Sport Talent. 10-letni Antoni Jabłoński woli motocykle od gry na konsoli

11 stycznia 2022, 6:00
Sebastian Zwiewka

Zdunek Wybrzeże Gdańsk

10-letni Antoni Jabłoński uwielbia motocykle. Więcej zdjęć (3)

10-letni Antoni Jabłoński uwielbia motocykle.

fot. archiwum domowe

10-letni Antoni Jabłoński uwielbia motocykle.

fot. archiwum domowe

Antoni Jabłoński trafił do mini żużla wiosną 2021 roku po bardzo owocnej przygodzie z pit bike. Rodziców cieszy to, że ich syn aktywnie spędza czas zamiast grać tylko na konsoli. - Co fajnego jest w motocyklach? Ryk silnika i zapach spalonego metanolu - mówi 10-latek. To kolejny bohater cyklu Sport Talent. Poprzednio pisaliśmy o bilardziście Pawle Boguszewskim. 25 stycznia zaprezentujemy tenisistkę stołową - Wiktorię Wróbel.



10. Plebiscyt Trojmiasto.pl na Najlepszego Ligowca Roku 2021. Trwa głosowanie, wśród nominowanych m.in. Wiktor Kułakow



Sport Talent - poznaj wcześniejszych bohaterów cyklu Trojmiasto.pl



Antoni Jabłoński 22 lipca skończył 10 lat. Ściga się zarówno na pit bike'ach, jak i na mini żużlu w Gdańskim Klubie Żużlowym Wybrzeże. Trenerami młodego zawodnika są: Marcin Wójcik (pit bike) oraz Piotr Szymko (miniżużel).

- Chodzę do 4 klasy Szkoły Podstawowej w Straszynie. W zawodach organizowanych przez Krystiana Plecha zajmowałem drugie i trzecie miejsca. W pit bike'ach startowałem w Pucharze Polski. Tak naprawdę był to mój pierwszy sezon, pojechałem w 3 z 5 rund i zająłem 14. miejsce na ponad 40. zawodników. Gdybym wystartował we wszystkich rundach, byłbym w dziesiątce. Głównie chodziło o przetarcie, zapoznanie się z zawodami, adrenaliną i całą otoczką - opowiada Antek.
10-letni Antek nie boi się prędkości. Więcej zdjęć (3)

10-letni Antek nie boi się prędkości.

fot. materiały prasowe

10-letni Antek nie boi się prędkości.

fot. materiały prasowe

Jego przygoda z pit bike'ami rozpoczęła się we wrześniu 2020 roku, a z mini żużlem kilka miesięcy później - wiosną 2021 roku, ale na motocyklach o pojemności 50cc. We wrześniu 2021 przystąpił do licencji po 6 tygodniach treningów. Egzamin przeszedł pomyślnie za pierwszym razem. Jedynym problemem był stres.

- Co fajnego jest w motocyklach? Ryk silnika i zapach spalonego metanolu. Początki? Trener Marcin Wójcik to nasz sąsiad. Widziałem jak codziennie przejeżdżał busem z napisem "Szkoła motocrossu" i męczyłem rodziców, żeby pojechać spróbować chociaż na jedną lekcję. Skończyło się tak, że zostałem na stałe. W przyszłym sezonie zostanę zgłoszony do drużyny i będę reprezentował Wybrzeże w rozgrywkach mini żużla, sprawdzę się też w IMP. Czuję się na siłach, ale lekki stres jest. Moja pierwsza wizyta na stadionie? To chyba było w 2015 roku, kiedy jechaliśmy z zespołem z Krosna - dodaje.

Antoni Kawczyński. Ze szkoły baletowej do Grand Prix na żużlu?



Młody zawodnik w sezonie 2021 po licencji zdążył pojechać na zawody o Puchar Prezydenta Miasta Częstochowy. Był najmłodszy, najniższy, miał najkrótszy staż. W debiucie stanął pod taśmą, a po prawej stronie miał Maksymiliana Pawełczaka, po lewej stał natomiast Krzysztof Harendarczyk. Czyli zawodnicy z sukcesami, znacznie bardziej doświadczeni od 10-latka ze Straszyna.

- Jestem kibicem Wybrzeża od dziecka, ale nie namawiałem syna na żużel. Jego koledzy z pit bike'ów jeździli na mini żużlu, kiedyś się wybraliśmy i Antek został. W poprzednim sezonie syn miał 4 treningi w tygodniu - 2 razy pit bike, 2 razy mini żużel i jeszcze w weekend zawody. Jak mini żużel w 2022 roku będzie pokrywał się z pit bike'ami, to wybieramy mini żużel, bo jest priorytetem. - wyjaśnia Jacek Jabłoński, który żartuje, że w teamie pełni rolę mechanika, menedżera, kierowcy busa i sekretarki. Mama Antka - Pani Justyna - przygotowuje kanapki na drogę i pomaga w sprawach medycznych.
Antoni Jabłoński przy motocyklu. Więcej zdjęć (3)

Antoni Jabłoński przy motocyklu.

fot. materiały prasowe

Antoni Jabłoński przy motocyklu.

fot. materiały prasowe

Idolami Antka są: Bartosz Zmarzlik oraz Jakub Jamróg. Żużlowca Wybrzeża ceni za to, że jest bardzo walecznym zawodnikiem i w wolnych chwilach realizuje się jako strażak. Wymienia także Piotra Gryszpińskiego, który czasem odwiedza młodych zawodników na treningach. 10-latek w okresie przygotowawczy trenuje z trenerem Jarosławem Hulko.

Radzi sobie z obowiązkami szkolnymi, choć czasami lekcje musi odrabiać w samochodzie. W drodze do Częstochowy słuchał audiobooków. Przy okazji była to szansa na "zabicie czasu".

Jakub Malina. Udawał żużlowca, chce zostać prawdziwym



W żużlu kluczowe są finanse. O środki finansowe najtrudniej jest właśnie podczas rozpoczęcia przygody z "czarnym sportem". Do niedawna Antoniego Jabłońskiego finansowo wspierali tylko rodzice, ale ostatnio zgłosił się pierwszy zaprzyjaźniony sponsor. Żeby myśleć o regularnych startach trzeba liczyć się z wydatkami. W przypadku tak młodych zawodników kwota wynosi przynajmniej 2 tysiące złotych miesięcznie.

- Po zdaniu licencji będzie wsparcie od klubu w postaci zwrotu kosztów dojazdu na zawody, opony, oleje. Wchodząc do żużla Antek miał część wyposażenia z pit bike - ochraniacze, kask, gogle, rękawice. Na pierwszych treningach mógł jeździć na pit bike'u, motocykl potrzebował tylko odpowiednich modyfikacji. Dla niego motocykle to motywacja i pasja. Nie gra tylko na konsoli, spełnia się też w sporcie - zauważa Jacek Jabłoński.
- Ten sport jest niebezpieczny, ale kiedyś usłyszałam następujące słowa: "Niech młody teraz nabierze pokory do motoru niż miałabym go zniechęcać i w wieku 18 lat rozbiłby się na pierwszym treningu na dużym motocyklu". Dla rozwoju Antka małe kroki to najlepsze rozwiązanie. Przy małych prędkościach są mniej poważne upadki. Syn musi jeszcze trochę urosnąć. Na razie mierzy tylko 130 centymetrów. Mimo że jeździ na 125cc, to ma specjalnie przerobioną ramę. Inaczej nie dosięgałby do ziemi. Idzie w ślady Zmarzlika, który kiedyś też był niski i najmłodszy. Chyba będę pożyczać mu buty na obcasie - żartuje mama 10-latka, nawiązując do sytuacji, kiedy dwukrotny mistrz świata na żużlu zabierał ukradkiem mamie buty na obcasie, żeby być wyższym.

Mateusz Łopuski trafił do żużla na motocyklu z kwiaciarni



10-latka poważne kontuzje omijają, choć poprzedni sezon rozpoczął ze złamanym nadgarstkiem. Wrócił do domu i powiedział mamie "w końcu jakaś konkretna kontuzja" - wspominają rodzice. Antek przewrócił się na motocrossie, ale złamaną rękę zdiagnozowano dopiero na drugi dzień. Co ciekawe, młody zawodnik wcześniej odbył kolejny trening ze specjalnie usztywnioną ręką. To wszystko pokazuje, że już w tak młodym wieku jest odporny na ból. Odpoczął wtedy od ścigania przez 5 tygodni.

- W 2022 roku chcę zdobywać pierwsze punkty dla Wybrzeża, osiągać dobre wyniki z zespołem i poznać wszystkie tory, bo w żużlu każdy jest inny. Dopiero w sezonie 2023 chcemy zaatakować najwyższe pozycje. Tata bardzo pomaga. Pracuje do godz. 16, później przyjeżdża do domu i ruszamy na treningi. Dzieje się tak od wtorku do piątku, więc przez ten czas bus często nie jest rozpakowany. Jeśli weekend mamy wolny, to tata przegląda sprzęt - zauważa miniżużlowiec.
Antek zimą ogląda w telewizji skoki narciarskie. Kibicuje oczywiście Polakom.

- Nasi w tym sezonie słabiutko latają. Najbardziej lubię Adama Małysza. Nie pamiętam jak skakał, ale poznałem go osobiście. Z obecnych skoczków lubię Kamila Stocha. Kibicuję Polakom. Chętnie komentuję zawody żużlowe. Rodzice mają nagrania, wspólnie oglądamy mecze PGE Ekstraligi. Jestem fanem Tomasza Dryły - podsumowuje Antek Jabłoński.

Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent



Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Opinie wybrane


wszystkie opinie (22)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.