stat

Siemaszko o zachowaniu piłkarzy Lechii: Zbłaźnili się. Naszą odpowiedzią będzie zwycięstwo

12 kwietnia 2018, 17:00
Jacek Główczyński
aktualizacja:21:35 (12 kwietnia 2018)

Arka Gdynia

- Piłkarze Lechii zbłaźnili się. Niektórzy w Wolnym Mieście Gdańsk poczuli się zbyt swobodnie. Takie rzeczy nie mogą mieć miejsca. Odcinamy się od tego zachowania. Naszą najlepszą odpowiedzią będzie zwycięstwo w piątek - ocenił Rafał Siemaszko na przedmeczowej konferencji prasowej przed derbami, które przy ul. Olimpijskiej rozpoczną się o godzinie 18. Napastnik Arki Gdynia odniósł się do zachowania Sławomira Peszki i Simeona Sławczewa, którzy po ostatnim meczu tych drużyn na Letnicy kopali dmuchane lalki w żółto-niebieskich barwach.



SŁAWOMIR PESZKO ZNÓW KONTROWERSYJNY. PRZECZYTAJ O DWÓCH OBLICZACH SKRZYDŁOWEGO LECHII?

Jacek Główczyński: Było zaplanowane, że to pan zaczepi Lechię?

Rafał Siemaszko: Nie... Czy ja zaczepiłem Lechię?

Tak to wyglądało. Trener Leszek Ojrzyński zapytał z uśmiechem: "Ale lalek nie będziesz kopał? A pan ruszył do boju.

Nie planowaliśmy czegoś takiego. Po prostu wyraziłem swoją opinię. Myślę, że większość ludzi się z tym wszystkim zgodzi.

Pan osobiście, poczuł się dotknięty zachowaniem piłkarzy Lechii?

Nie powinno mieć to miejsca, takie sytuacje, zagrywki... Myślę, że wielu ludzi nie tylko z Gdyni, ale i normalnie nastawionych z Gdańska, pewnie uważają to samo.

PODSUMOWALIŚMY ROK LESZKA OJRZYŃSKIEGO W ARCE GDYNIA. SPRAWDŹ, JAKĄ OCENĘ WYSTAWIA TRENEROWI PREZES I CO MÓWI O NOWYM KONTRAKCIE?

KOMISJA LIGI UKARAŁA PIŁKARZY LECHII FINANSOWO
Komunikat z 12.04.2018 roku
"W związku z zachowaniem po meczu Lotto Ekstraklasy Lechia Gdańsk - Arka Gdynia Komisja Ligi postanowiła wymierzyć Sławomirowi Peszce karę finansową w wysokości tysiąca złotych, a Simeonowi Sławczewowi karę dwóch tysiąca złotych"


Idąc na stadion w Gdańsku wspólnie z Marcinem Warcholakiem i Adamem Danchem oraz później na trybunie byliście po cywilnemu, czy w stroju sportowym Arki?

Po cywilnemu. Mijaliśmy kibiców Lechii i nie spotkałem się z żadnym wyzwiskiem, czy czymś takim. Za to należą im się pochwały. Także na trybunie byłem mile zaskoczony. Przed meczem byłem gościem Canal Plus na murawie, a zatem potem musiałem przejść całą trybunę aż na samą górę. Też nie było wyzwisk.

A mieliście wariant rezerwowy, gdyby jednak były zaczepki. Planowaliście na nie odpowiadać, czy je ignorować?

Byśmy nie wdawali się w żadne przepychanki słowne, bo nie o to chodzi. My przyjechaliśmy obejrzeć mecz. Ale to były derby, gorąca atmosfera i nie wiadomo było, co się wydarzy. Trzeba było zakładać i taki scenariusz. Wielu ludzi mówiło: "zostań, nie idź". Postanowiłem, że jednak pojadę na ten mecz, bo chcę być z drużyną. Uważam, że tak to powinno wyglądać.

Sławomir Peszko, który w piątek nie zagra z powodu kartek, powiedział, że nie wiem, czy przyjedzie do Gdyni, a jak będzie, to na pewno nie usiądzie na trybunie. Gdyby zadzwonił do pana jak piłkarz do piłkarza i zapytał: "Rafał, co mi radzisz?" Jaka byłaby pana odpowiedź?

Na pewno nie zadzwoni. Zatem to zostawiam bez komentarza. Natomiast wielu kibiców z Gdańska przyjedzie do Gdyni i usiądzie na trybunach incognito. Mam nadzieję, że nasi fani zachowają się odpowiednio. Na boisko nie polecą żadne niebezpieczne przedmioty, które mogłyby spowodować zakończenie meczu, czy kary. Pokażmy klasę, dopingujmy nasz zespół, bo to jest dla nas najważniejsze.

SPRAWDŹ NASZĄ SYMULACJĘ WYNIKÓW GRUPY SPADKOWEJ EKSTRAKLASY. CZY ARKA MA SIĘ CZEGO OBAWIAĆ?

Rafał Siemaszko

Rafał Siemaszko

Dane:

ur.:
1986-09-11
wzrost.:
170
waga.:
68
Ocena z sezonu:
3.71 (3000 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



MIROSLAV BOŻOK SKAUTEM ARKI. PRZECZYTAJ, CO STAWIA SOBIE ZA CEL?

Dużo kosztowała pana to, że w ostatnim meczu derbowym to pan z powodu kartek nie mógł zagrać?

Na pewno dużo nerwów... Żal było patrzeć na chłopaków, kiedy dostawaliśmy pierwszą, drugą, trzecią, a potem i czwartą bramkę. Nie było to fajne uczucie, tym bardziej, że byliśmy wśród tylko kibiców przeciwnej drużyny. Pierwsza połowa była dla nas okropna, a oni byli w euforii. Wszyscy wokół nas na trybunach skakali z radości, wiwatowali, pokazywali szaliki i wznosili barwy do góry, a my siedzieliśmy jak takie zbite psy i nie wiedzieliśmy do końca, co się dzieje? Teraz jest szybka akcja mobilizacyjna. Musimy wyjść, swoje wybiegać, wywalczyć i - mam nadzieję - cieszyć się ze zwycięstwa.

Trener Ojrzyński powiedział: "Chciałbym widzieć Arkę bombową". W szatni rozwijał przed wami, co kryje się pod tą myślą w kontekście derbów?

Wiadomo, jak w każdych derbach, nie można odpuszczać, odstawić nogi. Trzeba iść do końca, walczyć o każdy centymetr boiska i być cały czas gotowym, aby reagować właściwie na różne sytuacje boiskowe.

KONTRAKT Z ARKĄ W OSTATNICH DNIACH PRZEDŁUŻYŁ JUŻ ADAM MARCINIAK. TU SPRAWDZISZ TEŻ, JAK KUPIĆ BILET NA NADCHODZĄCE MECZE ŻÓŁTO-NIEBIESKICH

Czy Rafał Siemaszko ma być w piątek tym kluczowym elementem, którego brakowało Arce w Gdańsku?

Nie wiem. Na razie jestem w "18", a karty co do składu trener odkryje w piątek. Jestem zmotywowany i naładowany chęcią rewanżu. Liczę, że weźmiemy odwet za poprzedni mecz.

W listopadowych derbach czuł pan, że Lechia chciała pana jak najszybciej wyeliminować? Już w pierwszych minutach miał pan kilka ostrych starć z Pawłem Stolarskim

W derbach jest nerwowa atmosfera. Zatem sytuacje stykowe się będą zdarzać. Kiedy dostałem żółtą kartkę, było ewidentnie widać, że polują na to, wywierają presję na arbitrze, aby pokazał mi drugą żółtą. To na pewno już z premedytacją było robione, aby mnie wyeliminować. Ostatecznie zszedłem w przerwie z powodu naciągnięcia mięśnia dwugłowego.

PRZECZYTAJ, JAK TRENER OJRZYŃSKI TŁUMACZYŁ OSTATNIĄ PRZEGRANĄ W DERBACH TRÓJMIASTA

W piątek też odporność nerwowa, a nie umiejętności piłkarskie może być kluczowa dla wyniku?

Nie wiem. Ciężko mi powiedzieć. Możemy się spodziewać wszystkiego. Najważniejsze, aby było fair play.

Tak wypada mówić, że derby są najważniejsze. Ale czy w obecnej sytuacji Arki, dość bezpiecznego miejsca w tabeli ekstraklasy, to jednak to co wydarzy się we wtorek, czyli bój o finał Pucharu Polski nie powinien stać się waszym priorytetem?

Mecz derbowy i pucharowy jest tak samo ważny. Trzeba dać z siebie wszystko w piątkowy wieczór. Następnie przeliczyć stan wojska, zobaczyć, kto w jakiej jest dyspozycji i wszystko rzucić na szalę na wtorkowy mecz z Koroną. No i wypruć się na maksa, żeby później niczego nie żałować.

Bilans derbów w ekstraklasie, w którym mimo 10 meczów z Lechią, wciąż w rubryce zwycięstwa Arki jest zero, denerwuje was?

Zdajemy sobie z tego sprawę. Chcielibyśmy to w piątek zmienić. A co będzie, jak - to czas pokaże.

WCIĄŻ MOŻESZ WYSTAWIĆ OCENY PIŁKARZOM ARKI ZA PRZEGRANE DERBY Z LECHIĄ

Typowanie meczu - zakończone

13 kwietnia 2018 , godz. 18:00

Wartość: 5 pkt.

Tak typowano:

696 typowań