stat

Piłkarze Arki Gdynia wskazują przyczyny porażki w Kielcach

26 sierpnia 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
jag.

Arka Gdynia

Piłkarze Arki Gdynia przebiegli o blisko 6 kilometrów więcej niż Korona Kielce, a mimo to stworzyli mniej sytuacji podbramkowych i przegrali wyjazdowy mecz 1:2. - To nie są biegi narciarskie czy maraton. Tutaj liczą się podania, sytuacje, strzały, a nam to się troszeczkę nie zazębiało i chyba rywale byli w tym lepsi - ocenia Adam Marciniak, kapitan żółto-niebieskich. Także jego koledzy mają świadomość popełnionych błędów.



KORONA - ARKA 2:1. PRZECZYTAJ RELACJĘ, WYSTAW OCENY PIŁKARZOM ORAZ TRENEROWI

Ten sam skład co w poprzedniej kolejce z Wisłą Płock, gdy była wygrana 3:1. Jednak w Kielcach zupełnie inna gra, porażka, a tym samym inny ton pomeczowych wypowiedzi piłkarzy. Było w nich sporo samokrytycyzmu i świadomości popełnionych błędów. Poniżej wymieniamy te, które najczęściej były wskazywane.

Za łatwo tracone gole



- Straciliśmy dwie łatwe bramki. Przy pierwszej ja popełniłem błąd. Mogę wziąć tę porażkę na siebie. Jeśli będziemy takie gole tracić, to ciężko liczyć na cokolwiek - przyznaje Pavels Steinbors na oficjalnej stronie klubu.
Bramkarz jest chyba aż nazbyt krytyczny wobec siebie. Rzeczywiście wypuścił piłkę z rąk, ale brakowało zablokowania strzału piłkarza, który przy rzucie rożnym rywali ustawiony był przed polem karnym, a asekuracji golkipera przez obrońców. Zresztą i przy drugiej bramce, gdy Pavels odbił piłkę po bardzo groźnym strzale, piłkarz Korony mógł dobijać na pustą bramkę, bo wyprzedził obrońców.

- Korona zdobyła dwie bramki po naszych błędach - podsumowuje Goran Cvijanović, rozkładając winę za to na całą drużynę.

Brak właściwej reakcji



- Do momentu straty bramki jeszcze próbowaliśmy rozgrywać, ale i wtedy za dużo mieliśmy strat, nikt nie potrafił tej piłki przytrzymać w środku czy z przodu - przypomina Dawid Sołdecki przed kamerą Arka TV.
CZYTELNICY TROJMIASTO.PL ODPYTALI PAVELSA STEINBORSA. SPRAWDŹ, CO ICH INTERESOWAŁO

Porażka w Kielcach zepsuła temu piłkarzowi jubileusz setnego meczu w ekstraklasie. Jednak o wiele bardziej niepokojące jest to, że po stracie gola Arka potrzebuje bardzo dużo czasu, aby wrócić do równowagi. W meczu z Koroną zaczęła próbować grać lepiej dopiero po przerwie, a na dobre ruszyła do ataku dopiero w ostatnim kwadransie.

- Mimo że zagrała w Kielcach taka sama "11" co w Płocku, to zagrała gorzej. Musimy nauczyć się reagować na różne sytuacje - dodaje Cvijanović.

Bieganie to nie wszystko



Piłkarzom Arki nie można odmówić zaangażowania i chęci. Świadczy o tym choćby statystyka przebiegniętych kilometrów. Gdynianie "nakręcili" ich ponad 118,5 km, gdy rywale niespełna 113.

- To nie są biegi narciarskie czy maraton. Tutaj liczą się podania, sytuacje, strzały, a nam to się troszeczkę nie zazębiało i chyba rywale byli w tym lepsi - tak mówił Adam Marciniak bezpośrednio po spotkaniu przed kamerami Canal Plus.

Kolejna słaba pierwsza połowa



W Superpucharze Polski, w którym Arka pokonała Legię w Warszawie 3:2, wszystkie gole strzeliła do przerwy. Gdy zaczęła się ekstraklasa, jeszcze ani razu nie udało się gdynianom zdobyć bramki w pierwszej połowie.

ADAM DANCH OSTATNI MECZ LIGOWY W KIELCACH OKUPIŁ POWAŻNĄ KONTUZJĄ. SPRAWDŹ, JAK PRZYGOTOWYWAŁ SIĘ NA MECZ Z KORONĄ

- Myślę, że słabo wypadliśmy przede wszystkim w pierwszej połowie. Ciężko mi powiedzieć, dlaczego mimo gry tą samą jedenastką jak w Płocku, zagraliśmy dużo gorzej. Jesteśmy źli. Po dobrym meczu z Wisłą tutaj liczyliśmy na więcej - podkreśla po meczu Damian Zbozień, strzelec jedynego gola dla Arki w piątkowy wieczór.
- Brakowało nam utrzymania piłki. W Płocku lepiej grała nasza linia środkowa - tak zaś komentował sytuacje na boisku już w przerwie przed kamerami Canal Plus.

RAPORT STATYSTYCZNY EKSTRAKLASY SA. Z MECZU KORONA - ARKA (PDF.)
SPRAWDŹ ILE PRZEBIEGLI PIŁKARZE W MECZU KORONA - ARKA (PDF.)

Za wolno, za nerwowo, za późno



W taktyce, którą stosuje Arka, zakładającej utrzymywanie się przy piłce, granie w ataku pozycyjnym, nie ma miejsca na zawahanie, bo daje to rywalom okazje do kontr.

- Próbowaliśmy grać kombinacyjnie, ale Korona na zbyt wiele nam nie pozwoliła. Mieliśmy tylko sporadyczne sytuacje. Rywale byli lepszym zespołem. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu, żeby grać tak, jak chce trener. Mimo tego myślę, że już widać tego zarysy. Idzie to w dobrym kierunku, nawet mimo tego, że to spotkanie nam nie wyszło - zapewnia Michał Janota na oficjalnej stronie klubu.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ O WYJAZDOWEJ NIEMOCY ARKI, KTÓRA TRWAŁA AŻ 11 MECZÓW

- Wydaje mi się, że za późno zaczęliśmy grać ofensywnie i zbyt późno zaczęliśmy tworzyć sytuacje. W pierwszej połowie trzymaliśmy piłkę z tyłu, ale chyba za wolno nią operowaliśmy. Wskazówki trenera były takie, żeby szybciej grać piłką, a nie ją przetrzymywać - dodaje Marciniak.
- Chyba zabrakło spokoju, za łatwo i za szybko traciliśmy piłkę w środku pola. Myślę, że to było kluczem - uzupełnia Zbozień.

Odrabianie przedmeczowej lekcji



Widać, że Arka nie marnuje czasu na treningu. Stara się dokładać nowe elementy. W Kielcach była to "szarańcza" przy wykonywaniu niektórych rzutów rożnych. Jednak cały czas trzeba szukać także nowych elementów w grze, gdyż rywale nie śpią.

- Poziom drużyn jest zbliżony. Wszyscy się na wzajem analizują. Wygrywa ten, kto odrobi lepiej lekcję bądź będzie miał lepszy dzień. Ubolewamy, że w Kielcach nie byliśmy to my, bo wracamy na tarczy, a liczyliśmy, że złapiemy serię zwycięstwo - przyznaje kapitan Arki przed klubową kamerą.
PRZECZYTAJ DLACZEGO ARKA JEST CORAZ BARDZIEJ W OFENSYWIE UZALEŻNIONA OD JANOTY

Rywale już wiedzą, że gdynianom jest najłatwiej strzelić gola po kontrze lub stałym fragmencie gry. Korona cieszyła się w ten sposób z goli dwukrotnie.

- Co innego sobie zakładaliśmy. Nie zrealizowaliśmy taktycznych założeń i stąd taki wynik. Jak chcemy grać piłką, musimy być przygotowani na kontry rywali. Trener nas na to uczula. Rzeczywiście przy drugim golu daliśmy się w ten sposób zaskoczyć, ale wówczas próbowaliśmy wyrównać, trener zrobił ofensywne zmiany i też się musieliśmy odsłonić. Jednak kontry to tez efekt strat. Za dużo ich mieliśmy - podsumowuje Sołdecki przed kamerą Arka TV.

Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
ARKA Gdynia 2:2 Zagłębie Sosnowiec
1 września 2018, godz. 15:30
GdyniaOlimpijska 5/9

Tak typowano 413 typowań

76% ARKA Gdynia
14% REMIS
10% Zagłębie Sosnowiec


Tabela po 6 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa

Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 LECHIA GDAŃSK 6 4 2 0 9:3 14
2 Lech Poznań 6 4 0 2 12:8 12
3 Jagiellonia Białystok 6 4 0 2 9:5 12
4 Piast Gliwice 6 4 0 2 11:8 12
5 Zagłębie Lubin 6 4 0 2 9:7 12
6 Wisła Kraków 6 3 2 1 11:5 11
7 Korona Kielce 6 3 2 1 9:7 11
8 Legia Warszawa 6 3 1 2 9:10 10
9 Miedź Legnica 6 2 1 3 7:10 7
10 Śląsk Wrocław 6 1 3 2 8:8 6
11 ARKA GDYNIA 6 1 3 2 5:6 6
12 Górnik Zabrze 6 1 3 2 6:9 6
13 Wisła Płock 6 1 2 3 9:10 5
14 Zagłębie Sosnowiec 6 1 1 4 9:13 4
15 Cracovia 6 0 2 4 3:10 2
15 Pogoń Szczecin 6 0 2 4 3:10 2

Tabela wprowadzona: 2018-08-27
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 6 kolejki

Pogoń Szczecin - LECHIA GDAŃSK 2:3 (1:0)
Korona Kielce - ARKA GDYNIA 2:1 (1:0)
Piast Gliwice - Cracovia 3:1 (2:0)
Wisła Kraków - Górnik Zabrze 3:0 (2:0)
Jagiellonia Białystok - Miedź Legnica 2:3 (0:0)
Legia Warszawa - Wisła Płock 1:4 (0:2)
Zagłębie Lubin - Lech Poznań 2:1 (1:0)
Zagłębie Sosnowiec - Śląsk Wrocław 3:3 (0:2)

jag.