Ligowiec Roku 2020. Eksperci oceniają cz. 2. Głosuj do północy 24 stycznia

24 stycznia 2021, 12:00
Jacek Główczyński, Damian Konwent, Rafał Sumowski
okiem eksperta
Najnowszy artukuł na ten temat

Jak długo będzie grał koszykarz Asseco Arki Gdynia? Filip Dylewicz odpowiada

Eksperci - górny rząd od lewej: Andrea Anastasi, Wojciech Grzyb, dolny rząd od lewej: Piotr Wiśniewski, Tomasz Gaszyński. Więcej zdjęć (6)

Eksperci - górny rząd od lewej: Andrea Anastasi, Wojciech Grzyb, dolny rząd od lewej: Piotr Wiśniewski, Tomasz Gaszyński.

fot. Trojmiasto.pl, KPRacing

Eksperci - górny rząd od lewej: Andrea Anastasi, Wojciech Grzyb, dolny rząd od lewej: Piotr Wiśniewski, Tomasz Gaszyński.

fot. Trojmiasto.pl, KPRacing

Tylko do północy 24 stycznia trwać będzie głosowanie na Ligowca Roku 2020. Możecie przydzielić 3, 2 oraz 1 punkt, klikając w poniższy link. Po cyklu wywiadów z nominowanymi, zamieszczamy opinie ekspertów na temat nominowanych w kolejności miejsc zajmowanych na półmetku plebiscytu. Jednak już możemy zdradzić, że na niektórych pozycjach zaszły zmiany, a ostanie godziny wyborów w klasyfikacji mogą jeszcze dużo zmienić. Dotychczasowym liderom rekomendacji udzielili: Andrea Anastasi, Tomasz Gaszyński, Piotr Wiśniewski i Wojciech Grzyb.



GŁOSUJ
Ligowiec Roku 2020


Rekomendacje dla nominowanych, którzy na półmetku plebiscytu byli na miejsca 5-8, ale kolejność możecie jeszcze zmienić swoimi głosami



MICHAŁ WINIARSKI, trener siatkarzy Trefla Gdańsk
rekomendacja: ANDREA ANASTASI, były trener Trefla Gdańsk i reprezentacji Polski, obecnie szkoleniowiec Verva Warszawa Orlen Paliwa


Andrea Anastasi Więcej zdjęć (6)

Andrea Anastasi

fot. M.Czarniak/Trojmiasto.pl

Andrea Anastasi

fot. M.Czarniak/Trojmiasto.pl

Michał Winiarski to szczególna postać. Potrafi zapanować nad grupą i stworzyć z niej jedność. Już miał ku temu przesłanki jako zawodnik. Ma w sobie dużą empatię, która jest niezwykle ważna w zawodzie trenera.

Kiedyś zostałem poproszony o opinię, gdy miał zostać asystentem Roberto Piazzy w Skrze Bełchatów. Powiedziałem, że będzie najlepszym wyborem, ponieważ miał ogromną wiedzę i potrafi z niej korzystać. To ogromny dar, na który mało kto może liczyć i właśnie dzięki niemu może być jeszcze lepszy. Podobnie było zresztą później. Dariusz Gadomski zapytał mnie co o nim sądzę, gdy odchodziłem z Trefla. Odpowiedziałem, że to będzie najlepsze rozwiązanie i liczę, że w klubie będzie najdłużej jak to możliwe.

Niesamowicie rozwinął się podczas pracy w Bełchatowie. Zobaczył jak to wygląda od środka, poznał tajniki, spojrzenie na taktykę i doświadczenie. Jego pierwszy sezon w samodzielnej roli był niesamowity i podobnie jest z tym. Jednak wcale mnie to nie dziwi, bo to jest po prostu cały Michał. Jest sobą, ma wszystko to, czego potrzebuje szkoleniowiec, by stawać się lepszym. Jestem pewny, że jeśli nadal będzie podążał tą drogą, to osiągnie bardzo dużo. To jeden z najbardziej perspektywicznych polskich szkoleniowców.

RASMUS JENSEN, żużlowiec Zdunek Wybrzeże Gdańsk
rekomendacja: TOMASZ GASZYŃSKI, wieloletni menedżer legendy polskiego żużla Tomasza Golloba, obecnie menedżer Krystiana Pieszczka


Podczas meczów Wybrzeże w minionym sezonie miałem okazję obserwować Rasmusa Jensena nie tylko na torze, ale i w parku maszyn. Mieliśmy okazję trochę porozmawiać także poza zawodami, na przykład nocując w tym samym hotelu, gdy wracaliśmy z meczu. To młody, bardzo sympatyczny człowiek, z którym można porozmawiać o wszystkim i o niczym. Jako sportowiec jest szalenie ambitny, zawsze wkłada pełne zaangażowanie w to, co robi. Nie jest zmanierowany o czym świadczy choćby fakt, że poza sezonem normalnie idzie do pracy, aby dodatkowo zarobić. To się chwali.

W parku maszyn jest otwarty na sugestie innych osób i chętnie korzysta z ich doświadczenie. Słucha, a przy tym wprowadza pozytywną atmosferę. Wielu zawodników preferuje pełną koncentrację podczas zawodów, ale Rasmus promuje luźniejsze podejście. To taki śmieszek, który zawsze stara się pozytywnie wpłynąć na kolegów. W Wybrzeżu wyraźnie się rozpędził, bo w Polsce wcześniej specjalnie nie zaistniał. Na pewno brakuje mu jakiegoś sukcesu indywidualnego, ale wiele jeszcze przed nim.

Zawodników, którzy brylowali za młodu, a później przepadali, trudno zliczyć. Rasmus przypomina mi trochę Jasona Doyle'a, mistrza świata z 2017 roku. Podobnie jak Australijczyk, potrzebował więcej czasu, aby zaistnieć w Polsce. Po drugie zupełnie jak on, jest typem żużlowca, którzy potrzebuje i uwielbia dużo jeździć, najlepiej z cztery razy w tygodniu. Zanim weszły ograniczenia związane z liczbą kontraktów w ligach zagranicznych, podpisywał umowy gdzie się dało i należał do najbardziej zapracowanych zawodników.

DUSAN KUCIAK, piłkarz nożny Lechii Gdańsk
rekomendacja: PIOTR WIŚNIEWSKI, wieloletni piłkarz Lechii Gdańsk, zwycięzca plebiscytu na Najlepszego Ligowca Roku 2014, obecnie asystent w sztabie trenerskim Lechii U-18


Piotr Wiśniewski Więcej zdjęć (6)

Piotr Wiśniewski

fot. Ł.Głowala/Trojmiasto.pl

Piotr Wiśniewski

fot. Ł.Głowala/Trojmiasto.pl

Dusan Kuciak to wiodący piłkarz Lechii Gdańsk. Z pewnością jego dobra postawa przyczyniła się do sukcesów biało-zielonych w ostatnich sezonach, gdyż obronił bardzo dużo groźnych strzałów. Pomagał drużynie też swoim doświadczeniem.

Uważam, że cały czas staje się on jeszcze lepszym bramkarzem. Każdy następny trening, czy mecz pcha go do przodu. Potrafi dobrze pracować i konsekwentnie dążyć do realizacji wytyczonych celów. Za takie podejście otrzymał nagrodę w ostatnim czasie. W Lechii przedłużył kontrakt, a po kilkuletniej przerwie ponownie zagrał w reprezentacji Słowacji i ma szansę pojechać na tegoroczne Euro.

Jednak Dusna trzeba chwalić nie tylko za umiejętności sportowe, ale także charyzmę i umiejętność współpracy z zespołem. Z Dusanem między słupkami można mieć gwarancje, że żaden zawodnik rywali nie pozostanie bez pokrycia. Szczególnie teraz, jak trybuny są puste, wszyscy oglądający mecze w telewizji mogą usłyszeć, to co przy pełnej widowni słyszą tylko piłkarze. Każdy może się przekonać jak dużo od podpowiada kolegom, jak nimi dyryguje i pilnuje porządku w defensywie.

Gdy graliśmy razem, bardo się lubiliśmy. I do dziś nic się w tym względzie nie zmieniło. Gdy się widzimy, już z daleka krzyczymy do siebie. Dusan ma już szacunek i to nie tylko dlatego, że zawsze jest z nim miło. Gdy trzeba, potrafi kogoś solidnie opierdzielić. Jednak zawsze jest to w określonym celu, by na tym skorzystała drużyna.

Oczywiście czasami bywa narwany, w przypływie emocji na boisku zrobi coś dziwnego, czy dostanie kartkę, ale to także pokazuje jak mu zależy, jak jest zaangażowany w grę i drużynę. Od początku, gdy trafił do naszej szatni był istotnym w niej zawodnikiem, liczyliśmy się z jego zdaniem.

Zawsze też stara się bronić zespół, a niekiedy nawet na siebie brać krytykę. Choćby ten zwyczaj, że do wywiadów z dziennikarzami wychodził po przegranych meczach. Wtedy jest najtrudniej, bo trzeba brać niepowodzenie na "klatę" i tłumaczyć się. O wiele łatwiej rozmawiać po zwycięstwach. A gdy było dobrze, to Dusan do wywiadów wysłał innych, by oni mieli satysfakcję.

Na pewno ma dobry charakter oraz jest bardzo rodzinny. O najbliższych cały czas pamięta. Pod meczową bluzę ubiera koszulkę ze zdjęciem rodziny.

MARCIN JANUSZ, siatkarz Trefla Gdańsk
rekomendacja: WOJCIECH GRZYB, były siatkarz Trefla Gdańsk i reprezentacji Polski


Wojciech Grzyb Więcej zdjęć (6)

Wojciech Grzyb

fot. M.Słodkowski/Trojmiasto.pl

Wojciech Grzyb

fot. M.Słodkowski/Trojmiasto.pl

Marcin Janusz poza boiskiem jest otwartą, ułożoną osobą. Lubi uczestniczyć w pogadankach. Spokojny, ale nie wycofany. Inteligentny na boisku i poza nim. Bardzo miło spędza się z nim czas. Lubi różnego rodzaju gry towarzyskie, więc na każdym wyjeździe można było liczyć, że dołączy się do planszówek czy innego rodzaju form wspólnego spędzania czasu.

Marcin to pracowity sportowiec, dzięki czemu osiąga swój wysoki poziom. Wyróżnia się na boisku, analizuje sytuacje oraz odpowiednio ocenia to, kiedy i z kogo skorzysta. Jest biegającym komputerem i widać, że doskonale wywiązuje się z tej roli, bo zarówno poprzedni jak i ten sezon są bardzo dobre w jego wykonaniu.

Jednak warto dodać, że jego pierwszy rok nie był tak imponujące, jak kolejne. Myślę, że to po części robota Michała Winiarskiego. Współpraca spowodowała, że Marcin zrobił krok do przodu. Zaskoczył potencjał, który w nim był, a co więcej - zaczął regularnie wykorzystywać go na boisku.

Sądzę, że obok Fabiana Drzyzgi jest w pierwszej "dwójce" rozgrywających reprezentacji Polski. Gdybym był selekcjonerem, to nie wahałbym się i powołał do kadry. Grzesiek Łomacz prezentuje wysoki poziom, ale Marcin wykonał niesamowitą pracę i moim zdaniem powinien być w "dwójce", która będzie decydować o tym, gdzie będzie dystrybuowana piłka w reprezentacji. Jest w takim wieku, że być może za jakiś czas zostanie "jedynką", ale to zależy od tego, jak długo pogra Fabian i w jakiej dyspozycji będzie, a także jak urośnie konkurencja.

Liderzy na półmetku głosowania? Czy zmienicie coś w czołówce do północy 24 stycznia? Górny rząd od lewej: Michał Winiarski, Rasmus Jensen. Dolny rząd od lewej: Dusan Kuciak, Marcin Janusz. Więcej zdjęć (6)

Liderzy na półmetku głosowania? Czy zmienicie coś w czołówce do północy 24 stycznia? Górny rząd od lewej: Michał Winiarski, Rasmus Jensen. Dolny rząd od lewej: Dusan Kuciak, Marcin Janusz.

fot. Trojmiasto.pl

Liderzy na półmetku głosowania? Czy zmienicie coś w czołówce do północy 24 stycznia? Górny rząd od lewej: Michał Winiarski, Rasmus Jensen. Dolny rząd od lewej: Dusan Kuciak, Marcin Janusz.

fot. Trojmiasto.pl



Notowali: