Mateusz Żebrowski o finale Pucharu Polski i I lidze. Arka Gdynia ma się cieszyć na koniec

6 maja 2021, 9:45
Jacek Główczyński

Arka Gdynia

Mateusz Żebrowski strzelił jedynego gola dla Arki Gdynia w finale Pucharu Polski. Łącznie w żółto-niebieskich barwach ma już 8 bramek w 29 meczach, a przecież jeszcze przed rokiem grał tylko w III lidze. Więcej zdjęć (1)

Mateusz Żebrowski strzelił jedynego gola dla Arki Gdynia w finale Pucharu Polski. Łącznie w żółto-niebieskich barwach ma już 8 bramek w 29 meczach, a przecież jeszcze przed rokiem grał tylko w III lidze.

fot. Piotr Kucza/400mm.pl

Mateusz Żebrowski strzelił jedynego gola dla Arki Gdynia w finale Pucharu Polski. Łącznie w żółto-niebieskich barwach ma już 8 bramek w 29 meczach, a przecież jeszcze przed rokiem grał tylko w III lidze.

fot. Piotr Kucza/400mm.pl

Niewiele zabrakło, aby Mateusz Żebrowski zapisał podobną historię jak Rafał Siemaszko, który kilka lat przed strzeleniem gola w zwycięskim finale Pucharu Polski 2017 łączył grę w piłkę z pracą w stoczni. Natomiast 25-latek dzięki występom w Arce Gdynia wypływa na szerokie wody, choć jeszcze rok temu kopał zaledwie w III lidze. Nie tylko bramką strzeloną Rakowowi Częstochowa przypomina o talencie, który dostrzegły w nim już w wieku juniorskim Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok. Teraz celem piłkarza jest radość na koniec sezonu z powrotu do ekstraklasy, w której zadebiutował 20 lipca 2013 roku.



Arka Gdynia otrzymała licencje na ekstraklasę i w europejskie puchary. Sprawdź, jaki zapisano nadzór i ostrzeżenie



Jacek Główczyński: Czy zgodzi się pan z opinią wielu kibiców, że to pan był najlepszym piłkarzem Arki Gdynia w finale Pucharu Polski?

Mateusz Żebrowski: Miło mi słyszeć, że są takie głosy. Ja osobiście tak na to nie patrzę. Dla mnie najważniejsze jest to, że ciężka praca, którą wykonuję, nie idzie na marne. Szkoda, że nie udało się wykorzystać szansy, która się przed nami otworzyła i nie wygraliśmy. Może w końcówce zagrał doświadczenia, a może po prostu tylko szczęścia?

Pański gol to był tzw. "centrostrzał" i piłka rzeczywiście zeszła panu z nogi, czy też zamierzał pan tak przelobować bramkarza jako to się stało?

Nie będę ukrywał. To był "centrostrzał". Podniosłem głowę, zobaczyłem Maćka Rosołka i do niego chciałem wrzucić piłkę. Na szczęście zamiast dośrodkowania wyszedł piękny gol. Wszyscy byliśmy w euforii. Może to była dla mnie rekompensata za te dobre sytuacje, które miałem w lidze, a piłka nie chciała wpadać do bramki.

Przeczytaj, dlaczego w Arce Gdynia nie grał Christian Aleman?



Dariusz Marzec po meczu mówił, że gdybyście poprawili na 2:0, to mecz byłby zamknięty. Miał na myśli sytuacje z 73. minuty, w której strzelał pan i Rosołek. Czego zabrakło?

To było zagranie, które ćwiczyliśmy na treningach. Wbiegałem w pole karne, bo wiedziałem, że Artur Siemaszko będzie zagrywał mocną piłkę. Szkoda, że nie dostałem jej przed siebie, bo mógłbym lepiej uderzyć, a tak musiał ją "uderzać zza siebie". A Maciek dobrze strzelał. Bramkarz chyba dostał w głowę i potem naprawił błąd, bo wypuścił piłkę po moim strzale.

Już na początku meczu miał pan okazję na gola. Czy taki był plan Arki na finał, aby jak najszybciej zdobyć prowadzenie, a potem bronić wyniku i czekać na kontry?

Wiedzieliśmy, że gramy prawie z wicemistrzem Polski, iż Raków nie jest przypadkową drużyną i że to nie my będziemy prowadzić grę. Natomiast potrafimy fajnie bronić, potrafimy grać z dużą dyscypliną taktyczną i pokazać charakter, dać z siebie więcej niż 100 procent. To wszystko chcieliśmy wykorzystać. Okazja na gola rzeczywiście szybko się przydarzyła. Wydawało się, ze wszystko dobrze zrobiłem, zabrakło tak niewiele.

Arka Gdynia po finale Pucharu Polski. Przeczytaj wypowiedzi trenera i kapitana oraz zagłosuj w ankiecie



W finale Pucharu Polski był pan bardziej napastnikiem, czy... szóstym obrońcą?

To się zmieniało. Gdy mieliśmy piłkę, miałem grać jako drugi napastnik. Natomiast jak grał nią Raków, to moim zdaniem było pomaganie w obronie.

Te zadania wymagały dużej mobilności, przebiegnięcia wielu kilometrów, a boisko było ciężkie, nasiąknięte wodą. Czy te obciążenia sprawiły, że nie dokończył pan meczu, czy przyczyna urazu jest inna?

Finał Pucharu Polski: Raków Częstochowa - Arka Gdynia 2:1 - relacja, foto. Wystaw oceny piłkarzom i trenerowi



Nie chciałem odpuścić, ale rzeczywiście mecz kosztował mnie dużo wysiłku. Czułem trudy gry. Pojawił się skurcz, który nie chciał odpuścić. Mam nadzieję, że to nic poważnego i już na najbliższy mecz będę do dyspozycji trenera.

Możemy pogdybać? Mateusz Żebrowski zostaje w finale na boisko do końca meczu, a Arka zdobywa Puchar Polski, bo na przykład przerwałby pan akcje, które zakończyły się golami dla Rakowa?

Teraz to tylko spekulacje. Nikt u nas w drużynie do nikogo nie ma pretensji. Każdy wykonał kawał dużej roboty. Tym większy jest smutek, gdyż to na co pracowaliśmy przez 80 minut, przepadło w ciągu niespełna 10. Ale taki też jest sport. Zabrakło być może doświadczenia i cwaniactwa.

Sprawdź, czego jeszcze Arka Gdynia nie wygrała w Lublinie poza pucharem



Mateusz Żebrowski

Mateusz Żebrowski

Dane:

ur.:
1995-07-05
wzrost.:
187
waga.:
73
Ocena z sezonu:
3.18 (2311 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Rok temu, gdy Marek Papszun budował już Raków pod teraźniejsze sukcesy, wielu obecnych piłkarzy Arki nie było w ogóle w Gdyni. Pan na przykład kopał wówczas zaledwie w III lidze? Czy wówczas mecz w finale Pucharu Polski był w ogóle w pańskich marzeniach?

Nawet nie miałem takich marzeń. Celem był awans z Kaliszem do II ligi. To wszystko potoczyło się tam nagle. Byli ludzie, którzy na mnie postawili, a mi udało się coś z tego zrobić, pokazać się.

Arka Gdynia mogła osiągnąć sukces, którego nikt w Polsce nie zdobył od ćwierćwiecza. Sprawdź, szczegóły



Czy czuje się pan lepszym piłkarzem niż był pan przed rokiem?

Na pewno się rozwinąłem, ale nadal muszę zdobywać doświadczenie i pracować nad wszystkimi elementami, aby stawać się jeszcze lepszym piłkarzem. Na pewno już przed rokiem byłem gotowy, aby pójść do przodu. Mocno na to pracowałem, ale aby to się ziściło, musiałem jeszcze spotkać na swojej drodze ludzi, którzy we mnie uwierzyli i na mnie postawili.

Ma pan 25 lat, ale mam wrażenie, że jeszcze nie zostało zdefiniowane ostatecznie, na jakiej pozycji ma pan grać w poważnym futbolu. Napastnik, boczny pomocnik, wahadłowy, a może skrajny obrońca? Gdzie pan czuje się najlepiej?

Gram tam, gdzie wystawia mnie trener. Z każdej pozycji, czy zadań na boisku staram się wywiązać jak najlepiej. Bok pomocy, napastnik - to chyba dla mnie optymalne role. Wahadłowy to może nie jest jeszcze moja mocna pozycja, wciąż jej się uczę.

Arka Gdynia - terminarz do końca rozgrywek i relacje ze wszystkich meczów tego sezonu



Finał Pucharu Polski przegrany w takich okolicznościach wzmocni Arkę na dalszą część sezonu, czy ta porażka przez jakiś czas może ciążyć, bo będzie siedziała z tyłu głowy?

Nie jest to łatwa sprawa, aby z dnia na dzień wyrzucić z siebie wszystkie emocje. Ale mamy swój cel na mecze ligowe. Chcemy go zrealizować, a to oznacza, że musimy się jak najszybciej pozbierać i w lidze wygrywać.

Celujecie w bezpośredni awans, czy obojętnie w jaki sposób, ale najważniejsze, aby zdobyć ekstraklasę?

Widzimy jak się układa tabela i że wszystko jest możliwe. Najważniejsze, że my jesteśmy na fali wznoszącej. W Sosnowcu potwierdziliśmy, że jesteśmy mocną drużyną, która potrafi grać w piłkę, a nawet jak jej nie idzie, to wie, jak odmieniać losy meczów. Na finiszu I ligi chcemy to wszystko potwierdzić, by móc cieszyć się na koniec sezonu.

Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - I liga
8 maja 2021, godz. 12:40

Tak typowano 281 typowań

7% GKS Bełchatów
12% REMIS
81% ARKA Gdynia


Tabela po 28 kolejkach

Piłka nożna - I liga

Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 26 16 8 2 50:21 56
2 GKS Tychy 28 14 8 6 35:20 50
3 Radomiak Radom 27 14 8 5 37:18 50
4 Górnik Łęczna 28 13 9 6 39:22 48
5 ŁKS Łódź 28 14 5 9 48:31 47
6 ARKA GDYNIA 27 13 7 7 38:27 46
7 Widzew Łódź 28 10 10 8 26:29 40
8 Miedź Legnica 27 10 10 7 38:29 40
9 Odra Opole 28 10 9 9 28:32 39
10 Sandecja Nowy Sącz 27 10 7 10 36:37 37
11 Chrobry Głogów 27 10 6 11 30:38 36
12 Korona Kielce 28 10 5 13 22:37 35
13 Puszcza Niepołomice 27 9 7 11 26:33 34
14 Stomil Olsztyn 28 8 5 15 26:41 29
15 Resovia 28 6 7 15 21:38 25
16 GKS 1962 Jastrzębie 28 7 3 18 24:42 24
17 Zagłębie Sosnowiec 28 6 5 17 27:39 23
18 GKS Bełchatów 28 5 7 16 23:40 20

Obowiązuje system każdy zagra z każdym mecz i rewanż. Dwie najlepsze drużyny wywalczą bezpośredni awans do ekstraklasy. Zespoły z miejsc 3-6 o jedno miejsce premiowane grą w elicie zagrają w barażach. Do II ligi zdegradowana zostanie tylko jedna ekipa, która zajmie 18., ostatnie miejsce.
GKS Bełchatów rozpoczął sezon z minus 2 punktami.

Tabela wprowadzona: 2021-05-06
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 28 kolejki

ARKA GDYNIA - Sandecja Nowy Sącz (przełożony na 19.05, godz. 17:40)
Widzew Łódź - Miedź Legnica 0:0
Chrobry Głogów - ŁKS Łódź 1:0 (0:0)
Korona Kielce - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (0:0)
Resovia - GKS Bełchatów 1:3 (1:2)
Górnik Łęczna - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:3 (1:2)
GKS 1962 Jastrzębie - Odra Opole 3:0 (1:0)
Puszcza Niepołomice - GKS Tychy 0:1 (0:1)
Radomiak Radom - Stomil Olsztyn 1:0 (1:0)
Mecz zaległy z 23. kolejki
Bruk-Bet Termalica - Korona 6:2 (3:0)
Mecz zaległy z 25. kolejki
Jastrzębie - Miedź 1:2 (1:1)

Opinie wybrane


wszystkie opinie (60)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.