Same złe rzeczy.

13 sierpnia 2001 (artykuł sprzed 19 lat)
Na usta cisną się oklepane hasła. Kompromitacja, żenada, podwórkowy futbol, dno. Niech jednak tak mówią i piszą ci, którzy milczeli gdy w gdańskiej spółce pracowano na taki numer.

"Biało-zieloni" musieli radzić sobie w takim składzie jak w Koszalinie, a i tak powinni się cieszyć. Gdyby PZPN nie odroczył do piątku sprawy Mili, Piątka itd. trener Stachura nie miałby gołej jedenastki (odliczmy chociażby Rusinka, Bacha i rezerwowego Sekułę). Marek Bąk, dyrektor OSP Lechia, wystąpił z ofertą, aby spółka odpuściła sobie mistrzów Europy i wzięła w komplecie ich mniej utalentowanych rówieśników. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Na boisku wynikają same złe rzeczy. Cały blok obronny pogrywał sobie jak na plaży, totalnie bez asekuracji. Nasz zespół chyba z założenia zrezygnował z gry lewą stroną boiska. Niepokoił ciągły obrazek Kugiela trzymającego się pod nerkami. Zdumiewała niedokładność Skierki, przerażały straty dwóch jakby defensywnych pomocników, Borkowskiego i Patyka. Rozczarowywał styl Zezuli, który niby próbował rozegrać piłkę, choć w takich okolicznościach należało żądać od nominalnego lidera indywidualnych zrywów. I tak można wyliczać. W efekcie najwięcej obelg spadło na Stachurę, chyba już przyzwyczajonego do porażek. szczerze mówiąc, gdyby nie sytuacja ogólna, pierwszy wniosek byłby taki, iż zespół grał przeciwko swemu szkoleniowcowi. Bo co z tego, że były szanse na 1:0, że były okazje przy 0:3.

Ciekawie co sobie myśleli, patrząc na to, wciąż niedoszli gracze Lechii-Polonii, Broner, Widzicki, Adamus i Berlik. Pierwszych dwóch nieprzerwanie kusi Kaszubia, a Czuk już się odmeldował i błyskawicznie zadebiutował w Chojnicach.

Pierwsza bramka padła po rzucie wolnym, podyktowanym za przypadkowe zagranie ręką metr przed "16". Ostrowski strzelił obok muru, w przeciwległy róg bramki. Niezbyt silnie, wewnętrzną częścią stopy. Pilarz w dobrej formie z pewnością obroniłby to. W 59 min. warciarze wyszli z kontrą prawie sprzed własnego pola karnego. Koniec końców nasz bramkarz musiał wybiegać do Klimasa, aż na 14 metr, lecz bezowocnie. Napastnik gości miał zresztą po prawej ręce zupełnie wolnego partnera. 7 min. później głównie za sprawą Miłkowskiego, Parzy oszukał trzech lechistów i znakomicie dośrodkował do Klimasa. Ten obiegł naszego bramkarza i ... Ponadto w 38 i 78 min. Antkowiak i Parzy z czystych pozycji sprawdzali twardość poprzeczki.

Lechia-Polonia Gdańsk - Warta Poznań 0:3
Sędziował: Niemczyk (Bydgoszcz).
Widzów: 300.

skład Lechii: Pilarz, Bach, Michalski, Patyk, Miłkowski, Skierka (68' Osmólski), Borkowski, Zezula, Feith, Rusinek, Kugiel.

star.

pozostałe wyniki III ligi: Chemik - Sparta 0:0, Amica II - Flota 4:0 (1:0), Astra - Obra 2:1 (1:1), Police - Unia 4:0 (2:0), Chojniczanka - Goplania 3:0 (0:0), Kotwica - Polonia B. 2:2 (1:1), Gryf - Gwardia 0:0, Kaszubia - Aluminium 0:0.