Michał Globisz odchodzi z Arki Gdynia. Mówi, dlaczego i od kiedy źle się dzieje

29 czerwca 2020, 19:30
Jacek Główczyński

Arka Gdynia

Michał Globisz rozstaje się z Arką Gdynia. - Całe zło zaczęło się, gdy przyszli ludzie, którzy nikogo nie słuchali - mówi. 30 czerwca będzie ostatnim dniem jego pracy w klubie, z którym był związany od 2011 roku, a zarazem ostatnim w profesjonalnym futbolu, w którym spędził 46 lat. Jako trener reprezentacji Polski zdobył tytuł mistrza Europy do lat 18 i wicemistrza kontynentu do lat 16, a w jego kadrach dojrzewały talenty m.in.: Grzegorza Krychowiaka, Wojciecha Szczęsnego, Tomasza Kuszczaka czy Pawła Brożka.



Dla piłki porzucił ekonomię



Michał Globisz zupełnie nie pasował i nie pasuje, do tych ludzi, którzy idą do sportu, aby zarabiać wielkie pieniądze. Dla niego piłka nożna była i jest nadal pasją. W zawodowej drodze wielokrotnie udowadniał, że realizacja marzeń, dążenie do wypełniania nawet zdawałoby się nierealnych celów jest ważniejsze niż korzyści materialne.

Marcus o historii i teraźniejszości Arki Gdynia



- Zawodowo, nieustannie przepracowałem 51 lat, z tego 46 w piłce nożnej. Dla niej porzuciłem swój wyuczony zawód - ekonomisty. W sporcie byłem związany tylko z trzema firmami. Od 2011 roku z Arką Gdynia, od 1996 roku do 2010 z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, a od 1974 do 2001 roku z Lechią Gdańsk, do której trafiłem za namową Wojciecha Łazarka. Jako pierwszy trener reprezentacji Polski od lat 14 do lat 20 poprowadziłem 300 oficjalnych meczów, w tym na trzech finałach mistrzostw Europy oraz dwóch finałach mistrzostw świata. W swoich kadrach trenowałem m.in.: Grzegorza Krychowiaka, Wojciecha Szczęsnego, Tomasza Kuszczaka, Pawła Golańskiego, Przemysława Tytonia, Sebastiana Milę czy Pawła Brożka. Nigdy nie miałem samochodu. Mieszkając od 1961 roku w Gdyni, do pracy w Gdańsku, w Lechii, czy Szkole Podstawowej nr 15 jeździłem pociągami SKM. Natomiast pracę w Arce przyjąłem, mimo że w tym czasie miałem ofertę zostania szefem akademii w Zagłębiu Lubin za wielkie pieniądze - przypomina Michał Globisz.

Bez wrogów za miedzą



W Arce Gdynia zaczynał od stanowiska wiceprezesa ds. sportowych. Potem był wiceprzewodniczącym rady nadzorczej, a ostatnio pełnił funkcję doradcy zarządu ds. sportowych.

- Gdy kończyłem pracę w PZPN, przechodziłem na emeryturę i myślałem, że założę papcie, a piłkę oglądać będę przed telewizorem. Jednak ofert nie brakowało. Ryszard Krauze i prezydent Wojciech Szczurek przyczynili się do tego, że moja przygoda z profesjonalnym futbolem się przedłużyła. Dziękuję Arce za to, że wspólnie przetrwaliśmy trudny okres związany z moją chorobą. Jestem bardzo wdzięczny kibicom żółto-niebieskich za to, że szanowali mnie, wspierali, nigdy nie było między nami złych momentów, mimo że wiadomo było, iż korzeniami związany jestem z Lechią Gdańsk. Ja osobiście nigdy nie szukałem wrogów za miedzą. Gdy pracowałem w Lechii, nikomu źle nie życzyłem w Arce, Bałtyku, czy Stoczniowcu, a w gdyńskich klubach też miałem przyjaciół. I odwrotnie. Ostatnie lata pokazały, że pracując dla Arki, mam przyjaciół w Lechii - dodaje pan Michał.

Ludzie sukcesu Arki Gdynia



Michał Globisz przyczynił się do największych sukcesów Arki Gdynia w ostatnich latach: awansu do ekstraklasy w 2016 roku, zdobycia pucharu i superpucharu Polski 2017 oraz finału Pucharu Polski i zdobycia Superpucharu Polski w 2018 roku.

A przecież były też niespotykane wcześniej w historii klubu osiągnięcia młodzieży. Żółto-niebiescy zostali mistrzami Polski juniorów 2012, a rok później sięgnęli w tej kategorii wiekowej po srebrny medal.

Oskar Zawada: Byliśmy ospali. Jakie były jeszcze inne przyczyny porażki Arki Gdynia z Rakowem Częstochowa?



- Paradoksalnie Arka doszła do największych sukcesów, kiedy nie było praktycznie w codziennych pracach żadnego właściciela. Najprzyjemniejszy czas pracy przy ul. Olimpijskiej był wtedy, gdy kierunki rozwoju klubu, cele sportowe były określone w wyniku wspólnych rozmów, dyskusji, ścierania się poglądów pomiędzy: ówczesnym przewodniczącym rady nadzorczej - Tomaszem Banelem, prezesem - Wojciechem Pertkiewiczem, dyrektorem sportowym, którego ja poleciłem do pracy w Gdyni - Edwardem Klejdinstem, Januszem Kupcewiczem oraz trenerami Leszkiem Ojrzyńskim i Robertem Wilczyńskim. Każdy z nas wówczas pracował z przyjemnością, a klub osiągał największe w historii sukcesy. W tamtym czasie czułem się prawdziwym doradcą w sprawach sportowych. Czułem, że liczono się z moim zdaniem, choć oczywiście bywało też tak, że czasem prezes Pertkiewicz podejmował decyzje, jakie sugerowaliśmy z Edkiem Klejdinstem, a czasem też nie. Jednak zawsze obowiązywał wzajemny szacunek - wylicza Globisz.

Kiedy zaczęło się zło w Arce Gdynia?



Na cztery kolejki przed końcem bieżącego sezonu Arka ma aż 8 punktów straty do bezpiecznego miejsca w tabeli. To efekt tego, co zostało zapoczątkowane zaraz po przegranym finale Pucharu Polski 2018 roku i zmiany trenera. Po tej decyzji, przyszło szereg kolejnych nietrafionych.

Raków Częstochowa - Arka Gdynia 3:2 - relacja live oraz wystawianie ocen piłkarzom i trenerowi



- Całe zło zaczęło się, gdy przyszli ludzie, którzy nikogo nie słuchali. Mam tutaj na myśli przejęcie klubu przez panów Midaków. Wszystko zmieniło się na niekorzyść Otoczyli się swoimi doradcami, choć nie tymi co powinni. Tylko ich słuchali. To było główną przyczyną odejścia Klejndinsta, choć też były sprawy rodzinne. Mnie też się nie radzono, dlatego całą energię skierowałem na współpracę z trenerami młodzieży. Z ich strony czułem, że chcą mnie słuchać, darzą mnie szacunkiem i szukają wsparcia. A w drużynie seniorskiej zatrudnieni ludzie podejmowali działania, które stanowiły zaprzeczenie pracy trenerskiej. Zawsze szkoleniowiec dobiera taktykę, strategię do tego, jakich jej wykonawców posiada. A w Arce zdecydowano, że to piłkarze mają się dostosować. Nie patrzono zupełnie na to, że oni tego nie potrafią - diagnozuje zdecydowanie Michał Globisz.

Trenerzy z innych światów



Dlatego to nie w piłkarzach, którzy grają na tyle, na ile potrafią, ale w szkolących ich trenerach, czy organizacji pionu sportowego klubu należy szukać powodów, które przyczyniły się do tego, że Arka znajduje się w ekstraklasie w tak dramatycznej sytuacji.

Wielki sukces reprezentacji Michała Globisza. Polska pokonała Brazylię na mistrzostwach świata U-20



- Leszek Ojrzyński i Jacek Zieliński to byli nie tylko doświadczeni trenerzy, ale również fachowcy otwarci na dialog. Często rozmawialiśmy, wymienialiśmy poglądy, zastanawialiśmy się, jak najlepiej wykorzystać potencjał zawodniczy, na który w danym momencie było stać klub, bądź czy są możliwości, aby kadrę wzmocnić, a jeśli tak - to o kogo. Jednak postanowiono, że zamiast nich pracę dostaną niedoświadczeni trenerzy w ekstraklasie, najpierw: Zbigniew Smółka, potem Aleksandar Rogić. Zaczęto żyć w innym świecie, opowiadać o Barcelonie, hiszpańskiej piłce, pięknej grze itp. Tylko zapomniano, jakich się ma piłkarzy i że styl gry trzeba dostosować do ich możliwości, a nie odwrotnie. Ponadto Antoni Łukasiewicz jako dyrektor sportowy znalazł się w tym trudnym momencie, gdy następowało to zło. Przypadła mu niewdzięczna rola, bo musiał swoim nazwiskiem firmować każdy zły transfer - ocenia wkrótce już były pracownik Arki.

Do zobaczenia na stadionach



Michał Globisz 11 grudnia skończy 74 lata. Piłką nożną nie będzie zajmować się już zawodowo, ale na pewno się z nią nie rozstanie.

- Już zapowiedziałem w biurze Arki, że choć przestaję pracować, to od czasu do czasu będą tam zaglądać. Zamierzam kontynuować nawiązane, sportowe przyjaźnie. Na przykład z Edkiem Klejdinstem, z którym wcześniej pracowaliśmy razem w PZPN, rozmawiamy przez telefon co drugi dzień, w dużej mierze o piłce. Będę też ciągle blisko piłki choćby z tego względu, że jestem członkiem Rady Trenerów Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. I tak jak mówiłem, zawsze chętnie będę bywał na stadionach wszystkich trójmiejskich klubów, gdyż każdemu z nich życzę sukcesów - kończy Michał Globisz.

Symulacja wyników, którą opublikowaliśmy przed startem grupy spadkowej - awans na 14. miejsce i degradacja na 2 kolejki przed końcem sezonu



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Korona Kielce 1:1 ARKA Gdynia
3 lipca 2020, godz. 20:30

Tak typowano 249 typowań

36% Korona Kielce
19% REMIS
45% ARKA Gdynia


Tabela po 33 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa

Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 33 20 5 8 66:31 65
2 Piast Gliwice 33 16 6 11 37:30 54
3 Lech Poznań 33 14 12 7 59:31 54
4 Śląsk Wrocław 33 14 11 8 47:39 53
5 LECHIA GDAŃSK 33 14 10 9 44:43 52
6 Cracovia 33 15 4 14 44:35 49
7 Jagiellonia Białystok 33 13 9 11 44:42 48
8 Pogoń Szczecin 33 12 10 11 30:34 46
9 Raków Częstochowa 33 15 5 13 45:46 50
10 Górnik Zabrze 33 12 11 10 45:42 47
11 Zagłębie Lubin 33 12 8 13 54:50 44
12 Wisła Płock 33 11 9 13 39:51 42
13 Wisła Kraków 33 12 5 16 40:50 41
14 ARKA GDYNIA 33 8 9 16 33:52 33
15 Korona Kielce 33 8 6 19 24:43 30
16 ŁKS Łódź 33 5 6 22 27:59 21

W sezonie zasadniczym każdy zagra z każdym mecz i rewanż. Po 30 kolejkach nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową, a w każdej zagra po 8 drużyn. Wszystkie punkty zostaną zaliczone, a w drugiej fazie w obu grupach każdy zagra z każdym, ale już bez rewanżów.
Z ekstraklasy zdegradowane zostaną 3 ostatnie drużyny. Mistrz Polski zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, a dwie kolejne drużyny w eliminacjach Ligi Europy.

Tabela wprowadzona: 2020-06-29
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 33 kolejki

Grupa mistrzowska
Jagiellonia Białystok - LECHIA GDAŃSK 1:2 (1:1)
Legia Warszawa - Piast Gliwice 1:1 (0:0)
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 2:2 (0:1)
Cracovia - Pogoń Szczecin 2:1 (1:0)
Grupa spadkowa
Raków Częstochowa - ARKA GDYNIA 3:2 (2:0)
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 2:1 (1:1)
Wisła Płock - ŁKS Łódź 2:0 (2:0)
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0:1 (0:0)