Piotr Burlikowski - ''zagraliśmy słabo''.

25 listopada 2001 (artykuł sprzed 19 lat)

Arka Gdynia

Piotr Burlikowski spędził niedzielę w rodzinnej Bydgoszczy, gdzie pojechał specjalnie na imieniny małżonki, Katarzyny. Niestety, wracając do sobotniego spotkania, na chwilę zmąciliśmy jego dobry nastrój.

- Co tu kryć, zagraliśmy słabo. Szczakowianka była zespołem lepszym i wygrała zasłużenie - przyznał 30-letni napastnik, który po raz pierwszy wystąpił w podstawowym składzie "żółto-niebieskich".

- Zagrał pan bardziej w pomocy, co jest chyba zaskoczeniem.

- Wysuniętym napastnikiem był Sławek Kułyk, praktycznie za nim operował Andrzej Jasiński. Ja byłem za tą dwójką. Wyglądało to nieco na wariant defensywny, ale moją rolą jest grać i podporządkować się woli szkoleniowca. Nie zaś komentować taktykę. Zakładam, że pojutrze zagramy inaczej. Musimy wygrać.

- Na boisku zabrakło Sermaka...

- Zdaje mi się, że byliśmy przygotowani na wyłączenie go z gry, lecz - jak się okazało - gospodarze radzili sobie i bez trenera.

- Dlaczego Arka gra słabo?

- Jestem w Gdyni zbyt krótko, aby dokonywać ocen, jednak już to w pewnym stopniu stanowi odpowiedź. Zespół powstaje z dnia na dzień, a przecież warunkiem dobrej gry jest zgranie. Na to potrzeba czasu, którego nie mamy. Dobrze, że już ta runda się kończy.

- Zostanie pan tu dłużej?

- To temat do rozmowy dopiero na przyszły tydzień. W tej chwili moje myśli krążą wokół spotkania z Polarem. Dotąd usłyszałem tylko, że wiosną szefowie klubu widzieliby mnie w drużynie.

- Wyjeżdżacie do Władysławowa. Drugoligowcy z Trójmiasta nigdy nie praktykowali czegoś takiego.

- Czy to dobry pomysł, okaże się po meczu. Jeśli przegramy, z pewnością nie zabraknie osób, które zanegują potrzebę takiego wyjazdu. Obyśmy wygrali, bo sytuacja jest arcytrudna.

- Jakie jest źródło sukcesów Szczakowianki?

- To zespół typowo śląski. Prezentuje bardzo solidny, acz mało finezyjny futbol. Obecnie znajduje się na wysokiej fali. Dobra fala to jest coś, czego brakuje nam. Mam wrażenie, że dwa-trzy dobre spotkania odmieniłyby Arkę.

star.