Trefl Sopot i Asseco Arka Gdynia. Koszykarze ujednolicą stroje jak w NBA

24 listopada 2020, 15:00
Damian Konwent

Koszykarze Energa Basket Ligi od kolejnego sezonu będą grali w strojach tego samego producenta. Podobny wariant stosowany jest m.in. w NBA. Dwuletnia umowa z firmą 4F to odgórna decyzja Polskiego Związku Koszykówki. Zaskoczyła władze klubów, które zostały poinformowane o tym niemalże przed faktem dokonanym. Jednak trójmiejskie kluby nie poniosą z tego tytuły strat, gdyż obecne kontrakty z partnerami wygasają po zakończeniu obecnego sezonu.



Od sezonu 2021/22 wszystkie kluby Energa Basket Ligi będą korzystały z dedykowanych strojów meczowych, odzieży sportowej i akcesoriów producenta 4F. Do takiej sytuacji dojdzie po raz pierwszy w historii polskiej koszykówki. Co więcej, poza amerykańskimi ligami NBA czy NNCA, na całym sportowym świecie próżno szukać podobnych sytuacji. Nowa umowa między Polskim Związkiem Koszykówki i producentem została zawarta na dwa lata.

Anwil Włocławek - Asseco Arka Gdynia 86:78. Relacja, możliwość wystawienia ocen koszykarzom i trenerowi



Wiadomość zaskoczyła nie tylko kibiców basketu, ale i same kluby. O takim obrocie sytuacji zostały poinformowane na krótko przed oficjalnym komunikatem Polskiego Związku Koszykówki.

- Z nami nikt tego wcześniej nie omawiał. Zostaliśmy postawieni niemalże przed faktem dokonanym - mówi nam Marek Wierzbicki, prezes Trefla Sopot.

MKS Dąbrowa Górnicza - Trefl Sopot 72:81. Relacja, oceny



- Nikt nie konsultował tego wcześniej z naszym działem marketingu. Uważam to jednak za dobry i uczciwy pomysł, jeśli klub otrzyma wszystko w odpowiednich ilościach i terminach. Klubom NBA także jest dostarczany sprzęt przez jednego sponsora, więc jeśli mamy się na kimś wzorować, to tylko na najlepszych - wyjaśnia Małgorzata Rudowska, dyrektor generalny Asseco Arki Gdynia.
Część ekstraklasowych zespołów ma pozawierane umowy partnerskie wykraczające poza obecny sezon, dlatego też taka decyzja mogła postawić je w niełatwym położeniu. Na szczęście ominie to trójmiejskie zespoły, gdyż ich kontrakty ze sponsorami technicznymi obowiązywały do końca tych rozgrywek. O ile w Sopocie do rozmów odnośnie następnego sezonu mieli usiąść w kwietniu, tak w Gdyni został poczyniony już pierwszy krok w tej kwestii.

Molo z 1995 roku na strojach koszykarzy Trefla Sopot



Żółto-niebiescy byli związani z firmą Kappa od początku sezonu 2019/20. Przypomnijmy, że wcześniej producentem był Nike.

- Dla nas to obecnie nie problem, bo umowa z firmą Kappa wygasa po zakończeniu sezonu. Zaczęliśmy negocjacje z innymi, więc takie rozwiązanie pozwoli zaoszczędzić znaczną sumę pieniędzy - dodaje Małgorzata Rudowska.
Natomiast żółto-czarni byli związani z Colo od 2018 roku. Miała zostać przedłużona, dlatego w sopockim klubie nie mogą mówić o pełnym zadowoleniu, zwłaszcza wobec dodatkowych niewiadomych.

- Jest to dla nas problem, bo tracimy wieloletniego partnera, z którym dobrze współpracowaliśmy. Teraz, nie mając na to wpływu, musimy z tego zrezygnować. Dotychczas ważnym elementem były przychody wynikające ze sprzedaży replik czy różnych gadżetów. Ciężko powiedzieć czy taka zamiana będzie korzystna, bo nie wiemy czy nowy partner będzie miał na to wyłączność. Do tej pory nabywaliśmy sprzęt na dobrych warunkach, z czego byliśmy bardzo zadowoleni. Mogliśmy personalizować go, wiązać z miastem Sopot, inne kluby też miały ciekawe projekty, a teraz nawet nie wiemy czy to będzie jeden wzór - mówi Marek Wierzbicki.

Filip Dylewicz: Druga młodość i dojrzewające wino



Warto wspomnieć, że w związku z zaistniałą sytuacją do regulaminu zostaną wprowadzone nowe zapisy. W kolejnym sezonie pojawi się "wyłączność branżowa" dla sponsorów lub partnerów PLK.