"Super-Kugi" w Arce

1 sierpnia 2001 (artykuł sprzed 20 lat)

Arka Gdynia

Robert Kugiel, od małego - pomijając raczej bezowocny epizod w Rakowie Częstochowa (jesień '96) - związany z gdańskimi klubami, Polonią i Lechią-Polonią, zrobił poważny krok w kierunku powrotu do II ligi. Bynajmniej nie w biało-zielonych barwach. "Super-Kugi" przenosi się bowiem do Arki.

Ku naszemu zaskoczeniu, sprawa, o której pisaliśmy przedwczoraj, nabrała niezwykłego rozmachu. W poniedziałek z 27-letnim napastnikiem dopiero po raz pierwszy rozmawiał Mieczysław Gierszewski. W środę lechista uczestniczył w towarzyskim spotkaniu z prowadzoną przez Antoniego Szymanowskiego kadrą U-17 (2:1 dla żółto-niebieskich), dziś po raz pierwszy ma się pojawić na normalnym treningu arkowców. To jednak nie wszystko, ponieważ błyskawiczny plan szkoleniowca gdynian zakłada debiut Roberta w sobotnim meczu ze Szczakowianką! Prawda, że to rzecz niezwyczajna w trójmiejskim światku?

- Jestem już nawet po rozmowach z szefami Arki - oświadczył zadowolony zawodnik. - Przedstawiłem swoje warunki, zostały one zaakceptowane i praktycznie pozostało tylko złożyć podpisy na umowie. W sparingu zaprezentowałem się chyba nieźle. Jedyny kłopot, to zakaz transferów dla Lechii-Polonii. Odejść mogę, ale przecież i ze mną trenerowi Stachurze brakuje ludzi do grania.

- Wiem, że nasi działacze kontaktowali się z gdańską spółką - wyjaśnia sam Gierszewski. - Usłyszałem, że nasza propozycja spotkała się ze zrozumieniem. Zatem nie widzę problemu. Miejsce Roberta jest, oczywiście, w ataku. Dziś asystował przy pierwszej bramce, którą zdobył Kobus, a i jeszcze raz idealnie wystawił piłkę Zbyszkowi (autorem drugiego gola był Maciej Kalkowski - przyp.red.). Teraz pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia Jakubiaka. Prosiłem Wiesia Kędzię, aby zadzwonił do Warszawy. W marcu Polonia żądała 20 tysięcy za wypożyczenie i zastanawiam się, ile może chcieć teraz. Kamil nawet sam do mnie zadzwonił. Powiedziałem, że damy mu odpowiedź do końca tygodnia.

Trener pochwalił się również rozmową z Sebastianem Milą: "Oprócz gry niewiele możemy mu zaoferować, a mimo to chłopak przyjął moje słowa z radością. Jeśli wybierze inny, bogatszy klub, zrozumiem go. Piłkarzem jest się krótko." Dodajmy, że przeciwko 17-latkom grał Karol Piątek, jednak finalizację jego wypożyczenia wciąż blokuje gdański galimatias.

A co blokuje Macieja Faltyńskiego, który ponownie przerwał treningi?

- Pojechałem sam do Warszawy. W PZPN przesłuchiwała mnie chyba sześciosobowa komisja. Towarzyszył nam reprezentujący Pogoń Krzysztof Dmoszyński. Definitywnie uznano, że nie jestem graczem kontraktowym i że portowcom należy się za mnie wyłącznie ekwiwalent, którego nie należy mylić ze znacznie wyższą kwotą transferową. Z Arki nie było nikogo, co sprawiło, że moja pozycja była niezręczna. Nikogo w Warszawie nie obchodzi, że chcę grać w Gdyni. Dla związku oraz działaczy ze Szczecina kluczowe jest stanowisko Arki. Ja go nie znam.

star.

Opinie (5)

  • ULG

    Z taka osobowoscia jak R.Kugiel ciezkko wam bedzie sie utrzymac... i nie dziwcie sie potem jak bedzie tracil forme w drugiej polowie meczu...

    • 0 0

  • po co nam on?

    przeciez on jest cienki jak skora na pindolu. nieee ten clowiek powinien grac w III lub IV lidze. Po co nam taka osoba w ARce? Zalatwcie lepiej Smarzyńskiego a nei jakiegoś Kugiela czy tam Kugla. SPrzedawczyk i cienias!

    • 0 0

  • Po co Kugiel ?

    Nie można budować składu na zawodnikach którzy spadli do III ligi. Z drugiej strony lepszy rydz jak nic...

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.