Tomasz Korynt: Gra obronna Arki Gdynia do poprawy. Warto wzmocnić defensywę

12 grudnia 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
Tomasz Korynt

Arka Gdynia

okiem eksperta

"Arka Gdynia straciła ostatnio bramki przez własne błędy. Ogólnie blok defensywny nie wydaje mi się monolitem. Na środku defensywy przydałyby się wzmocnienia. Do tego żółto-niebiescy ostatnio nie byli już tak ruchliwi, a wyjść na pozycje było mniej niż w poprzednich spotkaniach" - uważa Tomasz Korynt, najlepszy snajper klubu w historii występów w ekstraklasie, zdobywca 41 goli.



PRZECZYTAJ O HISTORYCZNEJ PORAŻCE ARKI Z CRACOVIĄ 0:3. OCEŃ PIŁKARZY I TRENERA ŻÓŁTO-NIEBIESKICH

Byłem mocno zaskoczony postawą Arki tak w meczu z Cracovią, jak i wcześniejszym, z Jagiellonią Białystok w ekstraklasie. Głównie z tego względu, że miałem w pamięci świetny występ przeciwko Wiśle Kraków. Aczkolwiek również w tamtym spotkaniu, przy bardzo dobrej i widowiskowej grze ofensywnej, należało zwrócić uwagę, że nie ustrzegliśmy się błędów w obronie. Wisła mogła strzelić kilka bramek więcej, mieliśmy trafienia w słupek, w poprzeczkę, czy inne dogodne, ale zmarnowane sytuacje podbramkowe piłkarzy z Krakowa. Dlatego można śmiało powiedzieć, że w obronie Arki jest trochę do poprawy.

Było to widać w meczu z Cracovią. Arka straciła bramki przez własne błędy. Michał Nalepa, w niegroźnej sytuacji, faulował w głupi sposób czym dał rywalowi rzut karny. Druga bramka padła po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska praktycznie bez interwencji obrońców. Dlatego tutaj trzeba wprowadzić korekty i spróbować jakieś inne warianty. Ogólnie blok defensywny, pomimo tego, że Arka traciła wcześniej mało bramek, nie wydaje mi się monolitem.

Natomiast Cracovia była przeciwnikiem niełatwym, nie pozwoliła naszym zawodnikiem na rozwinięcie skrzydeł. Trudno powiedzieć, z czego wynika słabsza dyspozycja piłkarzy Arki. Przeciwko Wiśle niemal wszystko wyglądało bardzo dobrze - zaangażowanie i rozegranie piłki stało na odpowiednim poziomie, a to okazało się kluczem do zwycięstwa.

SPRAWDŹ SKĄD MOGĄ BRAĆ SIĘ PROBLEMY MOTORYCZNE ARKI GDYNIA

Trener mówi o zaburzonym mikrocyklu i rzeczywiście, wygląda na to, że mecz Pucharu Polski mógł wpłynąć na formę fizyczną piłkarzy, ponieważ ostatnio nie byli już tak ruchliwi, a wyjść na pozycje było mniej niż w poprzednich spotkaniach.

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że jest to końcówka roku i trochę meczów zawodnicy rozegrali. Dlatego może jeszcze nie są na tyle przygotowani, żeby spełniać oczekiwania do ostatnich, grudniowych spotkań. Nie chcę winić trenera Zbigniewa Smółki za takie przygotowanie, zwłaszcza, że zazwyczaj jego drużyny, w niższych ligach, w tym czasie miały już przerwę. Trzeba bowiem więcej czasu, aby odpowiednio przygotować drużynę. Dlatego zaczekajmy do zimowej przerwy, a następnie do rundy wiosennej. Wówczas będzie można to wszystko ocenić.

Do tego spontaniczna gra w ofensywie sprawiła, że w obronie porobiły się większe luki, a środkowi obrońcy nie są w stanie poradzić sobie z atakami. Chodzi głównie o wolniejsze powroty spod pola karnego rywali. A jak już z asekuracją pojawiają się Adam Deja czy Michał Nalepa, to dziury w defensywie okazują się zbyt duże, aby je załatać.

SPRAWDŹ, JAKIEGO KLUBOWEGO REKORDU ARKA JUŻ NIE MOŻE POBIĆ

Można zastanawiać się, czy trener dobrze zrobił odsuwając od gry: Gorana Cvijanovicia, Karola Danielaka, Adriana Klimczaka czy Roberta Sulewskiego i tym samym ograniczył sobie pole manewru związane ze zmianami, ale żaden z wymienionych piłkarzy nie pokazał się na tyle, aby dać powody do częstszego wpuszczania na boisko. Taki Cvijanović zupełnie nie spełnił swojej roli, dlatego uważam, że w jego przypadku trener postąpił najlepiej jak się da.

Jedną rzecz chciałbym zasugerować trenerowi Smółce. Chciałbym, aby zmusił, skądinąd bardzo dobrego zawodnika, którego chwalę bez przerwy, czyli Lukę Zarandię, do wykorzystania prawej nogi. Pomocnik dochodzi do świetnych pozycji, ale jeśli ma zagrać prawą nogą, to tego nie robi, przekłada piłkę na lewą i traci czas, a co za tym idzie szanse na gole. Chodzi o dośrodkowania, jak i strzały. Trzeba wykonywać z nim treningi na prawą nogę. Zarandia jest dobry technicznie, dlatego myślę, że tylko w jego psychice tkwi blokada na zagrania prawą nogą.

Na pewno przydałby się zmiennik na lewą stronę defensywy, choć uważam, że Adam Marciniak jest solidnym piłkarzem. Wracając do początku mojej wypowiedzi, także na środku defensywy przydałoby się wzmocnienie.

Jeżeli Arce uda się jednak utrzymać poziom zbliżony do tego z meczu z Wisłą Kraków, to czołowa ósemka będzie w zasięgu. Choć trzeba pamiętać, że w coraz lepszej formie jest Cracovia, a będzie zapewne także Zagłębie Lubin. Z drugiej strony Wisła Kraków wydaje się jak najbardziej do przeskoczenia. W kwestii górnej ósemki jestem cały czas optymistą.

Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Górnik Zabrze 1:1 ARKA Gdynia
15 grudnia 2018, godz. 18:00

Tak typowano 396 typowań

36% Górnik Zabrze
34% REMIS
30% ARKA Gdynia
Jak oceniasz obronę Arki Gdynia?
8%

jest na dobrym poziomie, a ostatnie mecze to tylko wpadka

18%

czasem gra lepiej, czasem gorzej, ale nie ma się co załamywać

34%

potrzeba w niej korekt

40%

jest zła, potrzebuje wzmocnień 1-2 piłkarzami

zakończona

łącznie głosów: 270

Tomasz Korynt