Trefl Gdańsk bogaty w przyjmujących. Michał Winiarski: Każdy otrzyma szansę

29 września 2020, 17:00
Damian Konwent

Trefl Gdańsk

Moritz Reichert i Bartłomiej Lipiński są podstawowymi przyjmującymi od początku sezonu w Treflu Gdańsk. Do pełnej dyspozycji po odbytej kwarantannie powróci jednak niebawem Mateusz Mika, więc Michał Winiarski będzie musiał zdecydować, na kogo postawić. - Każdy zawodnik jest inny i każdy jest wszechstronny. Myślę, że w przekroju całego sezonu możemy zobaczyć ich w różnych kombinacjach, bo każdy otrzyma szansę gry - ocenia trener. W środę, o godz. 20:30 żółto-czarni zmierzą się na wyjeździe z MKS Będzin.





Mateusz Mika nie zagrał w pierwszym meczu sezonu z Cerrad Enea Czarni Radom, a drugie spotkanie z Cuprum Lublin rozpoczął na ławce rezerwowych. Mistrz świata z 2014 roku, który minionego lata wrócił do Trefla Gdańsk, na razie musi poczekać na grę w większym wymiarze, gdyż wciąż nadrabia stracony czas po izolacji w związku z koronawirusem.

Trefl Gdańsk - Cuprum Lubin 3:1. Relacja live, galeria foto, video, możliwość wystawienia ocen siatkarzom i trenerowi



Trener Michał Winiarski nie musi jednak martwić się o obsadzenie pozycji przyjmującego. Przed sezonem dołączyli także: Bartłomiej Lipiński i Moritz Reichert, którzy dołożyli dużą cegiełkę w odniesieniu zwycięstw w dotychczasowych meczach. Obaj zresztą byli nielicznymi z zespołu, którzy nie zmagali się z zakażeniem.

- Bartek i Moritz są w bardzo dobrej formie. Nie musieli przechodzić kwarantanny i nie mieli aż tak długiego okresu, w którym się zatrzymali, bo cały czas pracowali. Mikuś z dnia na dzień wygląda coraz lepiej i oczywiście jest to ważny dla nas zawodnik, ale Mateusz Janikowski z każdym treningiem też robi postępy. Rywalizacja na tej i pozostałych pozycjach będzie cały czas - mówi nam trener Michał Winiarski.

Mariusz Wlazły: Będziemy niebezpieczną drużyną



Ból głowy może pojawić się, gdy Mika dojdzie do pełnej dyspozycji. Na razie Reichert i Lipiński pokazują, że tak łatwo nie będą chcieli oddać miejsca w składzie. Ten ostatni został zresztą nagrodzony tytułem MVP w poprzednim starciu, gdy przeciwko byłej drużynie zdobył 20 punktów dla żółto-czarnych.

Nie wolno zapominać także o wypożyczonym z Vervy Warszawa Orlen Paliwa Matuszu Janikowskim, który jest w zespole od początku poprzedniego sezonu. Szkoleniowiec podkreśla, że takie urozmaicenie na przyjęciu ma być atutem zespołu w tym sezonie.

- Cała czwórka wpisuje się w moją filozofię gry. Każdy zawodnik jest inny i każdy jest wszechstronny. Myślę, że w przekroju całego sezonu możemy zobaczyć ich w różnych kombinacjach, bo każdy otrzyma szansę gry. Chłopaki znają mnie na co dzień. Oczekuję od nich zaangażowania, serca, pasji i emocji, a oni pokazują to na treningach. Cała drużyna stworzyła grupę, która świetnie pracuje i pierwsze wygrane spotkania to na pewno ich wielka zasługa - ocenia szkoleniowiec Trefla.

Cerrad Czarni Radom - Trefl Gdańsk 0:3. Relacja live, oceny



Okazji do zaprezentowania się będzie wiele, szczególnie w najbliższym miesiącu. Większej rotacji możemy spodziewać się od 10 do 24 października, gdy drużynę czeka pięć spotkań. Okresów, w których siatkarze będą grali co trzy-cztery dni, będzie oczywiście więcej.

Na razie jednak zespół koncentruje się na najbliższym rywalu, jakim jest MKS Będzin. Gdańszczanie będą chcieli potwierdzić dobrą formę w środę. Początek wyjazdowego starcia o godz. 20:30. Będzie to ostatni sprawdzian przed maratonem, w którym na rozkładzie rywali są kolejno: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Verva Warszawa Orlen Paliwa oraz PGE Skra Bełchatów.

- Cieszę się, że w pierwszych meczach zaprezentowaliśmy dobry poziom. Oczywiście czeka nas ciężki mecz w Będzinie i każdy kolejny również taki będzie, aczkolwiek zawsze będę powtarzał, że jesteśmy zespołem, który chce walczyć z każdym i myślę, że to się nie zmieni. Za chwilę gramy z rywalami z pierwszej "4", ale nasze podejście będzie takie samo. Będziemy bili się w każdym spotkaniu - podsumowuje trener Winiarski.

Siatkarze Trefla Gdańsk zostali wicemistrzami Polski młodzików