Pavels Steinbors: Jestem wdzięczny. Bramkarz Arki Gdynia o tytule Ligowca Roku 2017

14 lutego 2018 (artykuł sprzed 3 lat)
Marcin Dajos

Arka Gdynia

Najnowszy artukuł na ten temat

Ligowiec Roku 2020 - wywiady. Michał Winiarski: Duma ze zgranego kolektywu

- Fani sportu wybrali mnie Ligowcem Roku 2017 i chciałbym im za to serdecznie podziękować. Jestem im bardzo wdzięczny oraz szczęśliwy - mówi Pavels Steinbors, bramkarz Arki Gdynia, który w plebiscycie naszego portalu wygrał dzięki głosom kibiców. Z tej okazji powstał okolicznościowy wywiad ze zwycięzcą, w którym opowiada m.in. o: trenowaniu sztuk walk, swoim bramkarskim idolu oraz o tym, dlaczego jego forma eksploduje tylko w Polsce.



PAVELS STEINBORS LIGOWCEM ROKU 2017 W TRÓJMIEŚCIE. ZOBACZ WYNIKI GŁOSOWANIA

Marcin Dajos: Gratuluję zdobycia tytułu Ligowca Roku 2017 w Trójmieście. Spodziewał się pan takiego wsparcia ze strony kibiców i to nie tylko tych Arki Gdynia?

Pavels Steinbors: Można powiedzieć, że do tego tytułu przyczynili się bardziej oni, a nie ja. Fani sportu wybrali mnie Ligowcem Roku 2017 i chciałbym im za to serdecznie podziękować. Należą się one również wszystkim ludziom, którzy byli obok i mnie wspierali. Dzięki nim wszystkim mam taki tytuł. Jestem im bardzo wdzięczny oraz szczęśliwy.

Pokonał pan przedstawicieli innych dyscyplin. Czy zdarzyło się, że w przeszłości uprawiał pan inne sporty?

Oczywiście. Grałem w tenis ziemny, w koszykówkę, uprawiałem sporty walki. Jeździłem także na łyżwach, chciałem spróbować gry w hokeja na lodzie, ale ostatecznie nie wyszło mi to. Wracając do sportów walki, to było to taekwon-do, kung-fu i karate. W czasach, gdy byłem dzieckiem, było to wszystko popularne, ponieważ oglądaliśmy filmy z Brucem Lee i Jean-Claude Van Dammem. Większość dzieciaków coś takiego robiło.

ARKA - LECH 0:0. RELACJA, VIDEO, FOTO. WYSTAW OCENY PIŁKARZOM


Znajomość sztuk walki pomaga w piłkarskiej bramce?

Trudno powiedzieć. Na pewno pomagało rozciągnięcie. Kiedyś potrafiłem nawet zrobić szpagat, teraz jednak już nie dam rady.

Skąd, pomiędzy tymi wszystkimi sportami, wzięła się piłka nożna?

Trafiłem do piłki nożnej dosyć późno. Miałem 12 lat, a większość dzieciaków zaczyna w wieku 5-6 lat. Na początku grałem jako stoper, a później... nawet nie pamiętam, jak trafiłem na bramkę, ale tak już w niej zostałem.

Na jakim bramkarzu wzorował się pan w dzieciństwie lub później?

Zawsze moim idolem bramkarskim był Edwin van der Sar. Do teraz jest on u mnie numerem jeden. Jego styl gry, zachowanie w bramce zawsze mi imponowały. Kiedy ratował drużynę przed bramkami lub nawet gdy tracił gole, zawsze potrafił odpowiednio się zachować.

ANDRIJ BOGDANOW Z ARKĄ DO EUROPY. PRZECZYTAJ WYWIAD Z NOWYM POMOCNIKIEM

Pavels Steinbors

Pavels Steinbors

Dane:

ur.:
1985-09-21
wzrost.:
191
waga.:
81
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



PAVELS STEINBORS: NIE MOŻNA PRZESTAĆ BYĆ FACETEM

2017 rok był najlepszy w pana karierze?

Patrząc na wyniki, które osiągnęliśmy, czyli zwycięstwa w Pucharze i Superpucharze Polski, to tak. A jeżeli chodzi o moją formę, to nie tylko ona wyróżniała się w naszym zespole. Cała drużyna zapracowała na sukcesy. Czasami miałem trochę więcej szczęścia od innych zawodników Arki i zostawałem wyróżniony za dobre występy. Gdyby jednak nie wspólna praca, to nikt by mnie nie zauważył.

Z tego okresu gry ma pan jedną, ulubioną paradę bramkarską?

Czasami można obronić piękny strzał, a to nic nie da, ponieważ zespół i tak przegra. Dlatego też najbardziej cieszą udane akcje przy wyniku remisowym lub korzystnym dla drużyny. Z tego względu w pamięci zapadła mi najbardziej interwencja z finałowego meczu Pucharu Polski z Lechem Poznań. Przy stanie 0:0, z bliskiej odległości strzelał Darko Jevtić, a mi udało się obronić to prawą ręką.

Jak to się dzieje, że właśnie w Polsce pana forma osiąga najwyższe pułapy? Wcześniej grał pan bardzo dobrze w Górniku Zabrze, teraz w Arce Gdynia.

Byłem w kilku krajach, ale czułem się w nich jak bezdomny. Natomiast w Polsce jest tak, że nie ma we mnie takiego uczucia. Oczywiście, jeśli rodziny nie ma obok mnie, to tęsknię za nimi. Ale poza tym czuję się w Polsce jak w domu. Ludzie tutaj mają podobną mentalność do mojej, a z takimi osobami łatwiej żyć, kontaktować się. Może wpływają na to także polskie korzenie, które są tak po mojej stronie, jak i u żony.

ARKA I LECH TO NAJSILNIEJSZE DEFENSYWY EKSTRAKLASY. POTWIERDZIŁY TO NA INAUGURACJĘ WIOSNY. PRZECZYTAJ WYPOWIEDZI PIŁKARZY I TRENERÓW

W trackie sezonu często udaje się panu odwiedzić rodzinne strony na Łotwie?

Głównie wtedy, gdy mam zgrupowanie reprezentacji Łotwy. Jeżeli mecz Arki i treningi kadry dzielą dzień-dwa, to wtedy, oczywiście jeśli trener wyraża zgodę, to jadę do rodziny. Niestety nie zawsze to wychodzi. Czasami także żona i dzieci zajrzą do mnie, ale tylko wtedy, gdy nie mają szkoły.

A widzi jeszcze siebie pan w jakiejś innej lidze niż polska?

Piłka nożna to taki zawód, w którym nie jest łatwo planować przyszłość. Może skończę karierę na Łotwie, może stanie się to w Polsce. Nie jestem typem człowieka, który mając dobrze szuka czegoś jeszcze lepszego. Jeżeli w Arce jest dobrze, to dlaczego mam tutaj nie zostawać. Oczywiście, może zdarzyć się oferta życia, ale na razie nie ma co gdybać.

Ma pan marzenia związane z kadrą Łotwy?

Każdy ma takie marzenia. Zawsze zaszczytem jest powołanie do kadry. Na razie tylko marzeniem jest dla mnie gra. Mamy bowiem bardzo dobrego bramkarza w reprezentacji i trudno go przeskoczyć, do tego nie daje powodów do tego, aby go zmienić. Czekam więc na swoją szansę.

Stabilizacja składu w Arce oraz nowi piłkarzy, którzy doszli zimą, dają nadzieję, że uda się utrzymać miejsce w czołowej ósemce?

Jest to trudny do zrealizowania cel, ale do osiągnięcia. Mamy za sobą dobry okres przygotowawczy i fajnie zagrane sparingi. Dlatego też tylko w naszych rękach i nogach leży miejsce w czołowej ósemce ekstraklasy, jak i obrona Pucharu Polski.

PAVELS STEINBORS GRAŁ PRZEZ 3 MIESIĄCE Z PĘKNIĘTĄ ŁĄKOTKĄ. PRZECZYTAJ CO MÓWIŁ NAM NIE TYLKO O TEJ KONTUZJI W GRUDNIU

Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Wisła Kraków 3:2 ARKA Gdynia
17 lutego 2018, godz. 20:30

Tak typowano 434 typowania

55% Wisła Kraków
23% REMIS
22% ARKA Gdynia