Trefl Sopot szuka wzmocnień na dwóch pozycjach. Będzie renegocjował kontrakty

1 czerwca 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Damian Konwent

Trefl Sopot

Prezes Trefla Sopot Marek Wierzbicki przyznaje, że w nowi koszykarze w klubie pojawią się w drugiej połowie czerwca. Więcej zdjęć (1)

Prezes Trefla Sopot Marek Wierzbicki przyznaje, że w nowi koszykarze w klubie pojawią się w drugiej połowie czerwca.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Prezes Trefla Sopot Marek Wierzbicki przyznaje, że w nowi koszykarze w klubie pojawią się w drugiej połowie czerwca.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Rzucający obrońca i center to pozycje, na których Trefl Sopot szuka największych wzmocnień. Mniejszy budżet w kolejnym sezonie nie tylko utrudni negocjacje z nowymi koszykarzami, ale także zmusi klub do renegocjacji umów z obecnymi. W drugiej połowie czerwca należy spodziewać się pierwszych transferów.



Marcin Stefański przedłużył kontrakt o rok



Możemy spodziewać się, że do Trefla Sopot dołączy minimum 2-3 koszykarzy. Klubowi najbardziej zależy, by wzmocnić się na pozycjach: 2 i 5. W minionych rozgrywkach występowali na nich głównie: Carlos Medlock, Cameron Ayers i Nana Foulland, ale kontrakty Amerykanów wygasły z końcem poprzedniego sezonu. Szczególnie na powrót tego ostatniego nie ma co liczyć.

Negocjacjom sprzyjał nie będzie niższy budżet. Prezes Marek Wierzbicki przyznał, że będzie nie mniejszy, niż o połowę względem poprzedniej kampanii. I choćby z tego powodu włodarze chcą renegocjować warunki umów obecnych zawodników. Przypomnijmy, że ważne kontrakty w Treflu mają: Łukasz i Michał Kolenda, Paweł Leończyk, Witalij Kowalenko, Darious Moten, Martynas Paliukenas, Sebastian Rompa, Benjamin Didier-Urbaniak, Błażej Kulikowski, Daniel Ziółkowski, Patryk Pułkotycki. Ponadto w ostatnich dniach klub ogłosił, że z żółto-czarnymi pozostanie trener Marcin Stefański.

- Potrzebujemy 2-3 graczy. Sondujemy rynek i zapisujemy sobie nazwiska w notesach. Wcześniej jednak chcemy porozmawiać z zawodnikami, którzy są w drużynie. To nie będą łatwe rozmowy, ale cieszymy się, że ten trzon zespołu już mamy, bo gracze się znają z minionego sezonu, nadal wspólnie trenują i liczymy, że to nam jeszcze pomoże - mówi nam prezes Trefla Sopot.

Zmiany w regulaminie PLK. Andrzej Kwaśniewski: To skandal



Choć filary zespołu są zachowane, to i tak jest za wcześnie, by mówić o liderze w ekipie Marcina Stefańskiego. W minionych rozgrywkach taką rolę odgrywali: Medlock i Foulland, ale i Leończyk jako kapitan rozgrywał jeden z najlepszych sezonów w życiu.

- Na razie rynek jest jeszcze trochę rozchwiany i trudno powiedzieć jak dobrych zawodników pozyskamy - dodaje.

Koszykarze Trefla Sopot i Asseco Arki Gdynia trenują w grupach



Zespół będzie jeszcze trenował do 10 czerwca. Natomiast przygotowania do nowego sezonu rozpoczną się w połowie lipca. Wówczas mamy znać już nowy skład.

- Swoje marzenia mamy, ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Wydaje mi się, że w połowie czerwca powinniśmy znać już nazwiska, a przynajmniej jest taka szansa. Sądzę, że w drugiej połowie miesiąca powinniśmy ogłaszać transfery. Szykujemy ciekawą formę przedstawienia nowych koszykarzy, więc zachęcamy do śledzenia naszych kanałów społecznościowych. Trzeba jednak pamiętać, że sytuacja jest dynamiczna i wszystko może ulec zmianie - ocenia Wierzbicki.
Trefl Sopot. Ruchy kadrowe przed sezonem 2020/21
Przedłużył kontrakt: Marcin Stefański (trener)

Ważne kontrakty: Paweł Leończyk (środkowy), Witalij Kowalenko (skrzydłowy), Martynas Paliukenas (rzucający, narodowość: Litwa), Darious Moten (skrzydłowy, USA), Łukasz Kolenda (rozgrywający), Michał Kolenda (rzucający/skrzydłowy), Sebastian Rompa (środkowy), Benjamin Didier-Urbaniak (rzucający), Błażej Kulikowski (rzucający), Daniel Ziółkowski (skrzydłowy), Patryk Pułkotycki (rzucający)

Odszedł: Mikołaj Kurpisz (skrzydłowy, roczne wypożyczenie do HydroTruck Radom)

Trefl Sopot - aktualny skład

Opinie (11)

  • Po zdjęciu sądziłem,

    że chodzi o sekcję muzyczną. A tu takie rozczarowanie...

    • 7 0

  • Nie..... to była próba przed tanca z koszami.... Nowe show telewizyjne:)

    Bo sport nie jest już spirytus movens tylko mało znaczącym dodatkiem dla włodarzy klubów:)

    • 1 0

  • Najważniejsze że nie podkupili nam trenera, albo prezesa, włodarze bogatych klubów tureckich albo hiszpanskich. Bez nich nie było by szans

    • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.