stat

Wielki sukces w Kieler Woche

30 czerwca 2003 (artykuł sprzed 15 lat)
jag.
Maciej Grabowski wygrał prestiżowe, zaliczane do klasyfikacji Pucharu Świata regaty Kieler Woche! Zawodnik SKŻ Hestia Sopot triumfował w bardzo silnie obsadzonej w Niemczech klasie Laser. Na podium w rywalizacji windsurfingowej stanął kolejny sopocki duet. W Mistralu trzecie pozycje zdobyli: Anna Graczyk i Przemysław Miarczyński.

- Podczas regat zawodnicy nie mogli narzekać na nic oprócz... wiatru. Wyż baryczny przyniósł typowo plażową pogodę. Na przykład panowie w Mistralu nie żeglowali przez trzy dni, a ostatniego dnia regat wolne miał Laser. Ale z tego powodu się nie martwiliśmy. Nikt nie mógł odebrać przodownictwa Grabowskiemu, który w pokonanym polu pozostawił całą światową czołówkę. Na starcie zabrakło bowiem tylko jednego zawodnika ze Szwecji. Te wyniki były Maćkowi bardzo potrzebne. Uwierzył, że znowu jest w stanie wygrywać z najlepszymi - komentuje specjalnie dla "Głosu" Tomasz Chamera, trener główny PZŻ.

Grabowski sympatyków swojego talentu naraził na huśtawkę nastrojów. Rozpoczął od prowadzenia, potem spadł na piąte miejsce, by w przedostatni dniu regat wygrać dwa wyścigi i powrócić na czoło stawki.

Sopoccy windsurfingowcy potwierdzili, że Zatoka Kilońska należy do najbardziej ulubionych przez nich akwenów. Podobnie jak przed rokiem, na podium stanęli Miarczyński i Graczyk. - Dysponuję na razie nieoficjalnymi wynikami w tej klasie. Na 10. pozycji był Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk), a lokatę niżej sklasyfikowano Annę Gałecką (SKŻ Hestia) - dodaje trener Chamera.

O prymat w klasie Europa walczyła Monika Bronicka. Żeglarka AZS UWM Olsztyn długo prowadziła, ale ostatecznie dała się ubiec dwóm miejscowym zawodniczkom. Poza podium wylądowali tym razem finniści, a co więcej - Mateusz Kusznierewicz musiał uznać wyższość Wacława Szukiela. Olsztynian był piąty, gdy mistrz olimpijski z Atlanty - szósty.

Z wyścigu na wyścig oddawali pole rywalom trójmiejscy żeglarze w klasie 49-er. Paweł Kacprowski (AZS AWFiS) i Paweł Kuźmicki (SKŻ Hestia) zajęli 11., a Marcin
Czajkowski
i Krzysztof Kierkowski (YKP Gdynia) - 20. miejsce, choć długo obie załogi nie opuszczały czołowej "6".

- W tej klasie był to tylko sprawdzian przed zaplanowanymi na 13 lipca mistrzostwami Europy. Trener Zbigniew Czubek pozwolił zatem na niekonwencjonalne manewry, które na głównej imprezie nie będą stosowane. Dotyczy to zwłaszcza gdynian, gdyż "Kacpry" zajęli lokatę, do której w tym sezonie zdążyli nas przyzwyczaić - przekonuje Tomasz Chamera.

jag.