stat

Trójmiejskie kluby a szaleństwo transferowe w lidze koszykarzy

6 lutego 2019, 18:30
Marcin Dajos

Choć okienko transferowe w Energa Basket Lidze zamyka się dopiero 22 marca, to czołowe kluby ogarnął szał podpisywania nowych koszykarzy. Wzmocnił się każdy z nich, w tym Arka Gdynia. Co ciekawe, czekamy na kolejne ruchy. Czy dotyczą one także Trefla Sopot, który jest na przeciwnym biegunie tabeli i ma nową osobę odpowiedzialną za transfery?



Tak gorącego okresu jeżeli chodzi o transfery do Energa Basket Ligi nie było już dawno. Kluby chcące walczyć o medale ściągnęły wartościowych koszykarzy, którzy mają ich do tego przybliżyć. Niemal każdy kolejny ruch można było nazwać hitem transferowym.

Trochę mniej emocji było przy zatrudnieniu w Arce Gdynia Marcusa Ginyarda. Głównie dlatego, że żółto-niebiescy potrzebowali uzupełnienia składu i kogoś, kto jest w stanie pozytywnie wpłynąć na defensywę. A Ginyard sprawdzał się w tym w trzech wcześniejszych sezonach, gdy występował w polskiej lidze. Trener Przemysław Frasunkiewicz ma jednak inny problem. Jest nim polska rotacja. Po zabiegu wciąż dochodzi do siebie Mikołaj Witliński, w przypadku którego nie wiadomo, czy w tym sezonie będzie w stanie wrócić do optymalnej formy. Do tego pęknięcia kości policzkowej doznał Krzysztof Szubarga.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o nowym koszykarzu Arki Marcusie Ginyardzie



Do dyspozycji są więc podkoszowi: Filip Dylewicz, Dariusz Wyka oraz Adam Łapeta oraz skrzydłowy Jakub Garbacz, a także obrońca Marcel Ponitka. Żaden z nich nie prezentuje stabilnej, wysokiej formy. A gdyby jeszcze jednemu zdarzyła się kontuzja, wówczas powstałby spory problem - przypomnijmy, że podczas meczu EBL na parkiecie musi przez cały czas przebywać co najmniej dwóch Polaków w każdej z drużyn. Dlatego możliwym jest, że Arka poszuka nowego, krajowego zawodnika, ponieważ jej młodzi koszykarze nie wyglądają na gotowych na grę w szerszej skali minut. Musi być to jednak zawodnik wartościowy.

A tutaj informacje o kontuzji Krzysztofa Szubargi



Karuzelę z zatrudnianiem koszykarzy, którzy mogą zrobić różnicę, rozpoczął Polski Cukier Toruń. Zakontraktował najlepszego zawodnika naszej ligi, czyli MVP rozgrywek 2014/2015 Damiana Kuliga.

Następnie Anwil Włocławek oddał Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski Mateusza Kostrzewskiego, aby za chwilę zakontraktować MVP poprzednich rozgrywek Ivana Almeidę. Później mistrzowie Polski dołożyli jeszcze do składu byłego reprezentanta Polski Aleksandra Czyża, ale ten nie grał w koszykówkę od dwóch lat - z powodu dochodzenia do zdrowia po urazie.

Przeczytaj o ostatnim nabytku Trefla Ovidijusie Varanauskasie



Ostatni ruch wykonał Stelmet Zielona Góra kontraktując Quintona Hosleya, czyli trzykrotnego mistrza Polski - w tym z ostatniego sezonu - MVP finałów z 2013 i 2015 roku. Podobno to nie koniec transferów w tym klubie, do którego może powrócić mający polski paszport Thomas Kelati - leczył uraz od poprzedniego sezonu. Naromias o Legii Warszawa Stelmet oddał Filipa Matczaka

Sprawdź, dlaczego prawdopodobieństwo spadku z EBL Trefla jest duże



Wzmocniła się więc cała czołówka EBL. Na drugim biegunie jest Trefl Sopot. Żółto-czarni, aby odskoczyć od ostatnich drużyn w tabeli zatrudnili już w trakcie sezonu trenera Jukkę Toijalę oraz koszykarzy Sasę Zagoraca, Jermaine Flowersa oraz Ovidijusa Varanauskasa. Rozwiązano umowę z Vernonem Taylorem. Jak na razie nie przyniosło to rezultatów, a Trefl, zamiast odbić się od dna, spadł na nie i ma najgorszy bilans w lidze. Wygląda jednak na to, że w sopockim klubie dalej myślą o transferach. A to dlatego, że do grona osób odpowiedzialnych za nie właśnie dołączył Marcin Stefański. Były kapitan żółto-czarnych, w barwach w których grał w latach 2009-2018, ma opiniować zawodników przymierzanych do zespołu.

Typowanie meczu - zakończone

10 lutego 2019 , godz. 17:00

Wartość: 1 pkt.

Miasto Szkła Krosno

Tak typowano:

328 typowań

Typowanie meczu - zakończone

9 lutego 2019 , godz. 17:00

Wartość: 3 pkt.

HydroTruck Radom

Tak typowano:

332 typowania