Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk. Piotr Stokowiec: Rozumiem rozgoryczenie kibiców

13 lutego 2021 (artykuł sprzed 1 roku)
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

Lechia Gdańsk po raz pierwszy w tym sezonie rozczarowała w trzecim oficjalnym meczu, gdy przegrała u siebie 1:3 z Rakowem Częstochowa. Czy teraz dla odmiany w pojedynku z tym rywalem się "podniesie"? Więcej zdjęć (1)

Lechia Gdańsk po raz pierwszy w tym sezonie rozczarowała w trzecim oficjalnym meczu, gdy przegrała u siebie 1:3 z Rakowem Częstochowa. Czy teraz dla odmiany w pojedynku z tym rywalem się "podniesie"?

fot. Piotr Hukało /Trojmiasto.pl

Lechia Gdańsk po raz pierwszy w tym sezonie rozczarowała w trzecim oficjalnym meczu, gdy przegrała u siebie 1:3 z Rakowem Częstochowa. Czy teraz dla odmiany w pojedynku z tym rywalem się "podniesie"?

fot. Piotr Hukało /Trojmiasto.pl

- Rozumiem kibiców i ich rozgoryczenie, ponieważ sam jest przejęty tą sytuacją. Kiedy przychodziłem do Gdańska, to drużyna była w gorszym kryzysie. Wierzę, że i z tych turbulencji wyprowadzę zespół. Nie jestem gorszym trenerem niż wtedy, kiedy sięgaliśmy po triumfy - tak m.in. mówił Piotr Stokowiec na konferencji prasowej przed meczem Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk. Początek gry Bełchatowie w sobotę, 13 lutego o godzinie 20.



Kibice Lechii Gdańsk "motywowali" do zwycięstw trenera i piłkarzy



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
13 lutego 2021, godz. 20:00
Bełchatów
HIT

Tak typowano 289 typowań

60% Raków Częstochowa
18% REMIS
22% LECHIA Gdańsk


W ćwierćfinale Pucharu Polski mogło dojść do derbów Trójmiasta



Kto wyprowadzi Lechię Gdańsk z kryzysu?



Jeszcze 20 listopada Lechia Gdańsk była na 4. miejscu w ekstraklasie ze stratą tylko 3 punktów do wicelidera. Wówczas w meczu ze Śląskiem Wrocław potrafiła pokazać lwi pazur i wygrać 3:2, mimo że przegrywała 0:1 i 1:2.

Jednak w ośmiu kolejnych oficjalnych spotkaniach biało-zieloni wygrali zaledwie raz, a aż sześć z nich przegrali! W ligowej tabeli spadli na 9. pozycję, nie ma ich już w Pucharze Polski, w którym w dwóch poprzednich sezonach dochodzili do finału, a w 2019 roku sięgnęli po trofeum.

Lechia Gdańsk otrzymała 10 mln za promocję miasta w 2021 roku



- Jestem odpowiedzialny za drużynę i to, co się w niej dzieje. Rozumiem kibiców i ich rozgoryczenie, ponieważ sam jest przejęty tą sytuacją. Sztuką jest się teraz podnieść. Mam już takie doświadczenie, ponieważ kiedy przychodziłem do Gdańska, to ta drużyna była w gorszym kryzysie. Wtedy wyglądała gorzej fizycznie, ale udało się to ułożyć i wyprowadzić na prostą. Wierzę, że z tych turbulencji też wyprowadzę zespół. Dużo o tym myślę, ale kiedy wstaję rano, to spokojnie patrzę w lustro. Nie jestem gorszym trenerem niż wtedy, kiedy sięgaliśmy po triumfy. Pojawiają się pytania o moją dymisję. Jestem tylko człowiekiem i też mam swoje emocje, też to wszystko przeżywam. Najłatwiej jest zwolnić trenera, ale ja najlepiej znam ten zespół i uważam, że będę potrafił wyprowadzić go z kryzysu - tak mówił m.in. Piotr Stokowiec na konferencji prasowej przed meczem Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk.

Gdzie główne słabości Lechii Gdańsk?



Jak informowaliśmy kibice na swój sposób postanowili "zmotywować" szkoleniowca i piłkarzy przed wyjazdem do Bełchatowa. To właśnie z Rakowem Lechia po raz pierwszy przegrała w tym sezonie, ulegając u siebie 1:3. Wówczas wszystko "posypało" się po czerwonej kartce dla Michała Nalepy.

Największe kompromitacje w Pucharze Polski w ostatnim 10-leciu - ankieta



- Mogę zapewnić, że nie przechodzimy obok tego obojętnie. Na pewno musimy to odmienić, szczególnie taką determinacją i wolą walki. Mentalnie nie możemy się odblokować i rzeczywiście po stracie bramki nie umiemy sobie poradzić. Na pewno potrzeba nam więcej koncentracji, determinacji. Nie możemy popełniać błędów z tyłu, musimy w tej części boiska podejmować lepsze decyzje. Tak samo ważne jest kończenie akcji. Tam też potrzebna jest koncentracja i odpowiedzialność. To są elementy, które są do poprawy na już. Wiem, że potrzebny jest mocny fundament i myślę, że my ten fundament w postaci dobrego przygotowania mamy - ocenił trener biało-zielonych.

Dlaczego Lechia Gdańsk zatraciła team spirit?



Jednak wątek zimowych przygotowań pojawił się nie tylko w aspekcie motoryki. Przypomnijmy, że w tym roku Lechia zrezygnowała z wyjazdu. Trenowała i rozgrywała sparingi wyłącznie w Gdańsku. Natomiast latem zgrupowanie trzeba było przerwać już po pierwszym dniu, bo pojawiło się zakażenie koronawirusem.

Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk 3:1 - relacja, ankieta, możliwość wystawienia ocen piłkarzom i trenerowi



W sobotę po stronie Lechii powinna być przewaga sił fizycznych, a Rakowa - mentalna. W tygodniu obie drużyny grały w Pucharze Polski. Gdańszczanie od porażki z Puszczą 1:3 mieli aż od 30 godzin więcej na odpoczynek i przygotowanie do meczu ligowego niż Raków. Jednak lepsze nastroje są w ekipie z Częstochowy, która przełamała się po dwóch ligowych przegranych (Pogoń 0:1, Legia 0:2) i awansowała do ćwierćfinały po zwycięstwie nad Górnikiem Zabrze 4:2.

- Brak zgrupowania od roku ma wpływ. Ta praca mentalna odbywa się głównie na zgrupowaniach, nie tylko na odprawach czy formalnych spotkaniach, ale w czasie takiego codziennego przebywania zawodników ze sobą. Ostatnio tego zabrakło i nie chcę, żeby to było traktowane jako wymówka, ale myślę, że to właśnie wtedy buduje się ten team spirit - przypomniał szkoleniowiec Lechii.

Jakim kosztem Lechia Gdańsk osiąga stabilizację?



Jest też kwestia jakości kadry zawodniczej, co wiąże się nierozerwalnie z finansami. Z jednej strony Lechia chwali się, że "w 2019 roku osiągnęła drugi największy przychód spośród wszystkich klubów ekstraklasy: 51,2 mln złotych", z drugiej oszczędza.

- Ten kryzys dotyczy całej drużyny, nie tylko jednego zawodnika. Z drużyny, która wywalczyła finał Pucharu Polski odeszło od nas 10 zawodników. Liczyliśmy się z tym, że może to przynieść w efekcie sportowy spadek, ale musieliśmy "odchudzić" budżet. "zejść z zawodników" z wysokimi kontraktami, bo stabilizacja finansowa była i jest nam bardzo potrzebna. Staramy się wprowadzać nowych, młodych zawodników, jednak nie zawsze się to udaje. Mówi się, że twoja drużyna jest tak silna, jak twój najsłabszy zawodnik, dlatego zależy mi na tym, żeby wszyscy w moim zespole byli mocni - przyznał Piotr Stokowiec.

Jaroslav Mihalik odszedł z Lechii Gdańsk



I "stabilizacja" nadal pozostaje głównym celem. Świadczy o tym deklaracja, która padła przy powołaniu na wiceprezesa klubu - Pawła Żelema.

- Jego doświadczenie ma nam pozwolić na utrzymanie stabilizacji organizacyjnej, którą osiągnęliśmy w minionym roku. Wypracowaliśmy solidny fundament, przychody klubu są na rekordowo wysokim poziomie, zdecydowanie podwyższyliśmy też kapitał zakładowy i chcemy nadal się rozwijać - skomentował Adam Mandziara, prezes Lechii, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Paweł Żelem - sylwetka

Opinie wybrane


wszystkie opinie (130)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.