Początek 19. Volvo Gdynia Sailing Days

25 czerwca 2018 (artykuł sprzed 2 lat)
Jacek Główczyński

Ponad trzy tygodnie regat oraz dwa tysiące żeglarek i żeglarzy awizowane są w 19. edycji Volvo Gdynia Sailing Days. W poniedziałek o godzinie 11:30 jako pierwsi rywalizację rozpoczną uczestnicy Pucharu Miasta Gdyni w klasach: Laser, Laser Radial i Laser 4.7 Dla tej pierwszej specjalności będą to jednocześnie mistrzostwa Polski juniorów. - Wydarzenia rangi mistrzostw świata i Europy zaplanowane mamy na lipiec - mówi Tomasz Chamera, prezes Polskiego Związku Żeglarskiego.



SPRAWDŹ KALENDARZ INNYCH ŻEGLARSKICH WYDARZEŃ W TRÓJMIEŚCIE

Jacek Główczyński: Volvo Gdynia Sailing Days będzie w tym roku wyjątkowo długą imprezą. Na co przede wszystkim zwrócić uwagę?

Tomasz Chamera: Rzeczywiście będzie to imponujący festiwal żeglarski. Rozpoczynamy 25 czerwca, a zakończenie nastąpi 17 lipca. Najbardziej interesujące i prestiżowe wydarzenia to przede wszystkim seria mistrzostw świata i Europy. Od 1 lipca rozpoczną się mistrzostwa świata juniorów olimpijskich klasach Laser Standard i Radial do lat 21. Nasi reprezentanci: Jakub Rodziewicz i Magda Kwaśna będą zaliczani o grona tych, którzy mogą zdobyć medale. Następnie zaczną się regaty w klasie Laser 4,7 również rangi mistrzostw świata. Zgłosiło się blisko 450 uczestników. Zawodnik Arki Gdynia - Igor Kuczys może sprawić taką niespodziankę jak przed rokiem w mistrzostwach Europy klasy Optimist, w których zdobył srebrny medal.

Od 7 do 13 lipca mistrzostwa Europy widowiskowych, superszybkich klas olimpijskich 49er i 49FX. Szczególnie w tej pierwszej mamy dwie załogi, które regularnie ocierają się o wysokie miejsca, nawet wygrywają regaty międzynarodowe. Mam nadzieja, że ta tendencja potwierdzi się też w Gdyni.

PRZYPOMNIJ SOBIE WYNIKI VGSD SPRZED ROKU

W przyszłym roku Gdynia przeprowadzi prestiżową imprezę, jaką są mistrzostwa świata juniorów ISAF, w której obowiązują zasady olimpijskie, czyli w każdej klasie kraj może wystawić tylko jednego reprezentanta lub załogę. Czy pod względem organizacyjnym tegoroczne VGSD to generalny sprawdzian przed tamtą imprezą?

Tak, choć format tamtej imprezy jest nieco inny. Będzie mniej zawodników niż obecnie, ale mistrzostwa ISAF nakładają dużo większe zobowiązania w takich aspektach jak: bezpieczeństwo czy noclegi. Jednak każda przeprowadzona impreza to przede wszystkim zdobywanie doświadczenia, budowanie zespołu, który jest w stanie organizować regaty dużej rangi. I takie zawody co roku otrzymujemy. To świadczy o tym, że mamy profesjonalne ekipy, które są w stanie podjąć się każdego wyzwania. To wszystko odbywa się w doskonałej współpracy i wzajemnym zaufaniu pomiędzy Polskim Związkiem Żeglarskim, miastem Gdynia i partnerem biznesowym - Volvo. Ten triumwirat owocuje właśnie tymi ciekawymi wydarzeniami żeglarskimi. Jednocześnie przybliżamy tę dyscyplinę sportu nie tylko kibicom sportowym, ale także mieszkańcom i turystom.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O MISTRZOSTWACH ŚWIATA ISAF, KTÓRE W PRZYSZŁYM ROKU ODBĘDĄ SIĘ W GDYNI

Jakie atrakcje czekają na brzegu?

Będą dwa miasteczka. Jedno w marinie, gdzie głównie będzie można zapoznać się ze sprzętem żeglarskim, a także porozmawiać z zawodnikami. W innych wydarzeniach sportowych to nie zdarza się często, że jest aż tak bezpośredni kontakt pomiędzy startującymi a widzami. Natomiast wiele animacji dla dzieci i wszystkich chętnych będzie miało miejsce na plaży Gdynia Śródmieście. Zależy nam, aby pokazać, że żeglarstwo jako forma aktywności ruchowej może być podejmowana w każdym wieku.

Od kilku lat trwają przygotowania do przebudowy gdyńskiej mariny. Na jakim etapie są one obecnie?

Na temat terminów jeszcze za wcześnie mówić. Natomiast mam nadzieje, że jesteśmy na dobrej drodze, choć nie brakuje trudności związanych z tym projektem...

Główne są natury finansowej?

Myślę, że każdym, bo i finansowym, i logistycznym, i organizacyjnym. Nie jest to typowy projekt developerski, że się coś buduje, a potem sprzedaje i odcina przysłowiowe kupony. Dla nas bardzo ważnym czynnikiem, niemal najważniejszym jest, aby zabezpieczyć zabezpieczyć działalność klubów żeglarskich, które obecnie funkcjonują na tym terenie. Do tego trzeba dopasować model finansowania. Nad tym wciąż jeszcze pracujemy. To wymaga czasu, tym bardziej, że to co zastaliśmy w tym względzie po poprzedniej ekipie PZŻ, było dalekie od ideału i to mówiąc dyplomatycznie.

Czyli można przyjąć, że do lipca 2019, gdy wystartują mistrzostwa świata ISAF nic w gdyńskiej marinie się nie zmieni, bo trudno byłoby taką imprezę prowadzić na placu budowy?

Nie wiem. Jednak jak się inwestycja rozpocznie, to z pewnością trwać będzie około dwóch lat. Natomiast dla organizacji regat na wodzie nie będzie to miało wpływu, bo inwestycja nie sięga samej wody. Główne prace budowlane są na terenie cofniętym. Dlatego jeśli doprowadzimy projekt do takiego stanu, że będzie go można rozpocząć, to postaramy się tak budować by nie prowadziło do szkół w kalendarzu regat.

Jakie są szacunkowe koszty inwestycji?

To poziom 170 milionów złotych. Musimy się z tym wyzwaniem zmierzyć jako związek sportowy, który bądź co bądź nie ma w swoim zakresie działań tego typu.

A ile wynosi roczny budżet PZŻ?

Oscyluje około 20 mln zł. Ale oczywiście ten projekt nie jest realizowany bezpośrednio przez Polski Związek Żeglarski. Powołane są spółki celowe, które mają odciążyć zobowiązania i zabezpieczyć działalność naszych organizacji.