stat

Puchar na zakończenie kariery

20 czerwca 2008 (artykuł sprzed 10 lat)
jag.

Lechia Rugby

W sobotę o godzinie 16.00 na stadionie przy ul. Grunwaldzkiej dojdzie do ostatniego aktu sezonu 2007/08 w seniorskim rugby. Lechia w Gdańsku zmierzy się z Budowlanymi Łódź w finale Pucharu Polski. Mecz ma być pożegnaniem z wyczynowym sportem grającego trenera biało-zielonych, Janusza Urbanowicza.



Budowlani mieli szanse, aby jako pierwsza drużyna od dziewięciu lat (po Ogniwie Sopot) sięgnąć po dublet. Tę możliwość zaprzepaścili przed tygodniem u siebie, gdy sensacyjnie przegrali tytuł mistrzowski na rzecz Folca AZS AWF Warszawa. Co prawda z Łodzi płyną zapewnienia, że to niepowodzenie postarają sobie odbić w Gdańsku, ale bardziej prawdopodobne jest to, że sobotni pojedynek będzie początkiem zmian przebudowy drużyny, która była mistrzem w latach 2006-07. Na łamach "Expressu Ilustrowanego" szkoleniowiec rywali już zapowiedział: "Rozstaję się z pracą trenerską z dużym niedosytem, ponieważ oczekiwałem, że po raz trzeci z rzędu uda się nam zdobyć tytuł mistrza Polski". Na pożegnalny mecz Ryszardowi Wiejskiemu nie uda się zmobilizować Krzysztofa Hotowskiego, Kacpra Ławskiego, Łukasza Sachrajdy i Sławomira Kiełbika, a możliwe, że lista kontuzjowanych lub mających na razie dość rugby poszerzy się również o kolejnych podstawowych graczy: Remusu Lungu, Tomasza Stępnia, Piotra Gomulaka czy Kamila Bobryka.

Zgoła odmienne nastroje panują w Gdańsku. Lechia zamierza po raz jedenasty zdobyć Puchar Polski! Przed rokiem w finale biało-zieloni poddali się walkowerem, gdyż nie godzili się z arbitralną decyzją związku, aby grać z Folcem w Warszawie. Tym razem lechiści mieli szczęście w losowaniu. Z Budowlanymi zagrają u siebie. Czas najwyższy wygrać, bo tej wiosny w lidze najpierw zremisowali w Gdańsku (15:15), a następnie w półfinale play-off przegrali na wyjeździe 10:32.

Gospodarze niezwykle starannie przygotowują się do sobotniego pojedynku. Mieli nawet treningi motoryczne ze specem od lekkoatletyki, Markiem Fostiakiem. Na finał ma być też najsilniejszy z możliwych skład. Dojdą m.in. Piotr Jurkowski, Rafał Kwiatkowski i Sławomir Kaszuba. Ten ostatni ma przejąć opaskę kapitana od Urbanowicza, która zapowiada, że tym pojedynkiem kończy 16-letnią karierę czynnego rugbisty. Przypomnijmy, że grający trener lechii do tej dyscypliny trafił późno. Gdy miał 25 lat namówiono go, aby porzucił futbol, który uprawiał w Stoczniowcu. W nowej dyscyplinie szybko stał się najlepszym w kraju egzekutorem oraz skrzydłowym. Następnie przekwalifikował się na filara i przeszedł do gry w pierwszej linii młyna. Nawet z "czterdziestką" na karku był jeszcze potrzebny reprezentacji Polski. Od dwóch lat starał się godzić grę z trenerskimi obowiązkami. Jego syn - Maciej jest reprezentantem Polski w hokeju na lodzie.

jag.