka bez względu na to czy to pierwszy czy drugi zespół, więc zwycięstwo w takich rozmiarach to dla nas ogromny sukces. Goście praktycznie nie stworzyli dziś zagrożenia, a nam wpadały praktycznie wszystkie strzały - cieszył się po spotkaniu Paweł Pagieła.

W odmiennym nastroju był Robert Wilczyński, który po meczu przeprowadził długą rozmowę ze swoimi podopiecznymi. Gdynianie drugi mecz z rzędu stracili przynajmniej cztery bramki, a o mało agresywnej postawie w defensywie świadczy chociażby fakt, że sędzia sobotniego spotkania nie pokazał ani jednej kartki.

- Sędzia żartował po spotkaniu czy ma wpisać do protokołu, że sami strzelaliśmy sobie bramki. W ataku brakowało nam sytuacji i jak na razie nie widzę następcy Mateusza Szwocha, który dobrze radzi sobie w pierwszym zespole. Jak widać nie wszyscy mają warunki motoryczne by grać na pełnych obrotach przez 90 minut. Nastąpiła weryfikacja pewnych rzeczy, a ja mam materiał do przemyśleń. Nie każdy z tych chłopaków będzie grał w piłkę - krytycznie podsumował szkoleniowiec żółto-niebieskich, którzy z jednym punktem znajdują się na ostatnim miejscu tabeli.

Lechia II Gdańsk - Cartusia 3:0 (1:0)
Bramki: Przybylski 35, Deleu 80, Grzelczak 87

LECHIA: Sobczak - Deleu, Iwanowski, Bajić, Przybylski - Żmijewski, Frankowski (77 Skrzecz), Szamp, P.Wiśniewski, Górka (60 Ł.Wiśniewski) - Grzelczak

Pewnie wygrała również Lechia II, która w składzie miała aż czterech do niedawna podstawowych piłkarzy pierwszej drużyny (Deleu, Bajić, Wiśniewski, Grzelczak). Podopieczni Tomasza Untona pokonali na własnym boisku pewnie Cartusię i zdołali obronić pozycję lidera w tabeli. Co ciekawe przez ostatni kwadrans biało-zieloni grali w dziesiątkę, gdy za drugą żółtą kartkę zejść musiał Piotr Wiśniewski.

Z dobrej strony przy Traugutta zaprezentował się Brazylijczyk Deleu. Obrońca zaliczył asystę przy pierwszym golu, gdy już do pustej bramki celny strzał oddał Piotr Przybylski, a także zaliczył trafienie przy golu na 3:0. Była to kolejna udana ofensywna akcja obrońców, bowiem dogrywał mu inny defensor, Krzysztof Iwanowski.

Pogoń Barlinek - Bałtyk Gdynia 2:2 (2:1)
Bramki: Grąbczewski 35, Sarbinowski 44 - Kudyba 12, 58.

BAŁTYK: Biecke -Pionk, Wasielewski, Prusaczyk, Byczkowski (46. Danilczyk) -Drzymała, Klawikowski, Bodzak, Adamus (54. Bułka) - Kudyba, Toporkiewicz.

- W pierwszej połowie dała się we znaki długa podróż do Barlinka, zespół był wyraźnie zmęczony podróżą i mimo, że prowadziliśmy 1:0 to po pierwszej połowie było 2:1 dla gospodarzy. W drugiej części meczu już zdecydowanie przeważaliśmy, niestety nie wykorzystaliśmy naszych szans. Mieli takie Bułka, Danilczyk i Kudyba. Trzeba jednak przyznać, że gospodarze również mieli swoją stuprocentowa sytuację. Biorąc pod uwagę to, że po pierwszej połowie przegrywaliśmy a ostatecznie zdobyliśmy punkt, to z remisu należy się cieszyć jednak jechaliśmy na ten mecz z zamiarem odniesienia zwycięstwa - powiedział po meczu trener Bałtyku Szymon Hartman.

Autorem dwóch goli dla Bałtyku był w tym meczu Dariusz Kudyba. Już w 12 minucie wykorzystał on prostopadłe podanie z głębi pola zaś w drugiej połowie po centrze w pole karne najwyżej wyskoczył do piłki i głową uzyskał wyrównanie.

Tabela po 3 kolejkach

Piłka nożna - III liga

1 LECHIA II GDAŃSK 3 2 1 0 6:0 7
2 Pogoń II Szczecin 3 2 0 1 7:6 6
3 Energetyk Gryfino 3 2 0 1 5:4 6
4 Kotwica Kołobrzeg 3 2 0 1 3:4 6
5 Drawa Drawsko Pomorskie 3 1 2 0 4:2 5
6 POLONIA GDAŃSK 3 1 1 1 6:3 4
7 Pogoń Barlinek 3 1 1 1 5:3 4
8 BAŁTYK GDYNIA 3 1 1 1 5:4 4
9 Dąb Dębno 3 1 1 1 7:7 4
10 Błękitni Stargard Szczeciński 3 1 1 1 3:5 4
11 Gwardia Koszalin 3 1 0 2 7:6 3
12 Chemik Police 3 0 3 0 5:5 3
13 Koral Dębnica 3 1 0 2 3:4 3
14 Cartusia Kartuzy 3 1 0 2 2:6 3
15 Gryf Słupsk 3 0 2 1 5:6 2
16 ARKA II GDYNIA 3 0 1 2 2:10 1

Tabela wprowadzona: 2012-09-01



Pozostałe mecze 3. kolejki III ligi
Pogoń II Szczecin - Gryf Słupsk 4:3 (2:1), Dąb Dębno - Chemik Police 5:5 (1:2), Drawa Drawsko Pomorskie - Błękitni Stargard Szczeciński 1:1 (0:0), Koral Dębnica - Kotwica Kołobrzeg 1:2, Gwardia Koszalin - Energetyk Gryfino 2:3 (1:1).

Opinie (28) ponad 10 zablokowanych

  • Polonia Gdańsk

    Brawo tak trzymać. Widać ambicje i wole walki, trzymam kciuki za wygraną w następnym meczu.

    • 90 0

  • Słabo młodzi,płacą frycowe.

    • 8 19

  • Ile kibiców było?

    • 15 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.