Stomil Olsztyn - Arka Gdynia. Artur Siemaszko: Emocje większe niż zwykle

16 października 2020, 14:00
Damian Konwent
aktualizacja:16:20 (16 października 2020)

Arka Gdynia

W sobotę, 17 października, o godz. 14, Arka Gdynia zmierzy się na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn w ramach 9. kolejki I ligi. Spotkanie będzie miało szczególne znaczenie dla Artura Siemaszko, który urodził się i wychował w stolicy Warmii. - Emocje będą większe niż zwykle. Wiele zawdzięczam Stomilowi, jednak teraz jestem w Arce. Jadę z nastawieniem, że trzy punkty wrócą do Gdyni - przyznaje 23-latek. Z klubem nową umowę do 30 czerwca 2024 roku, z opcją przedłużenia, podpisał Kacper Krzepisz.



Aktualizacja, godz. 16:20

Arka Gdynia poinformowała, że Kacper Krzepisz podpisał nowy kontrakt do 30 czerwca 2024 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon.

Bramkarz urodzony 16 grudnia 1999 roku w Gdyni ma na koncie 6 występów w pierwszym zespole Arki (5 w Pucharze Polski i 1 w lidze). To wychowanek SI Arka Gdynia. Grał także w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów oraz w drugim zespole.

Jarosław Kotas: Przed Arką Gdynia trzy mecze prawdy



Pierwszy mecz w żółto-niebieskich barwach rozegrał 25 września 2018 roku. W Pucharze Polski Arka Gdynia pokonała wówczas na wyjeździe Śląsk Świętochłowice 3:0. W ubiegłym sezonie zadebiutował w ekstraklasie w wyjazdowym meczu z Wisłą Kraków. Arkowcy wygrali 1:0, a Kacper został wybrany zawodnikiem meczu.

- Cieszymy się, że kolejny młody zawodnik zostaje z nami na dłużej. Wychowankowie Klubu są ważną częścią Arki. Kacper ma żółto-niebieskie DNA, a do tego jest bardzo zdolny. Podejmuje rywalizację i w meczach, w których dostawał szansę, nie zawodził. Przyszłość należy do niego - powiedział prezes Michał Kołakowski.
- Z żółto-niebieskimi barwami związany jestem od 14 lat. Arka i Gdynia to mój dom, bardzo cieszę się, że tu zostaję. Ciężko trenuję, stale się rozwijam i wierzę, że ta praca przyniesie efekty - skomentował Krzepisz po podpisaniu nowej umowy.



Relacja LIVE



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - I liga
17 października 2020, godz. 14:00
Olsztyn

Tak typowano 293 typowania

10% Stomil Olsztyn
15% REMIS
75% ARKA Gdynia


Mecz 9. kolejki będzie dla Artura Siemaszko będzie podróżą sentymentalną. Piłkarz Arki Gdynia urodził się i wychował się w Olsztynie. Dla Stomilu grał już w drużynach młodzieżowych, a po strzeleniu trzech goli w ubiegłym sezonie dla swojego zespołu, latem przeniósł się nad morze. Nic więc dziwnego, że sobotni mecz będzie miał dla niego szczególne znacznie. Towarzysza mu specjalne emocje, których nie zamierzał ukrywać.

- Oczywiście, emocje będą na pewno większe niż zwykle. Wiele zawdzięczam Stomilowi, jednak teraz jestem w Arce. Jestem zawodowcem i staram się do tego meczu podchodzić profesjonalnie. Jadę z drużyną do Olsztyna z nastawieniem, że trzy punkty wrócą do Gdyni - przyznaje Artur Siemaszko.

Najdłuższa seria Arki Gdynia bez gola od 1,5 roku



W tygodniu poprzedzającym spotkanie piłkarz czuł dodatkową motywację, ale do zajęć podchodzi profesjonalnie. Czeka na okazję gry w wyjściowym składzie, gdyż sześć dotychczasowych występów w lidze zaliczał po wejściu z ławki rezerwowych. W sumie na boisku spędził 142 minuty.

- W kwestii treningów, motywacja jest zawsze ta sama. Robiłem to samo, co w poprzednich tygodniach. Zawsze staram się pracować na 100 procent. Trener na pewno to widzi i w odpowiednim czasie, mam nadzieję, da mi szanse gry od pierwszej minuty - mówi 23-latek.
Żółto-niebiescy czekają na bramkę od trzech meczów. Takiej serii nie zaliczyli od 1,5 roku. Z kolei Artur poluje na swoje pierwsze oficjalne trafienie w nowych barwach. Do tej pory dla Arki strzelał tylko w sparingach. Bramka w Olsztynie miałaby z pewnością dodatkowy smaczek, jednak zawodnik uważa, że nie mógłby cieszyć się w takiej sytuacji.

- Ostatnie mecze tak nam się ułożyły. Z ŁKS byliśmy bardzo blisko, ale nie nazwałbym tego problemem, bo w końcu bramki wpadną. Nie chcę też mówić o tym, czy akurat gol ze Stomilem doda mi skrzydeł i pewności. Wolałbym o tym, że trafienie w ligowym spotkaniu mnie napędzi i będę prezentował się jeszcze lepiej niż teraz. Oczywiście jeżeli dostanę szanse gry, to wyjdę po to, by zdobyć bramkę i pomóc drużynie, ale o ekspresyjnym celebrowaniu nie ma mowy. Szanuje Stomil i kibiców, którzy przez cały okres mojego pobytu w Olsztynie bardzo mnie wspierali i dopingowali - kończy piłkarz.

Artur Siemaszko: Nie przyniosę wstydu nazwisku. Pracuję na własne imię



Najbliższe spotkanie będzie pierwszym z trzech, które arkowcy rozegrają na przełomie dziewięciu dni. Sobotni pojedynek rozpocznie się o godz. 14. Zgodnie z nowymi wytycznymi rządu, odbędzie się jednak bez udziału publiczności.