stat

Skrzydłowy Lechii nie chce do 2.Bundesligi

Sławomir Peszko: 33 mecze, by pojechać do Rosji

11 lipca 2017, 16:00
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

14 sierpnia o godzinie 18 Lechia Gdańsk zagra na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Na datę 5. kolejki szczególnie czekał Sławomir Peszko, gdyż dopiero wówczas po raz pierwszy w sezonie 2017/18 będzie mógł wystąpić w ekstraklasie. Ostatnie tygodnie są dla skrzydłowego pechowe. Na pożegnanie rozgrywek dostał czerwoną kartkę, potem odrzucono jego odwołanie od zawieszenia na cztery spotkania, a z uwagi na kontuzję mięśniową dopiero w tym tygodniu wraca do pełnego treningu. Celem 32-latka jest jak najlepsze przygotowanie się do mundialu 2018, dlatego nie podejmował rozmów o transferze do 2.Bundesligi, gdy jego zatrudnienie rozważała Fortuna Duesseldorf.



LECHIA I MŁODZIEŻOWA KADRA TRAMPOLINAMI DO TRANSFERÓW. CZY HARSLIN PÓJDZIE DROGĄ MILINKOVICIA-SAVICIA?

Sławomir Peszko: To nie była oferta, ale zapytanie. Jednak w ogóle tego nie rozważałem. Zero szans na moją zgodę na grę w 2. Bundeslidze.

Oglądał pan Puchar Konfederacji? Widział się pan na tych boiskach za rok?

Tak. Nawet napisałem do kolegi: "pauzuję przez 4 mecze, ale potem mam 33, żeby powalczyć o wyjazd na Rosji. To byłby mój ostatni turniej, a zarazem pierwszy o mistrzostwo świata.

Czy na okres między zgrupowaniami reprezentacji kadrowicze otrzymują jakieś zadania do wykonania?

Od trenera przygotowania motorycznego kadry, Remika Rzepki otrzymaliśmy ogólne zalecenie, aby podtrzymywać swoją dyspozycję. W kontakcie z nami jest też trener Adam Nawałka. W poprzednim tygodniu dzwonił do mnie z zaleceniem, że dobrze byłoby, aby zagrał w jakimś meczu, tak by być gotowy na dwie kolejki. Tylko tyle będę miał bowiem po powrocie do ekstraklasy, by pokazać selekcjonerowi, że warto mnie nadal powoływać.

DYREKTOR SPORTOWY LECHII: NEGOCJUJEMY Z PIŁKARZAMI OFENSYWNYMI. PRZECZYTAJ CAŁY WYWIAD

Może Lechia zorganizuje specjalnie sparing dla pana lub planuje pan gościnnie zagrać w takich meczu w innej drużynie?

Ciężko będzie. By dojść do dobrej dyspozycji zamierzam trenować z drużyną, a ponadto będę miał zajęcia indywidualne z naszym trenerem przygotowania motorycznego.

Jest pan zawiedziony, że kara zawieszenia na cztery mecze nie została skrócona, mimo złożonego odwołania?

Liczyłem, że będzie mniejsza. Tym bardziej, że włączył się PZPN, chciał też pomóc.

Zrobił pan rachunek sumienia, przeanalizował tę sytuację w Warszawie z ostatniej kolejki poprzedniego sezonu?

Tak. Nie było tam premedytacji. Po prostu wślizg był spóźniony,a rywal zdążył wskoczyć przede mnie i dziubnąć piłkę. Myślałem, że obejdzie się bez kartki, bądź skończy się na żółtej. Ale sędzia zareagował na to, że wybiegła cała ławka Legii i pewnie też na to, iż ja to zrobiłem. Na pewno w nowym sezonie nie zamierzam już łapać czerwonych kartek. Przecież ucieka mi przez nie 7 meczów. Gdyby nie to, statystyki miałbym też lepsze, bardziej pomógłbym drużynie, bo pewnie 1 czy 2 bramki bym dołożył.

ODWOŁANIE PESZKI ODRZUCONE, LECHII W CZĘŚCI UWZGLĘDNIONE. KLUB ZAPŁACI WIĘCEJ, ALE NIE BĘDZIE UJEMNYCH PUNKTÓW

Sławomir Peszko

Sławomir Peszko

Dane:

ur.:
1985-02-19
wzrost.:
173
waga.:
68
Ocena z sezonu:
3.14 (772 oceny)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



ENERGA ROZSZERZYŁA WSPÓŁPRACĘ Z LECHIĄ. UMOWA MA CHARAKTER MOTYWACYJNY. SPRAWDŹ, KIEDY KLUB ZAROBI 5 MLN ZŁ

Ze zgrupowania w Gniewinie wrócił pan wcześniej niż pozostali piłkarze. Jak wygląda obecnie stan pańskiego zdrowia?

Wróciłem, by chodzić na zabiegi do Rehasport. Był też rower i bieganie. Miałem kontuzję mięśniową. Teraz jest już dobrze.

Pod pańską nieobecność drużyna zagrała dwa sparingi w ustawieniu 1-3-4-3. Jak piłkarze przyjęli tę nowinkę taktyczną?

Podobnie jak kiedyś, gdy trener powiedział, że będziemy grać 1-3-5-2. Wydawało nam się, że to się nie uda, a jednak wszystko było OK. Teraz także szkoleniowiec nam pokazuje na treningach jak to ma wyglądać, jak należy wymieniać się pozycjami, jest też dużo odpraw indywidualnych.

LECHIA NA 3. MIEJSCU POD WZGLĘDEM PRZYCHODÓW W PIŁKARSKIEJ LIDZE FINANSOWEJ. NA WYNAGRODZENIA WYDAJE AŻ 81 PROCENT WPŁYWÓW.

W nowym ustawieniu widzi się pan w tej środkowej czwórce czy wśród trójki napastników?

Bardziej w ofensywie. Ciągle bowiem mam więcej atutów w atakowaniu niż bronieniu. Jednak oczywiście, gdy będzie trzeba - mogę grać jako wahadłowy.

Co nowy styl może zmienić w zachowaniu Lechii na boisku?

Przede wszystkim bardziej ofensywnie mamy grać na wyjazdach, strzelać tam więcej bramek. Tego zabrakło w poprzednim sezonie. O ile u siebie potrafiliśmy zdominować każdą drużynę, także mimo przegranej Legię, to poza Gdańskiem tego brakowało. Na przykład były trzy przegrane z rzędu, a to oznaczało, że wówczas to jakieś drużyny mogliśmy stracić aż 9 punktów.

PIOTR NOWAK WYJAŚNIA, DLACZEGO PUBLICZNIE NIE MA DEKLARACJI, O JAKIE CELE GRA LECHIA W NAJBLIŻSZYM SEZONIE

Mimo to do tytułu mistrzowskiego zabrakło tylko jednej bramki. Czy można było mecz z Legią rozegrać inaczej?

Gdy w przerwie dowiedziałem się, że Lech prowadzi w Białymstoku 2:0, byłem lekko przybity, bo wydawało się, że straciłem szansę na zdobycie mistrzostwa. Nie spodziewałem się, że tam to może się skończyć wynikiem 2:2. Dlatego po przerwie i cała drużyna wyszła głównie z założeniem, żeby utrzymać remis, bronić 0:0 i miejsca na podium...

W poprzednim sezonie odważnie mówił pan, że interesuje pana tylko mistrzostwo Polski. Czy powtórzy to pan przed najbliższymi rozgrywkami?

Po ostatnim sezonie nie będę już składał żadnych deklaracji. Zostawiam to trenerowi.

PIŁKARZE LECHII ZAPREZENTOWALI SIĘ KIBICOM. ZOBACZ VIDEO I FOTO

Zobacz przedsezonową prezentację Lechii Gdańsk.