Sport Talent. Adam Zdybel chce popłynąć na igrzyskach, później będzie kulturystą

11 sierpnia 2020, 7:00
Rafał Sumowski

Pływakiem został, bo nie lubi biegać, a lubi dużo zjeść. W grudniu chce zostać mistrzem Polski, w przyszłości popłynąć na igrzyskach olimpijskich, a później zostać kulturystą. Na razie 15-letni Adam Zdybel z Delfina Gdynia, bije pływackie rekordy w swojej kategorii na Pomorzu. Poprzednio w cyklu Sport Talent prezentowaliśmy tenisistę stołowego Rafała Formelę. 25 sierpnia napiszemy o miniżużlowcu Antonim Kawczyńskim.



Adam Zdybel urodził się w Wejherowie. 15-latek mieszka w Bojanie, w tym roku skończył Szkołę Podstawową w Dobrzewinie-Karczemkach i stara się o przyjęcie do VI LO w Gdyni. Adam trenuje pływanie w Delfinie Gdynia a jego specjalnością jest kraul na dystansach 200 i 400 m.

Na pierwszym z tych dystansów stylem dowolnym triumfował w grudniu ubiegłego roku w zawodach Pawła Korzeniowskiego w Oświęcimiu. Wygrana zaowocowała powołaniem do kadry narodowej juniorów na wielomecz pływacki w Kijowie. Wcześniej ustalił kilka rekordów województwa pomorskiego. Podczas XXI Gali Gdyńskiego Sportu został jednym z sześciu młodych sportowców nagrodzonych statuetką "Nadzieja Gdyńskiego Sportu".

XXI Gala Gdyńskiego Sportu. Lista nagrodzonych



- Moja przygoda z pływaniem zaczęła się w szkółce Delfina na basenie w Witominie. Moją pierwszą trenerką była Barbara Ziniewicz, obecnie moim trenerem jest Przemysław Czoków. Jest to bardzo owocna współpraca. Kiedyś próbowałem swoich sił w piłce nożnej, ale nie lubię biegać. W pływaniu najbardziej lubię to, że mogę dużo jeść. Na treningach spalam tyle kalorii, że później mogę je swobodnie uzupełniać - mówi Adam z rozbrajającą szczerością.

Szkoły pływania w Trójmieście



- Pierwsze zawody jakie pamiętam to były Delfinaria, po których dołączyłem do sekcji pływania, na których gdy skakałem ze słupka spadły mi kąpielówki i musiałem je szybko podciągnąć. Było to dość krępujące. Na szczęście niewielu to zauważyło i bardzo szybko popłynąłem - śmieje się młody pływak.
15-latek w roku szkolnym na treningi poświęca 15,5 godziny tygodniowo. W sezonie zimowym, który zaczyna się we wrześniu, zawody ma prawie co tydzień. Sezon zimowy trwa aż do zimowych mistrzostw Polski w grudniu, a sezon letni od stycznia aż do lipca, gdy rozgrywany jest letni czempionat krajowy.

- Dobry pływak i dobry sportowiec powinien być systematyczny i sumienny oraz konsekwentny, ja pewnie taki nie jestem, ale staram się pracować nad sobą. Jestem zawzięty i uparty, bo nie wiem co by musiało się dziać, żeby mnie nie było na treningu Moim marzeniem jest wystartowanie na igrzyskach olimpijskich. To plan na daleką przyszłość. Najbliższym celem jest wygrana w grudniowych mistrzostwach Polski. Kolejnym marzeniem jest zarobić dużo z pływania, ale to jest możliwe tylko przy naprawdę sporych sukcesach - wyjaśnia Adam.



15-latek podkreśla, że wszystko co do tej pory osiągnął, zawdzięcza głównie rodzicom. To oni dowożą go na treningi, a warto dodać, że te poranne na Chyloni rozpoczynają się o godz. 5:35.

- Jeżdżą ze mną na zawody i kupują sprzęt, który nie jest tani. Czepek startowy to koszt 100 zł, okularki kolejne 250 zł, strój kosztuje 1000 zł, a na sezon potrzebne są ze trzy. Do tego dochodzą około dwie pary zwykłych kąpielówek po 120 zł. To cennik dla chłopców, u dziewczyn jest jeszcze drożej. Klub zapewnia czepki i bardzo fajne koszulki i spodenki. Została kwestia na ile wystarczają. To akurat w dużej mierze zależy od indywidualnego traktowania, dbania i dopasowania rozmiaru, ale można przyjąć, że średnio co roku należałoby wymienić sprzęt - mówi Zdybel.
Adam poza pływaniem interesuje się układaniem kostek Rubik, jazdą na rowerze i grami komputerowymi. Te pasje oraz spotkania z przyjaciółmi pozwalają mu się zrelaksować w wolnym czasie pomiędzy treningami, zawodami a nauką. Jak sam przyznaje, wyczynowe pływanie to wymagający i obciążający organizm sport.

- Nie doznałem jeszcze żadnej kontuzji, ale mam świadomość, że wyczynowe pływanie mocno obciąża serce. Dlatego trzeba bardzo o siebie dbać - wyjaśnia zawodnik Delfina Gdynia.

Mateusz Arndt sportowcem roku 2016 w Gdynia



Jego idolem a zarazem kolegą z klubu jest Mateusz Arndt, wychowanek trenera Czokowa, który pobijał kolejne rekordy. Obecnie studiuje w USA, gdzie znakomicie radzi sobie podczas kolejnych startów pływackich.

- Pobijanie jego rekordów było moim celem. W przyszłości tak jak on, chciałbym wyjechać do Stanów Zjednoczonych - twierdzi Zdybel.
Adam ma jeszcze jednego, mniej oczywistego idola. To... kulturysta David Laid.

- To jeszcze jedno z moich hobby, dlatego czasami trener mówi do mnie "kulturysta". Wiele razy powtarzałem mu na treningach, że gdy skończę z pływaniem, zostanę kulturystą - śmieje się zawodnik gdyńskiego klubu.

Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent



Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".