Mistrzostwa Polski Warta Cup.

9 sierpnia 2001 (artykuł sprzed 19 lat)
Ostatnią wielką imprezą w tym sezonie na kortach Sopockiego Klubu Tenisowego są międzynarodowe mistrzostwa Polski Warta Cup z pulą nagród 50 tysięcy złotych. Challenger rozpocznie się sobotnimi grami eliminacyjnymi (początek godz. 10.00), a zakończy po tygodniowych zmaganiach niedzielnym finałem.

Olbrzymią szansę pokazania się otrzymają w tej imprezie polscy zawodnicy. Po niepowodzeniach w Pucharze Davisa oraz Idea Prokom Open nasi reprezentanci mają znakomitą okazję do rewanżu. Organizatorzy zdecydowali się na przyznanie kompletu szesnastu dziekich kart rodzimym tenisistom.

Pewni startu w turnieju głównym są: sopocianin Michał Gawłowski, Krystian Pfeiffer - mistrz Polski, Łukasz Kubot - ubiegłoroczny ćwierćfinalista tej imprezy oraz Bartłomiej Dąbrowski - srebrny medalista MP.

- Myślę, że z tego grona największe szanse na odniesienie sukcesu ma Pfeiffer, który formą imponował w trzysetowym pojedynku z Tommym Robredo w Idea Prokom Open, a teraz jest w ćwierćfinale challengera w Austrii - mówi Grzegorz Wójcik, sędzia główny turnieju.
Dodajmy, że nadzieję kibiców mogą być tym bardziej uzasadnione, że "ubezpieczeniowa" impreza zawsze miała szczęście do udanych występów Polaków. Przypomnijmy, że pierwszą edycję turnieju wygrał Michał Chmela z Sopotu, triumf w grze podwójnej przed dwoma laty święcili także Bartłomiej Dąbrowski z Michałem Gawłowskim, o ćwierćfinale nieopierzonego "Kubocika" już wspominaliśmy. W eliminacjach Warta Cup zagrają: Radosław Nijaki, Andrzej Grusiecki, Bernard Kaczorowski, Filip Anioła, Krzysztof Kwinta i Marcin Matkowski...

Jednak o sukces będzie naszym trudno. Z numerem jeden z sopockiej imprezie wystąpi Hugo Armando (nr 130 ATP), ubiegłoroczny zwycięzca turnieju. Przypomnijmy, że przed rokiem 23-letni Amerykanin z Miami zwyciężył w finale Jana Weinzierla 6:4, 6:0, za co otrzymał 60 punktów do klasyfikacji ATP oraz 7200 dolarów. Silnie zbudowanego Niemca z Berlina również ujrzymy w Sopocie.

Z bardziej znanych zawodników na kortach SKT swe umiejętności zademonstrują Francuzi: Thierry Guardiola, który dwa lata temu grał z Aleksem Calatravą w finale, ale przed rokiem odpadł w pierwszej rundzie, oraz Nicolas Coutelot. Ponadto zagrają także Białorusin Aleksander Szwec, Hiszpan Oscar Hernandez, Austriak Martin Spottl, czy Czech Radovan Svetlik.

Organizatorzy chcąc dać możliwość kibicom obejrzenia jak największej liczby pojedynków, planują rozpoczęcie gier turnieju głównego dopiero we wczesnych godzinach popołudniowych. Wstęp na korty jest bezpłatny.

Kryst.