stat

Łyżwiarstwo figurowe w tanecznym duecie

Sport Talent: Oliwia Borowska i Filip Bojanowski

14 listopada 2017, 6:00
Rafał Sumowski

Stoczniowiec Gdańsk

Zobacz jeden z występów Oliwii Borowskiej i Filipa Bojanowskiego.

Oliwia Borowska i Filip Bojanowski od dwóch lat nie mają sobie równych w Polsce w konkurencji par tanecznych w łyżwiarstwie figurowym. Duet gdańskiego Stoczniowca wprowadza nas w kulisy tej dyscypliny, różnorodność treningów, a także sporych kosztów, które wiążą się z zakupem choćby kostiumów do występów w zawodach. To kolejni bohaterowie cyklu Sport Talent. Dwa tygodnie temu zaprezentowaliśmy tenisistę stołowego Michała Małachowskiego, a 28 listopada przedstawimy Miłosza Korolczuka, koszykarza młodzieżowej drużyny Asseco Gdynia.



Oliwia Borowska i Filip Bojanowski mają po 15 lat. Oliwia przygodę z łyżwiarstwem figurowym rozpoczęła w 3. klasie Szkoły Podstawowej u trenerki Bożeny Wierzchowskiej. Filip trenował wcześniej, bo od zerówki u trenera Mirosława Plutowskiego. Ten szkoleniowiec pracuje teraz z tym duetem GKS Stoczniowcu. Filip i Oliwia wspólnie startują od 4 lat.

- Przez 2 lata jeździłam z innym partnerem. Nie szło nam dobrze i nie dogadywaliśmy się. Filip też miał problemy ze swoją partnerką. Dlatego trenerzy postanowili nas połączyć. Na razie wszystko idzie w dobrą stronę - mówi Oliwia.
- To nie zawodnicy wybierają sobie partnera tylko trenerzy. Kierują się przy tym poziomem naszych umiejętności. Przed Oliwią miałem inna partnerkę, która zakończyła przygodę z łyżwiarstwem ze względu na kontuzję - dodaje Filip.
Para GKS Stoczniowca to mistrzowie Polski juniorów młodszych, złoci medaliści Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży oraz wicemistrzowie kraju w klasie novice. Na koncie mają też wygraną w zawodach Pavel Roman Memorial 2015 w czeskim Ołomuńcu.

Od tego sezonu mieli przejść do kategorii juniorów. Filip musiał jednak na kilka miesięcy przerwać treningi ze względów zdrowotnych. Oliwia musiała trenować sama.

- Doznałem martwicy guzowatości kości piszczelowej. To przypadłość spowodowana szybkim wzrostem, dość częsta u osób w moim wieku. Zaczęło się już na początku poprzedniego sezonu. W ciągu roku urosłem o 20 cm. Przez okres kiedy nie trenowałem na lodzie, robiłem ćwiczenia w głównej mierze stabilizujące mięśnie. Wydaje mi się, że już jest dobrze, ale potrzebujemy teraz sporo wspólnych treningów, abym wrócił do formy, jaką miałem przed kontuzją - wyjaśnia Filip.
CYKL TROJMIASTO.PL SPORT TALENT
Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".


Filip i Oliwia trenują pięć razy w tygodniu po około 3 godziny. Treningi odbywają się również w ferie zimowe i w drugi miesiąc wakacji. Oprócz zajęć na lodzie, raz w tygodniu mają zajęcia z baletu. Do tego dochodzą 2 godziny akrobatyki i czasami taniec towarzyski.

Wszystkie zajęcia zapewnia im GKS Stoczniowiec, który opłaca też pobyty w hotelach oraz wyżywienie podczas wyjazdu. Zawodnicy płacą do klubu składkę w wysokości 100 zł miesięcznie. Wzory strojów ostatecznie zatwierdza trener, ale o zakup trzeba już zadbać samemu, podobnie jak o łyżwy.

- Koszt wyczynowych łyżew, na których startuję to około 2,5 tys. zł. Kostiumy szyjemy u krawcowej, a ich koszt zależy od materiału czy liczby kryształków na sukience. W moim przypadku za uszycie całej sukienki i doklejenie kryształków płacimy pomiędzy 500 a 600 zł. Zdarza się, że w trakcie sezonu szyję dwie, trzy sukienki. Na sezon potrzebujemy pięć strojów, każdy do innego tańca. Różnią się od siebie przede wszystkim kolorem i krojem. Na przykład do walca będzie to sukienka delikatna i zwiewna, a do tanga wyrazista i w mocnym kolorze - tłumaczy Oliwia.
Na każdy sezon łyżwiarze przygotowują pięć różnych tańców. Z reguły wykonują układy do muzyki, której na co dzień raczej nie słuchają. Pod konkretny program wybiera ją trener i to tylko w wypadku programu dowolnego.

- Osobiście nie przepadam za taka muzyką, do której jeździmy i nie słucham jej na co dzień. Nie odpowiada mi muzyka do tańców obowiązkowych, ale na nią nawet trener ma mały wpływ - wyjaśnia Filip.
Łączenie treningów z nauką nie jest najłatwiejsze, ale para radzi sobie z łączeniem obowiązków. Filip i Oliwia chodzą do jednej klasy w gdańskim Zespole Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego Nr 17 z klasami sportowymi. Spędzają ze sobą dużo czasu na lodzie, a w szkole po prostu się kolegują.

- Nasze relacje są różne. Są dni kiedy się kłócimy, a są też takie, że wszystko jest w porządku i miło nam się pracuje. Widzimy się z Filipem codzienne, nie tylko na treningach. Poza szkołą i treningami raczej się nie spotykamy. Czasem trzeba od siebie odpocząć - śmieje się Oliwia.
Jak zgodnie przyznaję łyżwiarze, sama jazda sprawia im satysfakcję. Największą radość dają jednak wygrane zawody, które dają im dowód, że ich ciężka praca przynosi efekty.

- Naszym najbliższym celem jest wygranie zimowej olimpiady młodzieżowej oraz zdobycie tytułu mistrzów Polski. W przyszłym roku chcemy dostać się jako juniorzy do kadry narodowej i jeździć na zawody po całej Europie - zapowiada Oliwia