Mauro Ravenna - ''Szybkość jest ważniejsza od techniki...".

31 lipca 2001 (artykuł sprzed 20 lat)
Jedną z najbardziej widowiskowych imprez sportowych tego lata w Sopocie były mistrzostwa świata skuterów wodnych - Grand Prix Polski. O skuterach rozmawiamy z szefem Międzynarodowej Organizacji Sportów Motorowodnych (UIM), Mauro Ravenną.

- Jak doszło do przyznania Polsce i Sopotowi organizacji imprezy tej rangi?

- Na zeszłorocznym kongresie UIM zaprezentowałem kalendarz imprez na ten rok. Po raz pierwszy czempionat rozgrywany jest jako cykl zawodów. Do tej pory mistrzostwa Europy i świata odbywały się w jednym miejscu, jako jedna impreza. Ten rok jest premierą naszego cyklu. Na zjeździe był obecny prezes Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego, Jerzy Czeszko, który wystąpił z ofertą zorganizowania zawodów w Sopocie. Ponieważ wcześniej gościliśmy prawie we wszystkich krajach europejskich, postanowiliśmy zawitać też do Polski. Nawiązaliśmy kontakt z Sopockim Klubem Motorowodnym i ustaliliśmy warunki. Przyjechałem do Sopotu na rekonesans, poznałem tutejszych działaczy - Paulinę Szaciło, Wojciecha Korzeniewskiego i Macieja Gawdzika, którzy okazali się prawdziwymi zawodowcami. Organizacja była bezbłędna, wszyscy byli bardzo przyjaźni. Te zawody stanowiły promocję skuterów w Polsce. Mam nadzieję, że po naszych zawodach liczba uprawiających ten sport w Polsce wzrośnie. W sportach motorowodnych jest to dyscyplina numer 1. Na całym świecie są tysiące zawodników. W większości to ludzie bardzo młodzi, ale już bardzo dobrzy. Skutery są tańsze w porówaniu z innymi konkurencjami motorowodnymi.

- Jakie warunki musi spełnić zawodnik aby wystąpić w zawodach?

- Zawodnicy wpłacają zaliczkę i zobowiązują się do udziału we wszystkich imprezach. Jeżeli zawodnik wystąpi w nich, zaliczka jest zwracana. W każdej eliminacji w biegach głównych w klasie Ski Division może wystąpić maksymalnie 25, a klasie Runabout 30 pilotów. Podyktowane jest to względami bezpieczeństwa. W klasie Ski Division w biegach eliminacyjnych startuje zazwyczaj 15 dodatkowych zawodników, z których 5 najlepszych otrzymuje szansę występu w biegu głównym.

- Jakimi cechami powinien odznaczać się dobry pilot?

- Najważniejszą cechą jest siła fizyczna. Wyścigi trwają około 30 minut (na tyle pozwala zbiornik paliwa - przyp. red.) i trzeba do tego być bardzo dobrze przygotowanym fizycznie. Ważne są też refleks, techika i odwaga. W sportach szybkościowych najlepszy jest ten, który na wirażu nie zwalnia. Istotną rolę odgrywa sprzęt i dobra ekipa techniczna. Szybkość jest ważniejsza od techniki pilota.

- Czy planowane jest zwiększenie liczby eliminacji?

- Tak. W tym roku rozpoczynamy sześcioma eliminacjami głównie ze względów ekonomicznych. Zawodnicy ponoszą część kosztów i na więej startów nie byłoby ich stać. Gdy dojdą sponsorzy, w kolejnych latach rozszerzymy cykl do 8 eliminacji. Dużo zależy także od pogody.

- Czy skutery wodne mogą na stałe zawitać do Sopotu?

- Są na to duże szanse. Prowadzimy rozmowy. W tym roku Sopot zbierał doświadczenia. W przyszłym roku z pewnością będzie łatwiej.

- Kiedy skutery wodne mogą stać się dyscyplina olimpijską?

- Od dwóch lat bierzemy udział w zebraniach komisji olimpijskiej. Wszystko jest na dobrej drodze, abyśmy pojawili się na igrzyskach. Wśród sportów motorowodnych skutery stawiamy na pierwszym miejscu.

Rozmawiał: Tomasz Łunkiewicz