stat

Śląsk Wrocław - Trefl Sopot 71:87. Nowy lider Energa Basket Ligi

7 listopada 2019, 22:15
jag.

Trefl Sopot

Trefl Sopot pokonał na wyjeździe Śląsk Wrocław 87:71 (13:20, 25:16, 25:17, 24:18) na otwarcie 7. kolejki Energa Basket Ligi. Sukces jest tym cenniejszy, gdyż został odniesiony bez Carlosa Medlocka, najlepszego podającego EBL, który nie mógł zagrać z powodu kontuzji. Podopieczni Marcina Stefańskiego objęli pozycję lidera. Zajmować ją będą przynajmniej do piątkowego wieczora, do meczu Polski Cukier Toruń - Asseco Arka Gdynia. Jeśli wygrają goście, żółto-czarni pozostaną na czele.



ŚLĄSK: Łączyński 11 (3x3, 6 zb.), Joseph 10 (1x3, 5 zb.), Dziewa 8, Wojciechowski 5, Gabiński 2 oraz Dorn 17 (1x3), Gibson 9 (2x3), Chrabaszcz 5, Humphrey 4

TREFL Ayers 22 (3x3, 8 as.), Leończyk 17 (11 zb., 6 st.), Roberson 15 (3x3, 5 zb.), Foulland 14 (7 zb.), Ł.Kolenda 5 oraz Kowalenko 8 (2x3), M.Kolenda 4, Kurpisz 2

TREFL Sopot


Nana Foulland: Trefl Sopot zawsze gra do końca - wywiad



Trefl Sopot, wygrywając na otwarcie 7. kolejki, obejmował pozycję lidera. Ta myśl, a zapewne i absencja z powodu kontuzji Carlosa Medlocka, najlepszego podającego Energa Basket Ligi, usztywniła żółto-czarnych. Wynik spotkania powinien otworzyć Nana Foulland. Jednak Amerykanin w 17. sekundzie spudłował oba rzuty wolne.

Ale kłopoty z celnością były również z gry w inauguracyjnej kwarcie. Po 10 minutach skuteczność wynosiło sopocian przy rzutach za 2 punkty wynosiła zaledwie 25 procent, a z dystansu trafili 1 z 7 prób. Za trzy trafił Jeff Roberson przy wyniku 0:4.

W tej odsłonie goście tylko raz mocniej nacisnęli rywali, gdy z 3:9 wyrównali na 9:9. Jednak po chwili stracili znów 4 punkty z rzędu. Na lepszą postawę podopiecznych Marcina Stefańskiego przyszło nam poczekać do drugiej kwarty.

Łukasz Kolenda rywalizował o ostatnie 12. miejsce w reprezentacji Polski na mistrzostwa świata z Kamilem Łączyńskim. Ostatecznie Mike Taylor wybrał tego drugiego. W czwartek rozgrywający stanęli naprzeciw siebie. W tym pojedynku znacznie swobodniej poczynał sobie starszy o 10 lat koszykarz Śląska.

Trefl ruszył po przejęcie inicjatywy, gdy trener Stefański dał nieco ochłonąć Łukaszowi, a w 12. minucie na pozycję numer 1 przesunął Camerona Ayersa. Dyrygowani przez Amerykanina sopocianie zbliżyli się na 30:31.

W 17. minucie wrócił do gry Ł.Kolenda i dał nowy impuls. Dobrze "rozrzucił" atak, po którym akcją 2+1 popisał się Foulland, a po chwili tak samo zagrał Łukasz już sam. Tym samym na 62 sekund przed zejściem na przerwę Trefl objął prowadzenie 36:33.

Co ciekawe aż do ostatniej minuty drugiej kwarty Trefl grał w niej bez faulu. W końcówce jednak przewinienia i to z obu stron zaczęły się mnożyć, a sędziowie dwukrotnie udawali się do monitora, aby ocenić, czy doszło niesportowych zagrań.

Taki faul ostatecznie odgwizdano Kanadyjczykowi. Devoe Joseph powstrzymał w kontrze Ayersa. Amerykanin nie pomylił się przy wolnych i tym samym ustalił wynik pierwszej połowy na 38:36 dla Trefla.

Druga połowa całkowicie toczyła się pod dyktando ekipy trenera Stefańskiego. Stopniowo rosły współczynniki skuteczności sopocian, a spadały miejscowych. I to był kluczowy element.

Śląsk "pękł" na dobre w dwóch ostatnich minutach trzeciej kwarty. Paweł Leończyk przypomniał wówczas, że nie tylko jest bardzo pożyteczny w grze defensywnej czy walce na tablicach, ale także potrafi punktować. Zdobył 4 z 7 ostatnich punktów Trefla w tej odsłonie, a po pół godzinie gry goście prowadzili 63:53.

W czwartej kwarcie miano najlepszego snajpera w żółto-czarnych barwach w tym meczu potwierdzał Ayers. Gdy do bardzo dobrej gry Amerykanina doszły trójki Robersona i Witalija Kowalenki, Trefl odskoczył na 79:63 w 36. minucie.

Leończyk zakończył ostatecznie mecz z double-double, uzyskując dwucyfrowe wyniki w zdobyczach punktowych i zbiórkach.

- Była konsekwencja. Może nie przez 40 minut, bo początek był niemrawy. Śląsk szybko biegał, musieliśmy się do tego zaadaptować. Swoją koszykówkę zagraliśmy pod koniec pierwszej połowy, a druga połowa już w całości była bardzo dobra. Powiedzieliśmy sobie, że nie ma Carlosa i każdy musi z zawodników dać od siebie coś ekstra. Muszę też pochwalić nasz sztab trenerski. Dobrze rozpracowali rywala, zmienialiśmy rywala i cały czas się napędzaliśmy. Mamy bardzo dobrze zbilansowaną drużyną. Każdy ma swoją rolę do spełnienia. Ale jeszcze długi sezon przed nami i pewne elementy musimy poprawić, ale idziemy w dobrym kierunku - ocenił Paweł przed kamerami Polsat Sport News.
Sopocianie w tym sezonie przyzwyczaili do horrorów w ostatnich minutach, ale w czwartek pewnie kontrolowali grę do końcowej syreny, mimo że grali tylko w "8". 6. zwycięstwo na otwarcie 7. kolejki oznacza, że to Trefl jest nowym liderem Energa Basket Ligi. Pozostanie na tej pozycji co najmniej do piątkowego wieczoru i meczu Polski Cukier Toruń - Asseco Arka Gdynia. Jeśli wygrają goście w nim goście, żółto-czarni pozostaną na czele do niedzieli, kiedy zagra King Szczecin w Warszawie.

Typowanie zakończone 3 pkt.

Koszykówka - Energa Basket Liga
Śląsk Wrocław 71:87 TREFL Sopot
7 listopada 2019, godz. 20:20
Wrocław

Tak typowano 261 typowań

38% Śląsk Wrocław
0% REMIS
62% TREFL Sopot


Tabela po 7 kolejkach

Koszykówka - Energa Basket Liga

Drużyny M Z P Bilans Pkt.
1 Polski Cukier Toruń 7 6 1 631:518 13
2 TREFL SOPOT 7 6 1 591:568 13
3 Stelmet Enea BC Zielona Góra 7 5 2 659:571 12
4 Anwil Włocławek 7 5 2 684:605 12
5 King Szczecin 7 5 2 618:586 12
6 Start Lublin 7 5 2 583:577 12
7 ASSECO ARKA GDYNIA 7 4 3 555:518 11
8 MKS Dąbrowa Górnicza 7 4 3 623:661 11
9 Śląsk Wrocław 7 3 4 613:609 10
10 HydroTruck Radom 7 3 4 552:610 10
11 GTK Gliwice 7 2 5 618:648 9
12 PGE Spójnia Stargard 7 2 5 540:571 9
13 Enea Astoria Bydgoszcz 7 2 5 616:648 9
14 BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 7 2 5 539:577 9
15 Legia Warszawa 7 2 5 564:619 9
16 Polpharma Starogard Gdański 7 0 7 556:656 7

Tabela wprowadzona: 2019-11-11
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 7 kolejki

Polski Cukier Toruń - ASSECO ARKA GDYNIA 80:65 (22:17, 21:17, 19:17, 18:14)
Śląsk Wrocław - TREFL SOPOT 71:87 (20:13, 16:25, 17:25, 18:24)
BM Slam Stal Ostrów Wlkp. - Polpharma Starogard Gd. 81:72 (26:14, 21:23, 16:11, 18:24)
Stelmet Enea BC Zielona Góra - HydroTruck Radom 106:83 (26:23, 29:17, 26:22, 25:21)
Enea Astoria Bydgoszcz - MKS Dąbrowa Górnicza 89:93 (15:23, 21:19, 20:25, 33:26)
Legia Warszawa - King Szczecin 95:87 (25:25, 23:24, 19:21, 28:17)
Anwil Włocławek - GTK Gliwice 118:74 (23:24, 32:19, 42:16, 21:15)
Start Lublin - PGE Spójnia Stargard 82:73 (24:16 ,14:17, 20:23, 24:17)

jag.