stat

Sport Talent: Szymon Leszega. Lekarz kazał pływać, więc pływa.. po medale

6 lutego 2018, 6:00
Rafał Sumowski

Szymon Leszega zaczął pływać, aby leczyć kręgosłup, a dziś jest członkiem kadry narodowej juniorów. 17-latek w minionym roku razem z klubowymi kolegami sięgnął po brązowy medal mistrzostw Polski w sztafecie 4x200. Obecnie trenuje, aby zakwalifikować się na mistrzostwa Europy. - Trenuję dwa razy dziennie. O godz. 5:45 jestem już w wodzie - mówi zawodnik Delfina Gdynia. Choć pracuje z ogromnym zapałem, nie zdecydował jeszcze czy w przyszłości poświęci się walce o medale czy... zostanie pilotem samolotu. To kolejny bohater cyklu Sport Talent. Dwa tygodnie temu prezentowaliśmy łyżwiarski synchroniczne Adę i Igę Żurańskie. 20 lutego zaprezentujemy Julię Krutyszę, która trenuje short track.



Przygoda Szymona Leszegi z pływaniem rozpoczęła się od... wizyty u lekarza. U kilkuletniego wówczas chłopca stwierdzono lekką wadę kręgosłupa i zalecono zapisanie go na pływalnię w ramach rehabilitacji.

- Na początku nie przepadałem za pływaniem, ale szło mi całkiem nieźle. Zacząłem zdobywać medale w zawodach szkolnych i wtedy pomyślałem, że mogę osiągnąć coś więcej. Zaczynałem w Flocie Gdynia, a w 2014 roku przeniosłem się do Delfina Gdynia - mówi Szymon. który specjalizuje się w dystansie 100 m stylem dowolnym.
TU ZNAJDZIESZ PROGRESJĘ WYNIKÓW SZYMONA LESZEGI

Do tej pory największym sukcesem młodego gdynianina jest brązowy medal w sztafecie 4x200 wywalczony wspólnie z klubowymi kolegami: Michałem Urbańskim, Kacprem Bielskim i Piotrem Błońskim podczas ubiegłorocznych mistrzostw Polski juniorów na pływalni 50-metrowej. Od niedawna Szymon jest członkiem reprezentacji Polski juniorów. Jego kariera dopiero nabiera tempa, ale miał już okazję startować we Francji, Danii czy Rumunii.

- Największa frajdę sprawia mi wygrywanie i poznawanie nowych ludzi. Starty wymagają ode mnie wielkiej koncentracji. Każdy pływak ma na to swój sposób i dla każdego jest on słodką tajemnicą. Na nikim się nie wzoruję, po prostu dążę do tego, aby być najlepszym - mówi Szymon.
CYKL TROJMIASTO.PL SPORT TALENT
Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".


Gdynianin trenuje w Delfinie pod okiem Przemysława Czokowa. Jak mówi, w pływaniu najtrudniejsze jest pogodzenie treningów z nauką. Szymon uczy się w II Liceum Ogólnokształcącym w Gdyni, a jego dzień zaczyna się już o godz. 4:30.

- O tej porze mam pobudkę. O 5:45 jestem już w wodzie, ale na pływalni muszę być kwadrans wcześniej, aby się rozgrzać. O 7:15 kończę trening i jadę do szkoły. O 16 mam kolejny trening. Większość pływaków woli popołudniowe sesje i w moim przypadku jest podobnie. Z nauką radzę sobie całkiem dobrze, nauczyciele są dla mnie wyrozumiali. Minusem jest to, że mam mało wolnego czasu, ale coś trzeba poświęcić jeśli chce być się lepszym - mówi Leszega.
Diety pływaków obrosły już legendami. Według niektórych doniesień medialnych, olimpijski multimedalista Michael Phelps miał w szczytowym momencie spożywać nawet 10000 kalorii dziennie.

- Słyszałem o tym, ale to nieprawda. Miał tylko taki miesiąc, ale źle się przy tym czuł i nie stosował tej diety. Dieta to indywidualna sprawa, ale bardzo ważna dla pływaka. Ja od drugiej klasy gimnazjum współpracuję z dietetykiem. Dziennie spożywam ok. 3000-4000 kalorii - wyjaśnia Szymon.
Jako zawodnik klubu Delfin, Szymon ma bezpłatne treningi. Koszty jakie ponosi w związku ze startami dotyczą głównie wyjazdów na zawody i obozów przygotowawczych. Za klubowe obozy płacą rodzice, koszt obozów kadry narodowej pokrywa krajowy związek. Pływak sam musi zainwestować w sprzęt.

- Strój startowy, czepek i okulary to razem wydatek około 1200 zł przy czym wystarczy maksymalnie na jeden sezon. Jeśli chodzi natomiast o zarobki to w tym wieku mogę liczyć na drobne nagrody finansowe lub rzeczowe. To zależy od organizatora - mówi Leszega.
Aktualnie gdynianin przygotowuje się się do uzyskania kwalifikacji na majowe mistrzostwa Europy juniorów. Nad dalsza przyszłością jeszcze nie myśli.

- W tym momencie za wcześnie na deklaracje. Pływacy nie zarabiają wiele, jeśli nie mówimy o tych najlepszych na świecie, medalistach igrzysk olimpijskich. Oni mają sponsorów, o których naprawdę trudno. Można też zostać zawodowym żołnierzem i tam pływać. Jednym z moich marzeń jest zostać pilotem samolotu. Mam jeszcze czas pomyśleć o przyszłości, teraz skupiam się na jak najlepszych wynikach - kończy 17-latek.