stat

Legia Warszawa - Lechia Gdańsk. Piotr Stokowiec: Szykujemy się na twardy bój

27 września 2019, 18:30
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

- Legia Warszawa to jeszcze wyższe wymagania, gdyż to drużyna z marką europejską. Myślę, że my dobrze czujemy się w takich meczach. Wierzę, że to potwierdzimy. Szykujemy się na twardy bój - zapewnia Piotr Stokowiec, trener Lechii Gdańsk. - Każdy w Polsce motywuje się na tego rywala. Jednak my już jesteśmy taką drużyną, że skupiamy się na sobie. Nie chcemy być zależni od nich, a od samych siebie - dodaje Błażej Augustyn. Początek spotkania w stolicy, w ramach 10. kolejki ekstraklasy 28 września, w sobotę o godzinie 17:30. Już z nowym kontraktem zagra Dusan Kuciak, a Jaroslava Mihalika czeka 4-6 tygodni przerwy z powodu kontuzji.



Chełmianka Chełmno - Lechia Gdańsk w 1/16 finału Pucharu Polski - komplet wyników losowania



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Legia Warszawa 1:2 LECHIA Gdańsk
28 września 2019, godz. 17:30
HIT

Tak typowano 405 typowań

37% Legia Warszawa
34% REMIS
29% LECHIA Gdańsk


Nowy snajper Lechii Gdańsk. Maciej Gajos: Czegoś takiego nie widziałem.



Piotr Stokowiec debiutował jako trener Lechii Gdańsk od meczu z Legią Warszawa 11 marca 2018 roku. Na Stadionie Energa rywale wygrali 3:1. Potem były dwa bezbramkowe remisy i znów 1:3 przed własną publicznością. Po tym ostatnim pojedynku najwięcej mówiono o sędziowaniu Daniela Stefańskiego.

- Rzeczywiście trochę się wtedy działo, było wiele emocji i po wszystkim trochę bolało. Jednak nie wiem, czy teraz jeszcze ktoś z nas będzie tamte zdarzenia rozpamiętywał. Ja już o nich zapomniałem. Teraz jedziemy do Warszawy z chęcią ogrania Legii. Spojrzeliśmy na obsadę sędziowską. Wiem, że gwiżdżę Szymon Marciniak, ale mi jest całkowicie obojętne, kto sędziuje - mówi Błażej Augustyn, który w ostatnim meczu musiał zejść z boiska w 89. minucie po drugiej żółtej kartce.
Jedni nazywali to kontrowersjami inni wprost mówili, że 27 kwietnia tego roku arbiter skrzywdził Lechię.

- Dla mnie tam nie było kontrowersji. Jednak to już za nami. Nie sądzę, aby komuś siedziało to w głowie. Tamten sezon zamknęliśmy z dobrymi wynikami i już do niego nie wracamy. Mecze z Legią zawsze wyzwalają dodatkowe pokłady energii. Legia to jeszcze wyższe wymagania, gdyż to drużyna z marką europejską. Myślę, że my dobrze czujemy się w takich meczach. Wierzę, że to potwierdzimy. Szykujemy się na twardy bój - deklaruje Piotr Stokowiec, szkoleniowiec biało-zielonych.

Dusan Kuciak: To kradzież. Komentarze piłkarzy i trenerów po ostatnim meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa



5 miesięcy temu najmocniej na temat sędziowania mówił Dusan Kuciak. W sobotę wróci na Łazienkowską, gdzie w latach 2011-16 strzegł bramki Legii, z nowym kontraktem w Lechii. Nowy angaż obowiązuje do 30 czerwca 2022 roku.

- Bardzo się cieszę, że udało nam się znaleźć wspólny język i podpisać umowę. W Gdańsku jestem naprawdę szczęśliwy, tak samo jak i moja rodzina. Chcę, żeby Lechia była drużyną sukcesu - podkreśla bramkarz, który w sobotę zapewne po raz 96. stanie w oficjalnym meczu między słupkami biało-zielonych.
Poza Słowakiem w drużynie Lechii są także inni piłkarze, którzy w przeszłości reprezentowali Legię. Grali w niej także: Daniel Łukasik, Rafał Wolski, Jakub Arak i Augustyn.

- Każdy w Polsce motywuje się na tego rywala. Na meczach w Warszawie jest większa publika i towarzyszy im większe zainteresowanie. Tym bardziej warto tam się pokazać z niezłej strony. Jednak my już jesteśmy taką drużyną, że skupiamy się na sobie. Nie chcemy być zależni od nich, a od samych siebie. Jesteśmy gotowi na każde ustawienie Legii w ofensywie - zapewnia Błażej.

Zlatan Alomerović: Race przeszła pół metra od mojego biodra - wywiad z bramkarzem Lechii Gdańsk na temat meczu w Wejherowie



Do Warszawy nie pojedzie Jaroslav Mihalik, którego kontuzja stawu skokowego z meczu pucharowego z Wejherowa wymaga od 4 do 6 tygodni rehabilitacji. Do znakiem zapytania stoi gra Sławomira Peszki, który po urazie na pierwszy trening wyszedł dopiero w czwartek.

- Legia ma zawodników o wysokich umiejętnościach, a w tym sezonie zaczyna jeszcze dokładać zespołowość, czego wcześniej jej brakowało. Ta fala krytyk, która się wylała się na tę drużynę na początku sezonu, nie zabiła jej, ale wzmocniła. My też mamy zespół zaprawiony w bojach, który szybko się uczy i wyciąga wnioski - ocenia trener Stokowiec.

Gryf Wejherowo - Lechia Gdańsk 2:3 - video, foto, relacja, możliwość wystawienia ocen piłkarzom i trenerowi



Ostatnie dni przed wyjazdem do Warszawy poświęcone były m.in. na przygotowanie mentalne, by drużyna otrząsnęła się po wydarzeniach z Wejherowa.

- Wiem, jakie to jest ważne. Przygotowanie mentalne to jest ten 1-2 procent, którą mogą decydować o wielkich rzeczach. Cały czas trzeba trzymać rękę na pulsie. Pierwsze 5 minut w meczu z Gryfem pokazało, że brak koncentracji może kosztować drogo i to niezależnie od tego z kim i gdzie się gra. Jeśli nie jesteś skoncentrowany, to jesteś wolniejszy gorzej myślisz i konsekwencje tego są widoczne. widać też było, jak czasami złe korekty w składzie, czy jego niewłaściwe zbalansowanie może doprowadzić do tego, że drużyna nie będzie skuteczna. To dla nas cenne doświadczenie, bo wiemy, w którym miejscu jesteśmy. Ważnym czynnikiem jest także to, że trzymamy się razem, zawodnicy się nawzajem wspierają, a sztab reaguje odpowiednio w zależności od sytuacji: czasami ostrzej, czasami łagodniej, niekiedy tonując nastroje. Na każdym polu chcemy być mocni zarówno jeśli chodzi o przygotowania motoryczne i mentalne jak i o zagadnienia natury techniczno-taktycznej - mówi Piotr Stokowiec.