stat

Mateusz Jachlewski: Torus Wybrzeże Gdańsk? Nie mówię "nie"

22 maja 2020, 12:00
Rafał Sumowski

Torus Wybrzeże Gdańsk

Torus Wybrzeże Gdańsk jest zainteresowane pozyskaniem Mateusza Jachlewskiego. 11-krotny mistrz Polski po 14 latach pożegnał się z PGE Vive Kielce i wrócił z rodziną do Trójmiasta. - Nie mówię nie, ale na ten moment takie rozważania nie mają sensu. Poczekajmy na decyzje czy i w jakim formacie PGNiG Superliga ruszy w kolejnym sezonie - mówi wicemistrz świata z 2007 roku.



Torus Wybrzeże Gdańsk walczy o sponsorów



Mateusz Jachlewski po 14 latach zakończył występy w PGE Vive Kielce. Urodzony w Gdyni piłkarz ręczny do Trójmiasta wraca mając na koncie 11 mistrzostw Polski. Skrzydłowy, który razem z reprezentacją Polski sięgnął w 2007 roku po wicemistrzostwo świata, mieszka teraz w Gdańsku, gdzie w latach 1999-2006 grał dla miejscowego SMS oraz AZS-AWFiS.

- Żona i syn wrócili do Gdańska niecały rok temu. Miniony sezon w Kielcach spędziłem już sam. Lepiej być z rodziną, do Kielc już nie wracam. Zwożę rzeczy partiami, bo przez 14 lat trochę się tego nazbierało - przyznaje 35-latek.
Jachlewskiego chętnie w swoich szeregach przyjęłoby Torus Wybrzeże. Gdańszczanie potrzebują w swoich szeregach więcej doświadczenia. Jeszcze przed przerwaniem sezonu z powodu koronawirusa byli bliscy przywrócenia ze sportowej emerytury innego srebrnego medalisty mistrzostw globu Grzegorza Tkaczyka. Z kolei z Mariuszem Jurkiewiczem, brązowym medalistą z Chorwacji i Kataru, klub prowadził luźne rozmowy na temat wsparcia w innej roli.

Mariusz Jurkiewicz skończył karierę. Pomoże Torus Wybrzeżu w nowej roli?



- Jestem zdrowy, mam ochotę grać dalej, ale czy w Wybrzeżu? Nie mówię nie, ale na ten moment takie rozważania nie mają sensu. Poczekajmy na decyzje czy i w jakim formacie PGNiG Superliga ruszy w kolejnym sezonie. Zobaczymy jaka będzie nowa rzeczywistość, bo ucierpiało wiele firm, które wspierają sport. Nie mam wątpliwości, że wszystkie dyscypliny czekają spore ciecia - mówi Mateusz.
Były reprezentant kraju w minionym sezonie nie nagrał się zbyt wiele. Na parkietach pojawił się dopiero w styczniu, mając za sobą wielomiesięczną przerwę po artroskopii stawu biodrowego. Zapewnia jednak, że w pełni odbudował się fizycznie.

- Jestem zdrowy i głodny gry. Sezon skończył się szybciej, więc cały czas trenuję indywidualnie. Choć utrzymać wagę jest coraz trudniej, jestem w formie. Baterie są naładowane - wyjaśnia skrzydłowy.

Torus Wybrzeże Gdańsk miało hitowy transfer. Na razie obniżki wynagrodzeń



Jachlewski przyznaje, że definitywny wyjazd z Kielc wyobrażał sobie inaczej i cieszy się, że obostrzenia związane z pandemią są stopniowo zmniejszane.

- Kiedy wyjaśniło się, że nie zagramy już w Lidze Mistrzów, do Gdańska wróciłem praktyczni z dnia na dzień. Syn nie chodzi jeszcze do szkoły, więc większość czasu spędzałem ostatnim z nim i z żoną w domu. Nie zdążyłem się nawet pożegnać z całym kieleckim środowiskiem i mam nadzieję, że będzie ku temu dobra okazja - kończy szczypiornista.