Łyżwiarze Stoczniowca poza "20" ME

20 stycznia 2018 (artykuł sprzed 3 lat)
jag.

Stoczniowiec Gdańsk

Igor Reznichenko po raz pierwszy w karierze awansował do finału mistrzostw Europy seniorów w konkurencji solistów. Więcej zdjęć (2)

Igor Reznichenko po raz pierwszy w karierze awansował do finału mistrzostw Europy seniorów w konkurencji solistów.

fot. stoczniowiec.org.pl

Igor Reznichenko po raz pierwszy w karierze awansował do finału mistrzostw Europy seniorów w konkurencji solistów.

fot. stoczniowiec.org.pl

Łyżwiarze figurowi Stoczniowca Gdańsk w niezbyt dobrych nastrojach zakończyli start w mistrzostwach Europu seniorów. W Moskwie Igor Rezniczenko awansował do finału solistów, ale po kiepskim programie dowolnym zajął w nim ostatnie, 24. miejsce. Natomiast Justyna Plutowska i Jeremie Flemin zakończyli rywalizację już po programie krótkim par tanecznych, plasując się na 21. pozycji.



Po przegranej rywalizacji o start w igrzyskach olimpijskich, gdańscy łyżwiarze figurowi nie poprawili sobie nastrojów w Rosji. Apetyty były większe niż zdobyte lokaty.

Igor Rezniczenko po raz drugi w karierze wystartował w seniorskich mistrzostwach Europy, ale po raz pierwszy awansował do finału. Przed rokiem był 25., czyli pierwszy poza decydującą rozgrywką. W Moskwie zaliczył obie części rywalizacji solistów.

SPRAWDŹ, JAKIE NOTY I MEDALE ZDOBYLI ŁYŻWIARZE FIGUROWI STOCZNIOWCA W MISTRZOSTWACH POLSKI

Po programie krótkim zanosiło się na znacznie lepszy wynik niż ostatecznie stał się udziałem pochodzącego z Ukrainy łyżwiarza figurowego Stoczniowca. W układzie do muzyki "Give me love" Eda Sheerana gdańszczanin zaliczył potrójnego Axla oraz kombinacje podwójnego flipa z potrójnym toeloopem, choć ten pierwszy skok miał być też potrójny. Natomiast przy poczwórnym toeloopie miał podparcie. Dlatego uzyskał notę o blisko 6 punktów niższą niż jego rekord życiowy. 63,96 pkt dało mu 17. lokatę.

W programie dowolnym gdańszczanin mógł zaatakować wyższe pozycje, ale trzeba było udanie pojechać program dowolny. Tymczasem stało się dokładnie odwrotnie. 23-latek niewiele ze skoków wykonał poprawnie. 101,69 pkt było najsłabszą oceną dnia, a i w końcowej klasyfikacji Igor spadł na ostatnie, 24. miejsce finału.

Ma jednak gdańszczanin na kim się wzorować. Jego trener - Jewgienij Rukawiczyn prowadzi także Dimitrija Alijewa. Rosjanin zajął niespodziewanie 2. miejsce, przegrywając tylko z Javierem Fernandezem (Hiszpania), który mistrzem Europy został po raz szósty z rzędu.

Justyna Plutowska i Jeremie Flemin znaleźli się tuż za finałem par tanecznych w mistrzostwach Europy w Moskwie. Więcej zdjęć (2)

Justyna Plutowska i Jeremie Flemin znaleźli się tuż za finałem par tanecznych w mistrzostwach Europy w Moskwie.

fot. stoczniowiec.org.pl

Justyna Plutowska i Jeremie Flemin znaleźli się tuż za finałem par tanecznych w mistrzostwach Europy w Moskwie.

fot. stoczniowiec.org.pl

Z zagranicznej myśli szkoleniowej korzysta także para taneczna Stoczniowca Justyna Plutowska i Jeremie Flemin, który jest Francuzem. Na co dzień trenują we Włoszech pod kierunkiem Barbary Fusar-Poli. W tym zestawieniu po raz pierwszy wystartowali na mistrzostwach Europy. Występ zakończyli już po programie krótkim. Zajęli 21. miejsce, a do finałowego tańca kwalifikowała się najlepsza "20".

SIEDEM MEDALI MP DLA GDAŃSKA W ŁYŻWIARSTWIE SYNCHRONICZNYM

Awans do grona najlepszych był w zasięgu pary Stoczniowca, ale nie zbliżyła się ona do rekordu życiowego. Zaważył o tym błąd zawodnika w sekwencja twizzli. Układ został wyceniony na 49,91 pkt.

Do finału awansował drugi polski duet. Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew z Torunia plasują się na 10. miejsce. To oni, jako jedyni będą też reprezentować nasz kraj na rozpoczynających się za 20 dni w zimowych igrzyskach olimpijskich w koreańskim Pjongczangu.

jag.

Opinie (7)

  • (1)

    I tatuś nie pomógł parze???bidulek najmądrzejszy na świecie.
    Nie szkoda kasy na nich.
    Lód nie taki na stoczniowcu ze musza trenować poza gdanskiem?????
    Śmiech na hali.uuuuuuu

    • 5 0

    • trenerzy w Stoczniowcu to stara szkoła, a prezes to klubu to relik PRL-u

      A zawodnicy pojechali jak potrafili. Cóż. Sposób organizacji treningów dla młodych sportowców nie tylko w PZŁF pozostawia wiele do życzenia. O możliwościach trenowania młodych adeptów nawet nie wspominam bo chyba gorzej nigdy nie było.

      • 1 0

  • Dopuki MK będzie prezesem mam to w sikawce

    • 2 0

  • (1)

    Nie chodzi o M.K bo to kolejny temat, tylko o tatusia czyli p. Plutowskiego.

    • 5 0

    • Jaki Pan taki kram?

      Czuć zawiedzionymi nadziejami, ale póki co można sobie tylko pogadać.
      Metodą partyzantki daleko nigdy się nie zajedzie w tej dyscyplinie sportu. NIe wiem po co wogóle w Polsce MInister sportu skoro organizacja tego sportu wygląda tak jak wygląda.

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.