Natalia Partyka z brązem igrzysk paraolimpijskich. Dlaczego nie dla Gdańska?

28 sierpnia 2021, 13:20
Rafał Sumowski
Natalia Partyka poprzednie dwa medale na igrzyskach paraolimpijskich zdobywała jako zawodniczka klubu z Gdańska. W Tokio sięgnęła po brąz reprezentując klub ze Szczecina. Więcej zdjęć (1)

Natalia Partyka poprzednie dwa medale na igrzyskach paraolimpijskich zdobywała jako zawodniczka klubu z Gdańska. W Tokio sięgnęła po brąz reprezentując klub ze Szczecina.

fot. G.Radtke/400mm.pl

Natalia Partyka poprzednie dwa medale na igrzyskach paraolimpijskich zdobywała jako zawodniczka klubu z Gdańska. W Tokio sięgnęła po brąz reprezentując klub ze Szczecina.

fot. G.Radtke/400mm.pl

Natalia Partyka zdobyła brązowy medal w grze pojedynczej na igrzyskach paraolimpijskich w Tokio. To koniec passy czterech złotych medali z rzędu, w tym dwóch ostatnich wywalczonych w barwach klubu z Gdańska. W Tokio zagrała jako zawodniczka klubu ze Szczecina. O zmianie barw decydował brak stypendium w rodzinnym mieście. - Chodziło o kwestie prawne związane z cofnięciem przez sąd uchwały Rady Miasta. Zanim dokonaliśmy zmian, Natalia zmieniła klub - wyjaśnia Andrzej Trojanowski, ówczesny dyrektor biura prezydenta Gdańska ds. sportu.



Igrzyska paraolimpijskie w Tokio. Harmonogram i wyniki



Natalia Partyka skończyła na 3. miejscu igrzyska paraolimpijskie w Tokio. Gdańszczanka sensacyjnie przegrała z Australijką Qian Yang 2:3 (7:11, 11:4, 11:9, 6:11, 9:11) w półfinale turnieju tenisistek stołowych klasy 10. W piątej, decydującej partii Natalia prowadziła 8:3 i 9:4, ale zwycięstwo zaprzepaściła w końcówce. Yang tym samym wzięła rewanż za finał z Rio de Janeiro, w którym jeszcze jako reprezentantka Chin uległa Partyce.

Tym samym końca dobiegła seria czterech kolejnych zwycięstw Natalii, która wygrywała igrzyska paraolimpijskie w: Atenach, Pekinie, Londynie i Rio. Dwa ostatnie zdobyła jako zawodniczka klubu Szansa Start Gdańsk, którego barwy reprezentowała w zawodach dla niepełnosprawnych. W Londynie dołożyła brąz w grze podwójnej. W pozostałych imprezach grała dla klubów z Tarnobrzega, Sochaczewa a następnie czeskiego Hodonina.

W Tokio zagrała jako zawodniczka Startu Szczecin, do którego przeniosła się z Gdańska w 2018 roku. Przenosiny były związane z faktem, że w rodzinnym mieście nie mogła już liczyć na stypendium.

- Na początku Natalia była zawodniczką klubu Szansa Start z Wejherowa. Dziennikarze wówczas zarzucali śp. prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi, że zawodniczka z Gdańska nie dostaje stypendium ani nagród, ale przecież nie reprezentowała klubu z naszego miasta. Nie było żadnych podstaw formalno-prawnych do takich działań. Namówiłem ojca Natalii, aby przeniosła się do Szansy Start Gdańsk. Wówczas mogliśmy ją odpowiednio nagradzać. I tak się stało. W latach 2009-2017 otrzymała od Gdańska wsparcie w postaci nagród i stypendiów w wartości 198 tys. 500 zł - wyjaśnia Andrzej Trojanowski, ówczesny dyrektor biura prezydenta Gdańska ds. sportu.

Natalia Partyka mistrzynią paraolimpijską po raz czwarty



Później Natalia straciła stypendium. Dlaczego? Sąd cofnął obowiązującą wtedy uchwałę Rady Miasta, na mocy której Partyka mogła otrzymywać wsparcie.

- Chodziło o kwestie prawne związane z cofnięciem uchwały przez Sąd i to po kilku dobrych latach. Zanim zdążyliśmy dokonać zmian, Natalia nie czekała zmieniła klub. Głównym powodem cofnięcia uchwały był fakt, że chcieliśmy przyznawać stypendia najwybitniejszym zawodnikom gdańskich klubów - niezależnie od miejsca zamieszkania. Sąd uznał zaś, że powinni to być gdańszczanie. Gdybyśmy przyjęli interpretację sądu, mogłoby dojść do kuriozalnej sytuacji, w której wspomagalibyśmy zawodników z Gdańska grających przeciwko gdańskim klubom. Nie zostawiliśmy jednak wybitnych sportowców bez wsparcia. Po kilku miesiącach uruchomiliśmy nowy projekt "Twarze gdańskiego sportu" oparty o umowy promocyjne. W tym czasie Natalia przeniosła się do Szczecina. Szkoda, bo miło wspominam współprace z naszą mistrzynią - mówi Trojanowski.
Następca Trojanowskiego, Adam Korol liczy na to, że po powrocie z Japonii, uda mu się spotkać z mistrzynią i sprawić, aby o kolejne medale znów walczyła na konto Gdańska.

- Bez względu na wynik, skontaktujemy się z Natalią i zaproponujemy jej warunki współpracy. Chcę poznać jej oczekiwania. Byłoby bardzo miło, gdyby jako gdańszczanka, znów zdobywała medale dla swojego miasta - powiedział nam, jeszcze przed przegranym przez tenisistkę stołową półfinałem, dyrektor Korol, który sam jest mistrzem olimpijskim z Pekinu 2008 we wioślarstwie.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (31)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.