Pierwsi zwycięzcy Volvo Gdynia Sailing Days

11 lipca 2016 (artykuł sprzed 4 lat)
mad

Yacht Klub Polski Gdynia

Za nami pierwsze rozstrzygnięcia w Volvo Gdynia Sailing Days 2016. Memoriał Leonida Teligi wygrał Szymon Kuczyński, który pod koniec czerwca zwieńczył niemal dwuletni, samotny rejs dookoła świata. W Pucharze Europy w klasie 29er triumfowali Mikołaj Staniul i Kajetan Jabłoński z YKP Gdynia, a w klasie Open BIC reprezentant MKŻ Arki Gdynia Tymon Gajdziński. Trwające do 17 lipca w poniedziałek mają dzień przerwy. Miasteczko regatowego, do którego wstęp jest bezpłatny, znajduje się przy al. Jana Pawła II.



Szymon Kuczyński płynący na jachcie Atlantic Puffin wygrał XXVI Memoriał Leonida Teligi. Żeglarz z Kamienia Pomorskiego zakończył w czerwcu blisko dwuletni rejs dookoła świata. Zmagania "Samotników" na morskich jednostkach balastowych debiutowały w regatach Volvo Gdynia Sailing Days.

W klasie ORC rywalizowało 16 żeglarzy - dwa pierwsze wyścigi - na 4 oraz 20,8 mili - zakończyły się zwycięstwem Kuczyńskiego, ale w niedzielnym starcie triumfował Tomasz Konnak na jednostce Czarodziejka. Ta wygrana, przy słabszej postawie podczas sobotnich startach, dały mu jednak tylko 6. pozycję w gronie 16 zawodników. Drugi był Jacek Zieliński na jachcie Quick Livener, a trzecie miejsce zajął Jan Piernikarczyk żeglujący na Pallasie.

- Cieszę się ze zwycięstwa tym bardziej, że był to mój debiut w tej imprezie. Płynąłem co prawda na dość nowej, bo liczącej dwa lata, ale jednocześnie najmniejsze jednostce w regatowej stawce. Mój jacht ma tylko 6,5 metra długości oraz 24 metry kwadratowe powierzchni żagli - mówi Kuczyński.
Niespełna 36-letni żeglarz YK Kamień Pomorski pojawił się w Gdyni niemalże tuż po zakończeniu samotnej wyprawy dookoła świata, w trakcie którego pokonał 28 tysięcy mil oraz przeczytał 225 książek.

PROGRAM DRUGIEJ CZĘŚCI ZAWODÓW


W klasie KWR ścigało się dwóch sterników - wygrał jacht Jaricho, na którym płynął Zbigniew Cholewa.

W rywalizacji "Samotników" liczy się nie tylko miejsce na mecie i czas - istotny jest również współczynników wyrównawczy, który uwzględnia takie parametry jachtu jak wielkość, masa, powierzchnia żagli, czy nawet kształt kadłuba.

W Pucharze Europy w klasie 29er rywalizowało 10 łódek, a najlepsi okazali się ubiegłoroczni triumfatorzy Volvo Gdynia Sailing Days: Mikołaj Staniul i Kajetan Jabłoński z YKP Gdynia, którzy wygrali pięć z 12 wyścigów.

- Konkurencja była bardzo wyrównana, ale udało nam się powtórzyć ubiegłoroczne osiągnięcie. Naszym atutem była równa forma. Pływaliśmy bez ryzyka, a tym samym bez wpadek. Najgorsze miejsce jakie zajęliśmy w tych regatach, a zdarzyło nam się to dwa razy, było trzecie. Jedno z nich i tak poszło do "odrzutki" - twierdzi Jabłoński.
Do tych zawodów gdynianie przygotowywali się podczas trwającego tydzień zgrupowania w Pucku.

- Tam do bólu ćwiczyliśmy technikę, czyli głównie zwroty - zdradza Staniul.
Drugie miejsce zajęły kolejne reprezentantki YKP, mistrzynie Polski Aleksandra Melzacka i Maja Micińska, a na trzeciej pozycji uplasował się duet Bazy Mrągowo Paweł Jakubowski i Mikołaj Mickiewicz.

- Te regaty potraktowaliśmy wybitnie szkoleniowo jako ostatni sprawdzian przed mistrzostwami świata, które w dniach 24-30 lipca odbędą się w Medemblik. W Holandii wystartuje aż 230 łódek, zatem walka o medale będzie niezwykle zacięta - mówi trener YKP Gdynia, Szymon Makowski.
W tym gronie będzie również osiem polskich załóg, w tym cztery z YKP. Poza Staniulem i Jabłońskim oraz Melzacką i Micińską w mistrzostwach wystartują także Michał Sawicki i Mikołaj Jaworski oraz Mikołaj Chopek i Wiktor Kamiński.

Klasa 29er jest klasą przygotowawczą do klasy 49er, która rywalizuje w igrzyskach olimpijskich.

Triumfatorem w klasie Open BIC został reprezentant MKŻ Arki Gdynia - w tej konkurencji rywalizowali bowiem tylko zawodnicy tego klubu. Zwyciężył najmłodszy w gronie siedmiu żeglarzy 11-letni Tymon Gajdziński, który ostatniego dnia zmagań wygrał oba wyścigi, dzięki czemu wyprzedził prowadzącego po wcześniejszych startach, starszego o rok Karola Erikssona. Trzecią pozycję zajęła 12-letnia Aleksandra Kosmalska.

- Jestem dość lekki, bo ważę 36 kilogramów i pierwszego dnia rywalizacji warunki nie były dla mnie zbyt korzystne. Wiało zbyt mocno, przez co zajmowałem dalsze miejsca i straciłem pozycję lidera. Drugiego dnia wiatr był już idealny - wyjaśnia Gajdziński.
Na początku swojej przygody żeglarskiej triumfator gdyńskich regat pływał na Optimiście, ale ta łódka nie przypadła mu do gustu.

- Była za wolna. Open BIC jest zdecydowanie szybszy i trzeba też więcej balastować. Przesiadłem się na niego trzy lata temu, a w zeszłym roku zmieniłem żagiel na większy - z 3,8 na 4,5 metra - dodaje.
Dopiero w ostatnim wyścigu 13-letni Ludwik Grzelak zapewnił sobie zwycięstwo w klasie Optimist grupy B Pucharu Trenerów YKP. W tej klasie ścigało się 197 młodych żeglarzy (71 dziewcząt i 126 chłopców) w wieku od 7 do 15 lat z 30 klubów. Po sześciu wyścigach prowadził Mateusz Gwóźdź, ale ostatni start zupełnie mu nie wyszedł. 11-letni reprezentant YKP Gdynia zajął w nim dopiero 31. miejsce i spadł na trzecią lokatę.

Z potknięcia kolegi skorzystał drugi w klasyfikacji generalnej Grzelak, który dzięki czwartej pozycji w finałowym starcie wygrał gdyńskie regaty. Trzecie miejsce przypadło triumfatorowi finałowego wyścigu, 11-letniemu Mateuszowi Gigielewiczowi z Bazy Mrągowo.

mad