stat

Michał Listkiewicz: Warszawa może zazdrościć Trójmiastu

11 stycznia 2019, 14:00
Karol Żebrowski

Bałtyk Gdynia

- Warszawa może zazdrościć Trójmiastu oferty sportowej. Piłka nożna, siatkówka, hokej, koszykówka, rugby... Długo by wymieniać wszystkie dyscypliny, które funkcjonują tutaj na najwyższym poziomie. Każdy zapaleniec sportu znajdzie coś dla siebie - ocenia Michał Listkiewicz. Były prezes PZPN od ponad dwóch lat mieszka w Gdyni i również chce dołożyć swoją cegiełkę do rozwijania aktywnego trybu życia w naszym regionie. Bierze udział w imprezach charytatywnych oraz w roli pełnomocnika zarządu wspiera Bałtyk Gdynia.



PRZYPOMNIJ SOBIE, JAKĄ PROPOZYCJĘ OTRZYMAŁ MICHAŁ LISTKIEWICZ OD BAŁTYKU GDYNIA

Charytatywny turniej rozpocznie się o godzinie 10 i zostanie przeprowadzony w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 1 w Gdańskuzobacz na mapie Gdańska, a weźmie w nim udział 12 drużyn złożonych z zawodników urodzonych w latach 2009-2011. Zespoły będą rywalizowały w dwóch grupach, a następnie najlepsze ekipy rozegrają ćwierćfinały, półfinały i finał. Najważniejsze spotkania poprowadzi Michał Listkiewicz, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 1999-2008, ale przede wszystkim wybitny arbiter, który dotychczas jako jedyny Polak dostąpił zaszczytu sędziowania w finale piłkarskich mistrzostw świata.

- Kiedy otrzymałem propozycję wzięcia udziału w takim przedsięwzięciu, nie wahałem się ani chwili. Zawsze starałem się być otwarty na tego typu inicjatywy. Kiedyś były one sporadyczne, teraz jest ich coraz więcej, co bardzo mnie cieszy. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest oczywiście jedną ze sztandarowych akcji, ale obecnie przez cały rok można włączyć się w szereg innych wydarzeń, dzięki którym możemy wspomóc tych, którzy takiej pomocy potrzebują. Jeszcze bardziej mnie cieszy to, że można to robić w aktywny sposób - mówi Listkiewicz.
Od ponad dwóch lat mieszka on w Gdyni i również chce dołożyć swoją cegiełkę do rozwijania aktywnego trybu życia w naszym regionie.

- Są turnieje piłkarskie, ale też rozgrywki z innych dyscyplin czy biegi charytatywne. W zeszłym roku miałem okazję sprawdzić się jako starter jednego z takich biegów zorganizowanego przez gdyńskie liceum, które przeprowadziło akcję charytatywną dla swojego kolegi. Pojawiło się mnóstwo ludzi, atmosfera była świetna. Jestem tym bardzo podbudowany i chętnie uczestniczę w promocji takich inicjatyw. Sam także prowadzę aktywny tryb życia, na tyle ile to możliwe. Maratonu nie przebiegnę, ale wolę iść pieszo, niż jechać samochodem. Staram się to także propagować wśród najbliższych. Mogę się pochwalić, że udało mi się namówić moją synową do wzięcia udziału w kilku wydarzeniach sportowych w Trójmieście - dodaje.
KTÓRE IMPREZ DLA AKTYWNYCH W 2018 ROKU CIESZYŁY SIĘ NAJWIĘKSZĄ POPULARNOŚCIĄ? RANKING

Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej nie ukrywa, że jest pozytywnie zaskoczony wpływem sportu na życie mieszkańców Trójmiasta - zarówno profesjonalistów, jak i amatorów.

- Mieszkałem w Warszawie oraz w kilku innych dużych miastach w Polsce, a także za granicą, ale to Trójmiasto postawiłbym na czele rankingu aktywności. Stolica ma czego zazdrościć. Tutaj każdego dnia coś się dzieje. Piłka nożna, siatkówka, hokej, koszykówka, rugby - długo by wymieniać dyscypliny, w których kluby z Trójmiasta rywalizują w najwyższych klasach rozgrywkowych. Imponuje mi też organizacja wydarzeń dla amatorów, które promują zdrowy tryb życia. Ostatnio miałem okazję poznać osoby zajmujące się tzw. sportami niszowymi, takimi jak rzut piłeczką palantową czy bieganiem po schodach. Ich pasja jest godna podziwu - uważa Listkiewicz.
Bałtyk Gdynia rozpoczął 2019 rok od obrony noworocznego pucharu.


Nie zapomina również o piłce nożnej. Jest pełnomocnikiem zarządu Bałtyku Gdynia.

- Namówił mnie do tego prezes Pomorskiego ZPN, Radosław Michalski. Nie bez znaczenia była moja warszawska przeszłość, kiedy to funkcjonowałem w strukturach tamtejszej Polonii. Skuteczna działalność w "cieniu wielkiego sąsiada", czyli w tym przypadku Legii, a teraz Arki, nie jest łatwa, ale możliwa. Wspólnie z prężnie działającym zarządem Bałtyku chcemy przywrócić klubowi należne mu miejsce. Pierwszym celem jest powrót na poziom rozgrywek centralnych. Nie jest tajemnicą, że do tego potrzebne są odpowiednie finanse, ale także zaplecze - mówi Listkiewicz.
SPORE ZMIANY W BAŁTYKU. PRZECZYTAJ, KTO ĆWICZYŁ NA PIERWSZYM TEGOROCZNYM TRENINGU

W bieżących rozgrywkach o awans będzie bardzo trudno. Na półmetku rozgrywek biało-niebiescy są na 7. miejscu w grupie drugiej III ligi ze stratą 10 punktów do lidera, a na koniec sezonu promocję na wyższy szczebel otrzyma tylko najlepszy zespół.

- Uważam, że jeszcze nie wszystko stracone. Wystarczy przypomnieć sobie sytuację Górnika Zabrze, który w sezonie 2016/2017 w I lidze miał podobną stratę, a jednak zdołał wywalczyć awans do ekstraklasy. Wiele może się zdarzyć na boisku, ale także poza nim. Bardzo dobrze znam realia procesów licencyjnych, są one coraz bardziej rygorystyczne, chociaż oczywiście nikomu źle nie życzę. W drugiej części sezonu Bałtyk musi przede wszystkim wygrywać z zespołami niżej klasyfikowanymi, gdyż właśnie gubienie oczek w takich rywalizacjach doprowadziły do obecnego stanu rzeczy. Nazwałbym to nawykami polskich piłkarzy, które niestety zawodnikom Bałtyku nie były obce. Wierzę jednak w pomysł trenera Sebastiana Letniowskiego, który moim zdaniem jest najsilniejszym punktem drużyny - twierdzi Listkiewicz.
JÓZEF STOPYRA: MIELIŚMY WALCZYĆ O AWANS, ALE MUSIMY ZWERYFIKOWAĆ PLANY. PRZECZYTAJ CO JESZCZE ZAPOWIADA PREZES BAŁTYKU

Drużyna na co dzień swoje mecze rozgrywa na Narodowym Stadionie Rugby.

- Bałtyk powinien grać na swoim obiekcie, mieć swoją dobrze rozbudowaną bazę, a także prowadzić akademię, która szkoliłaby młodych zawodników w perspektywie gry w biało-niebieskich barwach, a nie dla innych zespołów. Przez kilka miesięcy mojej działalności udało się już przeprowadzić kilka rozmów z właścicielami dużych firm. Jestem dobrej myśli, ale w tym momencie nie chcę mówić więcej. Na konkrety jeszcze przyjdzie czas - dodaje.
Piłkarski rok w Gdyni tradycyjnie rozpoczął się od noworocznego meczu oldbojów