stat

Sport Talent. Iga Biegalska: W jeździectwie nie ma wolnego

1 października 2019, 7:00
Rafał Sumowski

W jeździectwie nie ma wolnego. Nawet jeśli konie nie biorą udziału w zawodach, wymagają codziennej opieki. W stajni jestem więc codziennie - mówi Iga Biegalska. 13-letnia sopocianka odnosi coraz więcej sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej. Jej miłość do zwierząt przekłada się nie tylko na sport. W przyszłości zamierza zostać weterynarzem. To kolejna bohaterka cyklu Sport Talent. Dwa tygodnie temu pisaliśmy o żeglarce Aleksandrze Wasiewicz. 15 października przedstawimy golfistkę Helenę Wąsowską.



Zobacz wszystkich bohaterów cyklu Sport Talent



Iga Biegalska od urodzenia mieszka w Sopocie. Obecnie uczęszcza do 7 klasy Sopockiej Autonomicznej Szkoły Podstawowej. Pierwsze jeździeckie kroki stawiała w wieku 7 lat w Profesjonalnej Szkole Jazdy Konnej na sopockim Hipodromie. Jej pierwszymi instruktorkami byli Marta Ledzion i Julia Wapińska. Obecnie trenuje pod okiem Agnieszki Rackiej, właścicielki szkółki.

13-latka może się pochwalić w tym roku wieloma wygranymi konkursami oraz premiowanymi miejscami, między innymi podczas Międzynarodowych Zawodów BALTICA TOUR w Ciekocinku, wygraną w Zawodach ogólnopolskich Dzieci i Młodzieży na sopockim Hipodromie oraz 2. miejscem podczas Międzynarodowych Zawodów Future Champions w niemieckim Hagen. Iga zajęła też 3. lokatę w mistrzostwach Polski juniorów młodszych, wygrała dwa konkursy podczas International Show Jumping w Sopocie, a drużynowo z Polską Kadrą Narodową Dzieci zajęła 1. miejsce w Międzynarodowym Pucharze Narodów.

- Z perspektywy czasu, trudno wskazać największe osiągnięcie sportowe bo w danym momencie wygrana czy premiowane miejsce w zawodach regionalnych miały dla niej ogromne znaczenie. Na każdym etapie nauki jeździectwa, sukces miał swój inny wymiar: start w pierwszych zawodach, przejechanie bezbłędnie parkuru, pierwsze floo, pierwsze skoki przez wyższe przeszkody czy pierwsze zawody wyjazdowe, które wiązały się ze startem w zupełnie nowym otoczeniu. Niewątpliwie dużym sukcesem było powołanie do Kadry Narodowej Dzieci - mówi ojciec Igi, Artur Biegalski.
To właśnie rodzice pokrywają koszty utrzymania koni, wyjazdów na zawody, zakupu niezbędnego osprzętu i strojów. Ponadto Iga jest członkiem Sopockiego Klubu Jeździeckiego co wiąże się opłacaniem corocznych składek, ale klub nie partycypuje w kosztach startów. Tylko wyjazdy na zawody międzynarodowe w ramach kadry narodowej, w części są finansowane przez Polski Związek Jeździecki. Kosztowo jeździectwo charakteryzuje się ogromną rozpiętością. Godzina jazdy w szkółce to ok. 60 zł, ale na zakup własnego konia trzeba przygotować od 10 tys. zł do... nawet kilku milionów euro.

- Jeździectwo to dyscyplina dla kochających konie, dla osób cierpliwych, odważnych, upartych i potrafiących pokonać własne słabości. Najfajniejsze są ciągłe,nowe wyzwania. Najpierw opieka i starty na swoim pierwszym koniu, później mierzenie się z coraz wyższymi i trudniejszymi parkurami. Teraz wyzwaniem są dla mnie starty na międzynarodowych zawodach poza granicami Polski, gdzie poziom trudności wzrósł zdecydowanie. Najprzyjemniejsza jest jednak codzienna praca z koniem i satysfakcja z udanych treningów. Sprawia mi radość kiedy udaje się osiągnąć zamierzony cel, a współpraca z koniem układa się pomyślnie - mówi Iga.
Aktualnie Iga startuje w konkursach od klasy 120 cm do klasy 135 cm. W każdym z konkursów należy przede wszystkim parkur pokonać bezbłędnie, czyli bez zrzutek. Często też decyduje jak najkrótszy czas jego pokonania. Sopocianka trenuje codziennie na każdym ze swoich dwóch koni, przeznaczając około godziny na trening z każdym z nich. Treningi to nie tylko skoki a w przeważającej większości drobiazgowa praca nad swoją jazdą, rozwijanie umiejętności konia i tworzenie z nim pary.

- W jeździectwie nie ma wolnego. Nawet jeśli konie nie biorą udziału w zawodach wymagają codziennej opieki. Tak więc w stajni jestem codziennie - wyjaśnia Iga.
Od kwietnia do września trwa sezon otwarty. Wtedy też młoda zawodniczka bierze udział w wielu zawodach, które trwają zazwyczaj 2-3 dni, jeżeli chodzi o zawody ogólnopolskie. Wyjazdy zagraniczne wiążą się z tygodniową nieobecnością w domu. Sezon zawodów halowych rozpoczyna się w październiku i jest zdecydowanie mniej intensywny.

- Iga posiada dwie klacze: Cardhu oraz Doravellę. Obydwie są bardzo żywiołowe, impulsywne, elektryczne, szybkie i tak jak córka, kochają skakać. Nie sprawiają większych kłopotów, ale jak to z klaczami bywa miewają swoje humory i podstawową zasadą jest znalezienie z nimi porozumienia. Oczywiście codzienne treningi jak również wspólny czas spędzony w stajni podczas czyszczenia, sprzątania boksów czy karmienia, budują więź pomiędzy koniem a jeźdźcem i nie ma nic przyjemniejszego jak rżenie konia na powitanie. Koniom należy się szacunek a każde przekazane pozytywne emocje potrafią oddać z nawiązką - mówi pan Artur.
- Najtrudniejsze w jeździectwie jest nawiązanie porozumienia z koniem, tak aby stworzyć parę doskonałą. Wciąż trzeba również pracować nad opanowaniem nerwów i eliminowaniem błędów. Bardzo często, to nie wygrana jest najważniejsza, a pokonanie własnych słabości. Start w zawodach jest także często ćwiczeniem, zadaniem dla konia, treningiem - dodaje dziewczynka.
Iga nie wybiega daleko w przyszłość jeśli chodzi o plany sportowe. W najbliższych miesiącach będzie przygotowywała się do startów w wyższych kategoriach. Przed nią parkury o wysokości przeszkód 140 cm.

Połączenie treningów i wyjazdów na zawody z nauką wymaga od niej dobrej organizacji czasu i wysokiej dyscypliny. Na szczęście Iga nie ma kłopotów z nauką i z końcem roku szkolnego mogła się pochwalić świadectwem z paskiem, tak jak w poprzednich latach.

- Wszystkie lekcje odrabiam systematycznie, a ewentualne zaległości nadrabiam w weekendy. Na zawody, które odbywają się w roku szkolnym, zabieram książki i zeszyty. Oprócz jeździectwa interesuję się programowaniem i tworzeniem grafiki komputerowej, prowadzę też bloga o tematyce jeździeckiej. W przyszłości chciałabym zostać weterynarzem, oczywiście ze specjalnością "konie" - kończy 13-latka.

Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent


Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".