stat

Trener Trefla Sopot czuje się oszukany. Marcin Kloziński: Nie wiem, jaka była linia sędziowania

13 lutego 2018, 13:25
mad

Trefl Sopot

- Czuję się oszukany - stwierdził szkoleniowiec Trefl Sopot, Marcin Kloziński. Trener żółto-czarnych nie kryje pretensji do sędziów po sobotnim meczu. Porażka jego koszykarzy z Miastem Szkła Krosno 81:85 nico komplikuje drogę do play-off.



Koszykarze Trefla zamykają grupę dziewięciu zespołów, które do ostatnich kolejek sezonu zasadniczego powinny grać o miejsca 4-8 dające awans do fazy play-off. Dlatego nie może dziwić, że każde spotkanie ma dla Trefla wielkie znaczenie, a emocje udzielają się jeszcze po meczu.

TREFL PRZEGRAŁ Z MIASTEM SZKŁA W OSŁABIONYM SKŁADZIE

W Krośnie sopocianie musieli kończyć mecz bez dwóch rozgrywających. Już w 16. min. drugie przewinienie techniczne za nieodpowiednie słowa, które padły z jego ust, otrzymał Obie Trotter. Łącznie na boisku Amerykanin spędził niecałe 9 minut. Natomiast w czwartej kwarcie drugi faul niesportowy otrzymał rezerwowy rozgrywający Łukasz Kolenda.

- Muszę powiedzieć, że trudno było stwierdzić, jaka była linia sędziowania. Nie wiem, czy można było rozłożyć ręce, czy nie można było tego zrobić. Czy można było przekląć pod nosem, czy też nie. Jednym było można, a drugim nie. To mi się bardzo nie podoba. Czuję się oszukany - mówi Marcin Kloziński, trener Trefla.

Marcin Kloziński

Marcin Kloziński

Dane:

Ocena z sezonu:
3.01 (3465 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Choć w drugiej połowie meczu sopocianie odrobili 11 punktów straty, to i tak przegrali 81:85. W końcówce starcia, po akcji Jermaine'a Love'a było tylko 81:83. Gospodarze dorzucili jednak punkty z rzutów wolnych, a sopocianie nie dali rady trafić po raz kolejny do kosza.

- Zespół gospodarzy zagrał niezłe spotkanie. Szczególnie bardzo dobrze rozpoczął mecz. I jeżeli chodzi o gratulacje, to tyle. Szczerze, waham się co powiedzieć. Trudną sytuacją dla trenera jest, gdy kończy spotkanie bez dwóch podstawowych rozgrywających. Obie Trotter został wyrzucony z boiska za dwa faule techniczne, które zostały rozdane w ciągu 10 sekund. Pierwszy był zasłużony, drugi... zawodnik twierdzi, że nic nie powiedział, sędzia mówi coś innego. Na pewno będę przyglądał się tej sprawie - dodaje Kloziński.
Taka wypowiedź sopockiego trenera może poskutkować karą finansową dla niego. O jej ewentualnej wysokości zdecyduje Sędzia Dyscyplinarny.

Żółto-czarni dalej zamykają wspomnianą grupę drużyn, zajmując 12. pozycję w tabeli. Mają 11 porażek, czyli tylko jedną więcej niż zespołu z miejsc 7-11. Problem w tym, że PGE Turów, Polpharma Starogard Gdański i King Szczecin rozegrały więcej meczów i mają odpowiednio trzy, dwie i dwie wygrane więcej niż sopocianie.

mad