Sławomir Peszko kolejnym wybrykiem przykrył wygraną Lechii Gdańsk

21 lipca 2018 (artykuł sprzed 2 lat)
jag.

Lechia Gdańsk

Nie zwycięstwo Lechii Gdańsk nad wicemistrzem Polski na jego terenie 1:0 na inaugurację ekstraklasy, ale Sławomir Peszko zdominował komentarze po sukcesie biało-zielonych nad Jagiellonią w Białymstoku. Skrzydłowy wyleciał z boiska po bezmyślnym faulu na Arvydasie Novikovasie. Czy był to rewanż za wcześniejsze utarczki z tym rywalem w mediach społecznościowych? Jeśli tak, to nic nie nauczyła go wiosna 2017, gdy po czerwonych kartkach pauzował aż w siedmiu meczach. Za swoje zachowanie 33-latek przeprosił na portalu społecznościowym.



JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - LECHIA GDAŃSK 0:1. PRZECZYTAJ RELACJĘ ORAZ WYSTAW OCENY PIŁKARZOM I TRENEROWI BIAŁO-ZIELONYCH

Sławomir Peszko przykrył zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok 1:0. Większość komentarzy po tym meczu odnosi się do zdarzenia z doliczonego czasu gry. Biało-zieloni bronili zwycięstwa, grając z przewagą jednego zawodnika, gdy skrzydłowy zdecydował się na zupełnie niedorzeczny faul. Kopnął Arvydasa Novikovasa. Sędzia Łukasz Szczech natychmiast sięgnął po czerwoną kartkę.

OŚWIADCZENIE SŁAWOMIRA PESZKI NA INSTAGRAMIE
treść oryginalna

Chciałbym się odnieść i zarazem przeprosić za wczorajszy faul w meczu z Jagiellonią!

Frustracja, którą przeżywałem po fatalnych MŚ oraz krytyka jaka na mnie spadła przez ostanie tygodnie wpłynęła na mnie bardziej niż myślałem. Chciałem szybko wrócić do gry w Lechii a okazało się że nie jestem gotowy emocjonalnie.

Niektórzy odbiorą to jako zwykły wpis, jednak bardzo to przeżywam co zrobiłem.

W szczególności chciałbym przeprosić Arvydas Novikovasa,całą Jagiellonie Białystok i całą Lechię Gdańsk oraz wszystkich których zawiodłem.

Teraz przyjdą konsekwencje, których nie potrzebowałem, ale obiecuje sobie i moim kibicom, że wrócę i pokażę moje dobre cechy na boisku i poza nim.

Będę pracował nad sobą żeby takie sytuacje nigdy się nie potworzyły!


I nie miało już wówczas znaczenia nic innego. Ani to, że Lechia ostatecznie wygrała na terenie wicemistrza Polski, ani też to, iż wcześniej Peszko pomógł swojej drużynie. To po faulu na nim czerwoną kartkę otrzymał Guilherme i dlatego to gdańszczanie od 68. minuty mogła grać z przewagą jednego zawodnika.

- Czerwona kartka osłabiła nas w końcówce. Oczywiście to było nieodpowiedzialne zachowanie Sławka - mówił od razu po meczu Patryk Lipski przed kamerami Canal Plus.
- Nie pochwalam takich zachowań. Użyłbym dużo bardziej dosadnych słów, ale na sali są kobiety, więc na tym poprzestańmy - dodał na pomeczowej konferencji prasowej Piotr Stokowiec.
RAPORT STATYSTYCZNY EKSTRAKLASY S.A. Z MECZU JAGIELLONIA - LECHIA (PDF.)
SPRAWDŹ ILE PRZEBIEGLI PIŁKARZE W MECZU RAPORT STATYSTYCZNY EKSTRAKLASY S.A. Z MECZU JAGIELLONIA - LECHIA (PDF.)


Peszko znów nie wytrzymał emocji, najwyraźniej podkręconych tym, co wydarzyło się w mediach społecznościowych. Podczas mistrzostw świata został tam "zaczepiony" przez Novikovasa, który twierdził, że zamiast Sławka na turniej powinien pojechać skrzydłowy Jagiellonii - Przemysław Frankowski. Piłkarz Lechii odpowiedział krótko: "4:0", czyli przypomniał reprezentantowi Litwy wynik ostatniego meczu towarzyskiego Polaków przed mundialem właśnie z tym przeciwnikiem.

Także po spotkaniu piątkowym Novikovas krytykował Peszkę, domagając się dla niego wysokiej kary za faul na nim.

Natomiast skrzydłowego Lechii starał się przynajmniej po części tłumaczyć... trener Jagiellonii.

- Nie chcę ani krytykować, ani bronić tego zawodnika. Moje odczucie takie jest, że na tego chłopaka spadła taka fala krytyki, że ta frustracja wzięła górę. Być może powinienem mieć pretensje, bo mógł zrobić krzywdę naszemu zawodnikowi, to jednak widać było, że presja na tym zawodniku jest duża. Oczywiście nie powiem, że go rozumiem, bo takich zachowań nie będę tolerował - powiedział na pomeczowej konferencji Ireneusz Mamrot.
PRZECZYTAJ PRZEDMECZOWY WYWIAD Z MICHAŁEM NALEPĄ

Dla Peszki to kolejna czerwona kartka. Wiosną 2017 roku aż dwukrotnie był wyrzucany z boiska, w obu przypadkach w meczach o dużym ciężarze gatunkowym. Najpierw nie dokończył spotkania z Lechem w Poznaniu, czyli z klubem, w którym grał poprzednio, a po przejściu do Lechii nie może tam liczyć na miłe przyjęcie. Wówczas, w 77. minucie wdał się w utarczki z Tomaszem Kędziorą, choć tak naprawdę między tymi zawodnikami iskrzyło już wcześniej. Po tej czerwonej kartce Sławek został zawieszony na cztery ligowe kolejki.

Natomiast w ostatniej kolejce sezonu 2016/17, gdy Lechia grała z Legią w Warszawie o ligowy medal, a nawet tytuł mistrzowski, Peszko osłabił drużynę w 68. minucie. Wówczas z boiska został wyrzucony po brutalnym faulu na Vadisie Odjidji-Ofoe. Kara ponownie wynosiła odsunięcie od 4 meczów ligowych. Potem została złagodzona o jedno spotkanie i skrzydłowy mógł zacząć nowy sezon od 4. kolejki.

W ostatnim półroczu Peszko nie zbierał czerwonych kartek, ale też było o nim głośno. Jedna z internetowych rozgłośni radiowych wyemitowała jego kontrowersyjną wypowiedź, wskazującą na niesportowy tryb spędzania czasu po meczu. Natomiast po derbach z Arką piłkarz został ukarany tysiącem złotych za to, że przebiegł się po dmuchanej lalce, ubranej w barwy lokalnego rywala.

Teraz też bez kary się nie obejdzie. Dla trenera Lechii będzie to kłopot. Zostaje bowiem zaledwie z dwoma skrzydłowymi: Lukasem Haraslinem i Michałem Makiem. Obaj są zresztą po długotrwałych rekonwalescencjach po operacjach kolan, a zatem trudno oczekiwać, by grali po 90 minut. Natomiast Flavio Paixao, który w poprzednim sezonie występował na skrzydle, teraz jest głównym napastnikiem i zresztą to on strzelił jedynego gola w Białymstoku.

Dlatego, gdy Peszko zostanie zawieszony przez władze ligi, szkoleniowiec biało-zielonych na bokach pomocy będzie musiał szukać nowych rozwiązań. Może tam posłać nominalnego rozgrywające, jak na przykład Lipskiego, który sporadycznie grywał już na skrzydle. Kolejną opcją na skrzydłach są nominalni obrońcy: Filip Mladenović, Paweł Stolarski bądź Mateusz Lewandowski.

PIOTR STOKOWIEC: ODBUDOWAĆ MARKĘ LECHII. SPRAWDŹ, CO JESZCZE ZAPOWIADA TRENER NA NOWY SEZON

Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
LECHIA Gdańsk 1:1 Śląsk Wrocław
27 lipca 2018, godz. 18:00
GdańskPokoleń Lechii Gdańsk 1
HIT

Tak typowano 472 typowania

69% LECHIA Gdańsk
19% REMIS
12% Śląsk Wrocław

jag.