stat

Sport Talent: Szymon Kuśpiet

29 listopada 2016 (artykuł sprzed 2 lat)
Rafał Sumowski

Szymon Kuśpiet trenuje karate w Klubie Sportowym Gokken. 15-latek ma już na koncie około 60 medali z turniejów krajowych i międzynarodowych. - Trenuję cztery razy w tygodniu. Często jestem poza domem, ale w szkole radzę sobie dobrze. Karate uczy nie tylko walki, ale też dyscypliny, pokory i szacunku wobec starszych - mówi uczeń Gimnazjum nr 33 w Gdańsku. Jego marzenia to: czarny pas, miejsce w reprezentacji Polski i wyjazd na igrzyska olimpijskie. Za dwa tygodnie w cyklu "Sport Talent" przedstawimy Szymona Staszkiewicza, który uprawia motocross. Poprzednim bohaterem był siatkarz Dawid Pawlun.



Przygodę z karate Szymon Kuśpiet rozpoczął w 2007 roku, jeszcze gdy chodził do przedszkola w Chwaszczynie. Jego grupę odwiedził trener Robert Rutkowski z Klubu Sportowego Gokken. 6-letni wówczas Kuśpiet uchodził za mały wulkan energii, a sztuki walki szybko zrobiły na nim wrażenie.

- Na początku nie było mowy o treningach samego karate, a raczej o zabawach i ćwiczeniach. Poważniej zrobiło się w zerówce i szkole podstawowej. Dzięki karate wykształciłem szybko: kondycję, sprawność fizyczną i koordynację. To sport, w którym nietrudno o kontuzje, ale złapałem bakcyla. Pamiętam, że mój tata bardzo się ucieszył, że wybrałem karate, bo w młodości sam chciał trenować tę dyscyplinę, ale nie miał gdzie, gdyż mieszkał wówczas na Mazurach, a tam brakowało takiego klubu - wspomina Szymon.
KLUB SPORTOWY GOKKEN ZAPRASZA NA TRENINGI



W przypadku wielu sportów, dzieci po kilku latach treningu zmieniają zainteresowania i porzucają dyscypliny, od których zaczynali. Dlatego też rodzice Szymona byli nieco sceptyczni, gdy poprosił ich o zgodę na wyjazd na mistrzostwa Polski w karate shotokan w lutym 2009 roku.

- Wpisowe wynosiło 100 zł. Aby udowodnić moim rodzicom, że mi zależy, wyciagnąłem całą sumę z mojej skarbonki i sam opłaciłem wyjazd na turniej. To były moje drugie zawody w życiu, a wróciłem z tytułem mistrza Polski - opowiada Kuśpiet.
Największe sukcesy Szymona Kuśpiet
I miejsce w Kumite Indywidualnym (kadeci 14-15 lat, do 63 kg) - Mistrzostwa Polski w Białymstoku
I miejsce w Kumite Indywidualnym (kadeci 14-15 lat, do 57 kg) - Międzynarodowe IV Grand Prix Tczewa
II miejsce w Kumite Indywidualnym (kadeci 14-15 lat, do 57 kg) - Puchar Polski w Rumi
II miejsce w Kumite Indywidualnym (kadeci 14-15 lat, open) - Puchar Polski w Rumi
III miejsce w Kumite Indywidualnym (juniorzy 16-17 lat, do 61 kg) - Międzynarodowe Grand Prix Polish Open w Bielsku-Białej


Obecnie mieszkający w Osowie karateka należy do czołówki klubu z Chwaszczyna, a rodzice wspierają go z całej siły. 15-latek, który szkoli się u trenerów Patryka i Pawła Wendt oraz Mariusza Domaradzkiego, ma na koncie około 60 medali zdobytych w zawodach krajowych i międzynarodowych.

Jego największym sukcesem jest wywalczony w połowie października br. tytuł Mistrza Polski w kategorii kumite indywidualne juniorów młodszych do 63 kg. W Białymstoku wygrał wszystkie cztery walki, z czego trzy przed czasem.

- W karate ważne jest aby być nisko na nogach, mieć szybkie ręce i kontrolę nad nimi. Trzeba oczywiście pamiętać o tym, że nie możemy dotykać głowy przeciwnika. Ja najbardziej lubię walczyć w kontrataku - przyznaje Kuśpiet.


Szymon posiada niebieski pas, który jest szóstym z dziewięciu podstawowych stopni zaawansowania. Ostatni z nich nagradzany jest czarnym pasem.

- W tygodniu trenuję dwa razy po 1,5 godziny i dwa razu po godzinie. Często jestem poza domem, ale w szkole radzę sobie nieźle. Dzięki karate mogę dać upust energii, ale przede wszystkim spotkać się z kolegami. W klubie tworzymy niemal rodzinę i często spotykamy się poza matą. Oprócz samej walki uczymy się dyscypliny, pokory i szacunku wobec starszych. Moje cele to zdobycie czarnego pasa, dostanie się do reprezentacji Polski, a w przyszłości wyjazd na igrzyska olimpijskie, na których moja dyscyplina zagości od turnieju w Tokio w 2020 roku. W lutym ważne będą dla mnie mistrzostwa Europy, ale jeszcze nie wiem gdzie zostaną rozegrane - wyjaśnia zawodnik klubu Gokken.
W karate najbardziej kosztowne są wyjazdy na zawody. Kompletnie wyposażenie to koszt ok. 700 zł, z czego 200 zł kosztuje strój, a kolejne 500 zainwestować należy w ochraniacze na: szczękę, pięści, golenie, stopy oraz korpus.

- Ochraniacze są bardzo lekkie, ale spełniają swoją funkcję. Aby uprawiać karate, trzeba trochę zainwestować, ale jest łatwiej dzięki klubowi. W Gokken płacimy miesięczne składki, z których później klub dokłada nam do wyjazdów i sprzętu. Gdyby nie klub, na pewno nie miałbym takich możliwości i osiągnięć jakie mam obecnie - mówi Szymon.
- Treningi karate są intensywne, trochę energii trzeba zużyć. Nawet gdy mam słabszy dzień, nie opuszczam zajęć. Wiem, że jeśli nie pójdę na nie, coś mnie ominie - kończy Kuśpiet.
CYKL TROJMIASTO.PL TALENT SPORT
Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzenia satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Talent Sport".