"Wacha" powstrzymał Czechów

5 września 2001 (artykuł sprzed 19 lat)

Stoczniowiec Gdańsk

Olbrzymi sukces odnieśli polscy hokeiści, którzy w towarzyskim spotkaniu w Oświęcimiu zremisowali z Czechami, aktualnymi mistrzami świata i złotymi medalistami olimpijskimi 2:2 (1:1, 0:1, 1:0). Bohaterem spotkania był Mariusz "Wacha" Wawrzkiewicz, bramkarz Stoczniowca Gdańsk.

Bramki: Klisiak (5), Tkacz (42) - Brabenec (14), Hubl (22).

Polska: Wawrzkiewicz - Śmiełowski, Zamojski, Klisiak, Parzyszek, Leszek Laszkiewicz - Łabuz, Gil, Wołkowicz, Tkacz, Demkowicz - Kłys, Gonera, Sarnik, Słaboń, Ślusarczyk oraz Proszkiewicz, Biela, Justka, Daniel Laszkiewicz. Kary: 8 min.

Czechy: Malek - M.Sykora, Havir, Moravec, Hlinka, M.Prochazka - Kadlec, Zabransky, Hubl, Cajanek, Ujcik - L.Prochazka, Nikolov, Vostrak, Bros, Tomajko - Philipp, Cartelli, P. Sykora, Burger, Brabenec, Kubincak. Kary: 12 min.

Widzów 2000.

Biało-czerwoni rozpoczęli mecz bez respektu dla mistrzów świata. W 5 min, kiedy Czesi grali w osłabieniu, Waldemar Klisiak wykorzystał dokładne podanie Leszka Laszkiewicza i czeski bramkarz był bezradny. Później Polaków od straty gola uratował udanymi interwencjami Tomasz Wawrzkiewicz. Tym samym potwierdziły się słowa Wiktora Pysza, selekcjonera naszego zespołu, że bramkarz Stoczniowca jest w tej chwili najlepszym zawodnikiem na tej pozycji w Polsce. Bardzo ambitnie grał też Mariusz Justka, inny gdańszczanin. W 14. min stanął jednak oko w oko z Kamilem Brabenecem i było 1:1. W 22 min w dużym zamieszaniu pod polską bramką przytomnie zachował się Viktor Hubl. W 42. min po wycofaniu krążka zza bramki czeskiej przez Tomasza Demkowicza wyrównał Wojciech Tkacz.

- To wielkie wydarzenie, jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Co innego jest oglądać mistrzów świata w telewizji, a czym innym jest grać przeciwko nim - powiedział trener Pysz.

Czesi obecnie uznawani są za hokejową potęgę numer jeden. 10-krotni mistrzowie świata w ostatnich latach wygrywali największe imprezy na świecie. W dotychczasowych 47 meczów rozegranych z Czechami Polacy wygrali zaledwie trzy, także trzy zremisowali i 41 przegrali. Bilans bramek 68-342 na naszą niekorzyść.

Kryst.