Mecz Trefl - Anwil odwołany, Pszczółka Start - Asseco Arka w niedzielę

25 grudnia 2020, 17:00
Damian Konwent
aktualizacja:14:32 (26 grudnia 2020)
Paweł Leończyk z Trefla Sopot (z lewej) i Bartłomiej Wołoszyn z Asseco Arki Gdynia (z prawej) opowiadają o tegorocznych Świętach i przygotowaniach do najbliższych spotkań. Więcej zdjęć (2)

Paweł Leończyk z Trefla Sopot (z lewej) i Bartłomiej Wołoszyn z Asseco Arki Gdynia (z prawej) opowiadają o tegorocznych Świętach i przygotowaniach do najbliższych spotkań.

fot. Trojmiasto.pl

Paweł Leończyk z Trefla Sopot (z lewej) i Bartłomiej Wołoszyn z Asseco Arki Gdynia (z prawej) opowiadają o tegorocznych Świętach i przygotowaniach do najbliższych spotkań.

fot. Trojmiasto.pl

Sobotni świąteczny mecz koszykarzy Trefl Sopot - Anwil Włocławek został odwołany trzy godziny przed jego rozpoczęciem. W zespole "Rottweilerów" zakażeni koronawirusem zostali: Shawn Jones i Rotnei Clarke. Zgodnie z planem odbędzie się niedzielny mecz Asseco Arki Gdynia. Żółto-niebiescy zmierzą się na wyjeździe z Pszczółką Start Lublin. Początek o godz. 19:30. Drużynę Przemysława Frasunkiewicza zasilił Michał Kołodziej, który dla gdyńskiej drużyny grał już w latach 2014-2018.



Świąteczne kartki i wideo - życzenia od sportowców



Aktualizacja, 26.12.2020, godz. 14:32

Komunikat Trefla Sopot:

Z powodu potwierdzonych przypadków koronawirusa w drużynie Anwilu Włocławek, Świąteczny Mecz zaplanowany na godzinę 17:30, w którym Trefl Sopot miał zmierzyć się z "Rottweilerami", został odwołany.

Całemu zespołowi Anwilu Włocławek życzymy zdrowia i szybkiego powrotu na koszykarskie parkiety.




Typowanie zakończone 2 pkt.

Koszykówka - Energa Basket Liga
27 grudnia 2020, godz. 19:30

Tak typowano 222 typowania

89% Pszczółka Start Lublin
1% REMIS
10% ASSECO ARKA Gdynia


Trefl Sopot - Anwil Włocławek, sobota, godz. 17:35, Ergo Arena. Bez publiczności



Koszykarze Trefla Sopot nie mają wolnego. Drugiego dnia Świąt w hitowym starciu podejmą Anwil Włocławek, dlatego muszą trenować zarówno w Wigilię jak i Boże Narodzenie. Znajdą jednak trochę czasu na wspólne przeżywanie tego czasu z rodziną. O obżarstwie przy stole wigilijnym nie ma natomiast mowy.

- Trenujemy codziennie. Nie mamy czasu na święta. Usiądziemy do wigilijnego stołu i zapewne każdy spróbuje potraw, ale kolejnego dnia mamy już trening, więc nie możemy nawet myśleć o nabijaniu wagi. Takie jest życie koszykarza. W poprzednich latach mieliśmy może z dzień wolnego, bo nie graliśmy świątecznych meczów. Pamiętam także, że gdy trenerem był Darius Maskoliunas, to dostaliśmy aż 4 czy 5 dni odpoczynku. Jednak wówczas mieliśmy dwutygodniową przerwę w rozgrywkach, więc to był czas na spokojne spędzenie świąt z rodziną - mówi nam Paweł Leończyk, kapitan zespołu z Sopotu.

PGE Spójnia Stargard - Trefl Sopot 83:63



Świąteczne życzenia od koszykarzy Trefla Sopot.


Codzienne treningi mają pomóc drużynie w powrocie do odpowiedniego stylu. Niełatwo o niego było w ostatnim meczu z PGE Spójnią Stargard, które dla sopocian było pierwszym od 32 dni. W sobotę mamy zobaczyć odmieniony zespół.

- Ciężko było wrócić do rytmu i musimy go jak najszybciej znaleźć po ostatniej porażce. Musimy wrócić do naszej koszykówki, bo z różnych względów jej ostatnio nie zaprezentowaliśmy. Zazwyczaj po takiej przerwie szuka się rytmu na początku spotkań. Jednak trzeba przyznać, że w naszym przypadku była tak długa, że można porównać ją do okresu przygotowawczego - tłumaczy koszykarz Trefla.

Legia Warszawa - Trefl Sopot, Zastal Zielona Góra - Asseco Arka Gdynia



Żółto-czarni już w tym sezonie pokonali "Rottweilery" i chcą tego dokonać po raz drugi. Rywale do Ergo Areny przyjadą po trzech ligowych porażkach z rzędu. We Włocławku z pewnością nikt nie spodziewał się 11. miejsca po 17. kolejce. Ponadto z powodu koronawirusa nie zagrają Shawn Jones i Rotnei Clarke.

- Chcemy zrehabilitować się dla samych siebie, bo wiemy, że ze Spójnią nie byliśmy sobą. Na pewno jesteśmy w stanie zagrać lepiej indywidualnie i jako drużyna. Wiemy, że rywal ma swoje problemy, ale wiemy, że Anwil aspirował do gry w finałach. Podejrzewam, że tak jest dalej, ale uciekają im mecze, więc postawieni pod ścianą przyjadą tu zmobilizowani. Będzie to trudne spotkanie, w którym zmierzą się dwa zespoły chcące udowodnić coś sobie - uważa Leończyk.
Wigilia u Marcina Stefańskiego. Trener Trefla Sopot ugościł Nuniego Omota, który dołączył do zespołu przed ostatnim meczem z PGE Spójnią Stargard. Więcej zdjęć (2)

Wigilia u Marcina Stefańskiego. Trener Trefla Sopot ugościł Nuniego Omota, który dołączył do zespołu przed ostatnim meczem z PGE Spójnią Stargard.

fot. Trefl Sopot

Wigilia u Marcina Stefańskiego. Trener Trefla Sopot ugościł Nuniego Omota, który dołączył do zespołu przed ostatnim meczem z PGE Spójnią Stargard.

fot. Trefl Sopot



Pszczółka Start Lublin - Asseco Arka Gdynia, niedziela, godz. 19:30



Asseco Arka Gdynia zagra dzień później, dlatego trener Przemysław Frasunkiewicz pozwolił swoim podopiecznym odpocząć w Wigilię. Jednak kolejny dzień ma być już wymagający dla koszykarzy, gdyż w drugi dzień Świąt udadzą się już do Lublina.

- W wigilię każdy będzie chciał spróbować 12 potraw, ale już pierwszego dnia Świąt mamy ważny trening. Przyzwyczaiłem się już do takiego trybu. Jestem ze Stalowej Woli, a od dziewięciu lat jestem w związku małżeńskim. Co roku staraliśmy jeździć się na Wigilię na zmianę do teściów i do mnie. Tak się układa, że od trzech lat spędzamy je we Włocławku, skąd pochodzi moja żona. Pamiętam, że zdarzały się takie sezony, w których było trochę wolnego. Jednak taki mamy zawód, a w tym czasie ludzie chcą oglądać sport i koszykówkę - mówi Bartłomiej Wołoszyn, skrzydłowy Asseco Arki.

Przemysław Żołnierewicz zerwał więzadło



Życzenia od koszykarzy Asseco Arka Gdynia


Podróż na mecz z Pszczółką odbędzie się jednak w mocno ograniczonym składzie. Przypomnijmy, że już w Ostrowie Wielkopolskim zabrakło czterech graczy pierwszego zespołu, a na dodatek z gry na pół roku wypadł Przemysław Żołnierewicz. Sytuacja nie jest łatwa, ale żółto-niebiescy nie spuszczają głów.

- W swojej dotychczasowej karierze nie przypominam sobie, żeby w jednym momencie zbiegło się tyle kontuzji. Co najwyżej, jeszcze podczas gry w Dąbrowie, był moment, że z gry wyleciało trzech ważnych zawodników na przestrzeni trzech tygodni. To nie jest łatwy czas pod żadnym względem. W dwa dni straciliśmy naszego najlepszego strzelca i "Williego" (Mikołaj Witliński red.), który dawał dobre zmiany. Niestety taki jest sport. Każda kontuzja i brak zawodnika jest widoczny na boisku. Szczególnie nie jest to łatwe dla trenera, ale nic nie poradzimy. Do Lublina jedziemy z dobrym nastawieniem. W zespole mamy zawodników, którzy zawsze walczyli o wysokie cele. Adam Hrycaniuk czy Filip Dylewicz są koszykarzami, którzy zawsze chcieli wygrywać i w niedzielę na pewno o to powalczymy - zapewnia skrzydłowy gdyńskiej drużyny.

Asseco Arka Gdynia przegrała w Ostrowie - relacja i oceny. Jakub Kobel dołączył do zespołu



Wszystko wskazuje, że w bój posłani zostaną znów młodzi zawodnicy. Szansę debiutu otrzyma Jakub Kobel, a także Michał Kołodziej, który dołączył do zespołu tuż przed Świętami. Skrzydłowy dla zespołu z Gdyni grał w latach 2014-2018.

- Z zespołu, który będzie walczył o Puchar Polski, z dnia na dzień, staliśmy się drużyną, która będzie walczyła o utrzymanie. Niedługo dojdzie Krzysiek Szubarga, który do Lublina nie pojedzie, ale być może wykuruje się na derby i to będzie mocny punkt zespołu. Jesteśmy po rozmowie z młodszymi chłopakami i przyznaliśmy, że przechodzą przyspieszony kurs dorosłej koszykówki. Bardzo szybko muszą wyzbyć się juniorskiej gry i przestawić myślenie na to seniorskie. Dla nich to jednak szansa, którą mogą wykorzystać z nadwyżką. Sam pamiętam, że gdy byłem młody i grałem w Anwilu, musiałem bić się o miejsce w składzie. Andrzej Pluta pojechał na kadrę, a jego zmiennikiem miał być zagraniczny zawodnik. Pokazałem, że nie jestem słabszy, a i nawet pięć razy tańszy, więc można powiedzieć, że wykorzystałem tę okazję. Tak to jest, że nieszczęście jednego może być szczęściem drugiego - podsumowuje Wołoszyn.
Cheeleaders Flex Sopot w świątecznym układzie


Cheeleaders Gdynia w świątecznym układzie