stat

Kiedyś go dublowali, teraz będzie mistrzem?

19 września 2017 (artykuł sprzed 1 roku)
Rafał Sumowski

Zdunek Wybrzeże Gdańsk

Bartek Tyburski trenuje miniżużel w szkółce Wybrzeża. Na pierwszym treningu został zdublowany przez rywali, ale sumiennie doskonalił umiejętności i już w sobotę może zostać mistrzem Polski kategorii 80-125 cc. - Najtrudniejsza jest praca, którą trzeba poświęcić motocyklom. To długie godziny przed każdym wyjazdem na zawody, ale ściganie się sprawia mi ogromną frajdę - opowiada zawodnik, który wyrasta na kolejną nadzieję czarnego sportu w Gdańsku. Tyburski to kolejny bohater cyklu Sport Talent. Ostatnio prezentowaliśmy sylwetkę trenującej akrobatykę Zuzannę Tomczyk. Za dwa tygodnie zaprezentujemy szermierza Jakuba Dołżyckiego.



Przygodę z miniżużlem Bartosz Tyburski rozpoczął w 2012 roku, wieku 7 lat pod okiem byłego idola kibiców żużlowego Wybrzeża Jarosława Olszewskiego. Zanim wziął udział w treningach, przez prawie rok jeździł na nie przyglądając się jak radzi sobie starszy brat Paweł i jego koledzy.

- Syn trenera Olszewskiego jeździł wtedy na małym ścigaczu. W klubie nie było wówczas motocykli w klasie 50 cc i nawet nie myślałem, że ja też mogę jeździć. Mój pierwszy trening odbył się u Mirka Kowalskiego na motocrossie. Gdy już mogłem samodzielnie jeździć rodzice kupili mi mój własny motocykl - Yamahę PW 50 i wtedy dopiero odbył się mój pierwszy trening na torze miniżużlowym. Lepiej pamiętam jednak drugi trening, podczas zawodów w klasie 50 cc w Gdańsku. Nie znałem wtedy jeszcze obowiązujących przepisów. Jechałem tak wolno, że gdy zawodnicy kończyli czwarte okrążenie, ja kończyłem trzecie i będąc przed nimi myślałem, że jestem pierwszy. Zjeżdżałem szczęśliwy do parku maszyn, gdy uświadomiono mnie co i jak. Mama wytłumaczyła mi natomiast, że jako nowy zawodnik, mam jechać jedno okrążenie więcej. To taki zwyczaj, aby kibice mogli mnie poznać - wspomina Bartek.
Sukcesy Bartka Tyburskiego w miniżużlu
2014 r. - klasa 50 cc
Mistrz Polski - I miejsce
Drużynowy Mistrz Polski w klasie - I miejsce

2015 r.
Drużynowy Mistrz Polski w klasie 80-125 cc - 2015 r. (I miejsce)
Puchar Polski Par Klubowych - (I miejsce)

2016 r.
Puchar Polski Par Klubowych - I miejsce
Drużynowe Mistrzostwa Polski - III miejsce

2017r.
III miejsce w Indywidualnych Mistrzostwach Europy w klasie 125 cc
Obecnie lider ogólnej klasyfikacji Mistrzostw Polski - klasa 80 - 125 cc, finał 23 września w Toruniu

Tyburski to wysportowany chłopak. Na co dzień trenuje też siatkówkę, piłkę nożną, lekkoatletykę i piłkę ręczną, a zimą jeździ na nartach. To jednak w miniżużlu osiąga największe sukcesy. W kolekcji ma już m.in tytuły mistrza Polski w klasie 50 cc, drużynowego mistrza Polski w klasie 80-125 cc i brązowy medal indywidualnych mistrzostw Europy w klasie 125 cc. Jest także liderem klasyfikacji tegorocznych indywidualnych mistrzostw Polski 80-125 cc. W sobotę finał tego cyklu odbędzie się w Toruniu.

- Wygranie tego cyklu to moje marzenie - przyznaje Bartek, który obecnie trenuje pod okiem Piotra Szymko.
12-latek trenuje na minitorze dwa razy w tygodniu, a w weekendy ma zawody. Jedne zajęcia trwają około 2 godziny, ale prawdziwe wyzwanie to przygotowanie motocykla i zajęcie się nim po treningu. Samo mycie motocykla, zębatek i pranie filtrów to kolejne 3 godziny.

- Najtrudniej jest w roku szkolnym, gdy zaraz po lekcjach jadę na trening i wracam do domu po 21. Z nauką daję sobie radę, za to czasu dla siebie mam bardzo mało. W wakacje jest lepiej, ale systematyczność w treningach jest ważna, więc dłuższy wyjazd odpada, jeśli chce się coś osiągnąć. W tym roku problemem jest mała liczba treningów, bo pogoda nam nie dopisuje. Mam nadzieję, że przyszły rok będzie lepszy pod tym kątem - wyjaśnia Bartek, który na co dzień uczy się w Szkole Podstawowej nr 3 w Pruszczu Gdańskim.

Choć miniżużel, gdzie jeździ się na motocyklach o pojemności od 50 do 250 cc, jest mniej kosztowny od dorosłej odmiany speedwaya (500 cc), to wciąż dyscyplina wymagająca sporych wydatków. Kompletny motocykl w klasie 125 cc (Shupa) to wydatek to ok. 20 tys. zł. Używany można kupić za 6-12 tys. zł

Co 20 wyścigów w motocyklu trzeba dokonać tzw. małego przeglądu, a co 40 dużego przeglądu (wymiana korby i tłoka). Pierwszy to koszt od 1000, a drugi od 3000 zł. W czasie sezonu trzeba zrobić przynajmniej jeden pełny remont silnika (cylinder, wał, korba, tłok, zawory,sprzęgło), co kosztuje ok. 5 tys zł. Do tego dochodzą drobne naprawy, wymiana zaworów, sprzęgła, tłoku czy pierścieni. Sama wymiana oleju to koszt 60 zł, a wymiana przeprowadzana jest dwa razy w tygodniu. Jedna opona kosztuje od 125 do 200 zł. Z klubu Bartek dostaje po jednej na zawody, ale zazwyczaj zużywa po trzy podczas turnieju.

- Motocykl Bartek otrzymał z klubu, który zapewnia treningi i pokrywa też większość kosztów napraw. Klub kupuje też kombinezony, które później gdy się z nich wyrasta, przekazuje się młodszym zawodnikom. Na nas, co zrozumiałe, spadają koszty eksploatacji sprzętu. Jeśli dostaje się coś od klubu, trzeba dbać jak o swoje. Dzięki temu nie ma też problemów z defektami podczas zawodów - mówi mama młodego żużlowca Agnieszka Tyburska.
Tyle kosztuje sprzęt do miniżużla (125 cc): nowy silnik - 9 tys. zł, silnik po tunningu - 13 tys. zł, rama - 10-13tys. zł, sprzęgło - 4 tys. zł, kombinezon - od 2 tys. zł, buty - 1,2 do 1,7 tys. zł, kask z atestem 700 do 3 tys. zł, komplet ochraniaczy - 1,6 do 3,5 tys. zł, gogle - 150 do 700 zł, rękawiczki - 70 do 200 zł.


Koszt całego sezonu to ok. 30-50 tys zł. Całość dzieli się między klub, rodziców i sponsorów, którzy wspierają Bartka.

- Bardzo dziękuję tacie mojego klubowego kolegi panu Mariuszowi Żupińskiemu, który nauczył mojego tatę jak dbać o motocykl oraz panu Markowi Kończykowskiemu, który robi przeglądy i remonty silnika, w moim motocyklu. Dziękuję firmie Hukałowicz oraz firmie moich rodziców Autopokrowce.eu, którzy są moimi głównymi sponsorami. Rodzice nigdy nie mówią mi "nie", gdy chcę czegoś spróbować. Myślę, że cieszą się z tego, że jeżdżę tak samo jak ja. Dziękuję również firmom Marika Okna i Drzwi, Auto Centrum, Stunterblog i Soul Records, a także Grupie Lotos, która jest głównym sponsorem naszej szkółki. Bez jej pomocy szkolenie w Gdańsku nie byłoby możliwe - mówi Bartek Tyburski.


PONAD 40 TRÓJMIEJSKICH KLUBÓW WYSZŁO DO DZIECI. RELACJA Z FESTIWALU SPORTOWEGO DLA NAJMŁODSZYCH W GDAŃSKU

Zawodnik do egzaminu na licencję żużlową będzie mógł podejść w wieku 15 lat, a w zawodach ligowych startować od 16. roku życia. Ma zatem jeszcze sporo czasu, aby zastanowić się czy będzie chciał pójść drogą Krystiana Pieszczka, Dominika Kossakowskiego czy czekającego na przyszłoroczny debiut w Wybrzeżu Karola Żupińskiego. Zanim jednak przymierzy się do motocykli klasy 500 cc, będzie musiał obeznać się z 250 cc.

- Ściganie się sprawia mi radość, jest świetną zabawą. Najtrudniejsza jest praca, którą trzeba poświęcić motocyklom. To długie godziny przed każdym wyjazdem na zawody. Dzięki żużlowi poznałem wielu fajnych kolegów, z którymi miło spędzam czas nie tylko na torze, ale i poza nim. Nie myślę jeszcze o karierze w dorosłym żużlu, dopiero będę się z nim zapoznawał. Moim największym idolem jest Bartosz Zmarzlik. Jest on dla mnie wzorem ponieważ, mimo młodego wieku bardzo dobrze spisuje się w zawodach ze starszymi, bardziej doświadczonymi zawodnikami. W wieku 21 lat został brązowym medalistą cyklu Grand Prix, czyli indywidualnych mistrzostw świata - kończy Tyburski.
CYKL TROJMIASTO.PL SPORT TALENT
Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".