stat

Wielkie "skakanie" w Sopocie.

15 czerwca 2001 (artykuł sprzed 18 lat)
Po ośmiu latach przerwy zawody jeździeckie w skokach przez przeszkody w międzynarodowym wydaniu wracają do Sopotu. Od dzisiaj do niedzieli na miejscowym hipodromie ponad sto koni z ośmiu państw rywalizować będzie w ośmiu konkursach. Główny sponsor zawodów, Nederpol Development Investment nie tylko zapewnił rekordową na polskie warunki pulę nagród - 27 tysięcy złotych - ale zadbał także o sprowadzenie przeszkód odpowiadających światowym standardom oraz przyczynił się do poprawy kondycji wielu obiektów przy ul. Polnej.

Jolanta Durajska, prezes Hipodromu Sopot, przyznaje, że zakres prac podjętych za pieniądze sponsorskie przekroczył jej najśmielsze oczekiwania. Remontu doczekało się wiele obiektów, w których robót upiększających nie prowadzono od lat osiemdziesiątych.

Krzysztof Bielak, dyrektor ds. marketingu NDI, zapewnia, że Nederpol zamierza być takim sponsorem sopockiego jeździectwa jak Prokom w tenisie, a Hestia w żeglarstwie. - Nasze zaangażowanie w inwestycje na hipodromie postrzegamy długofalowo. Zawody międzynarodowe mają być cykliczne i z roku na rok zamierzamy podnosić ich rangę - mówi dyrektor Bielak.

Przypomnijmy, że skoki przez przeszkody w międzynarodowej obsadzie odbywały się w Sopocie w latach 1983-93. Nosiły rangę CSIO. Teraz mają miano CSI kategorii A. Ta ostatnia literka oznacza, że impreza otrzymała najwyższą w międzynarodowym kalendarzu rangę, jeśli chodzi o pulę nagród. Zaliczają się do niej zawody, w których do wygrania jest ponad 100 tysięcy franków szwajcarskich.

Przez trzy dni przy ul. Polnej rywalizować będą jeźdźcy i konie z ośmiu państw: Szwecji, Niemiec, Nowej Zelandii, Irlandii, Białorusi, Łotwy, Litwy i Polski. Dla naszych reprezentantów będzie to ostatni sprawdzian przed rozpoczynającymi się pod koniec miesiąca w Holandii mistrzostwami Europy. Startować będą wszyscy najlepsi: Grzegorz Kubiak (Garo Warszawa), Jacek Zagor i Krzysztof Leśniak (Hipodrom Wola Poznań), Jacek Bobik (Dragon Nowielice), Piotr Morsztyn (Śląsk Wrocław), Piotr Piasecki (Pogoń Konstancin).

W programie zawodów znajduje się osiem konkursów. Najważniejszym z nich i najtrudniejszym będzie Puchar bałtyku o Nagrodę Prezesa NDI. Składać się będzie z dwóch nawrotów. W pierwszym wystartują jeźdźcy, którzy uzyskają odpowiednią liczbę punktów w konkursach kwalifikacyjnych, czyli 2 i 5. Do drugiego przejazdu przystąpi dziesięciu najlepszych zawodników po pierwszym przejeździe. O miejscach decyduje mniejsza liczba punktów karnych, a w przypadku identycznego dorobku - czas drugiego przejazdu. Cztery konkursy będą miały rangę "zwykłych", to znaczy, że po jednym przejeździe zawodników, którzy osiągną najlepsze wyniki, uszereguje czas. Jak zwykle dużo emocji powinien dostarczyć konkurs z Jokerem. Odbywa się on na coraz trudniejszych przeszkodach, które mają coraz większą liczbę punktów. Na końcu przejazdu stoi Joker, którego pokonanie daje podwójną wartość punktów bonifikacyjnych, ale za strącenie te punkty są odejmowane.

W konkursie do pierwszego błędu zawodnik musi uzbierać jak najwięcej punktów (2 pkt. za pokonanie przeszkody). Przejazd kończy, gdy ma zrzutkę lub upłynie jedna minuta. Kolejnym rodzajem jeździeckiej rozgrywki, z którym będą mogli zapoznać się sopoccy kibice, będzie konkurs dwufazowy. Rozgrywany jest on w dwóch fazach, jednak na drugą trasę mogą wyruszyć tylko ci zawodnicy, którzy w pierwszej fazie nie popełnili błędu.

Wstęp na wszystkie konkursy jest bezpłatny. Ponadto w sobotę i niedzielę od godziny 9.30 równocześnie z zawodami sportowymi odbywać się będzie zabawa plenerowa z różnorodnymi konkurencjami i zadaniami pod hasłem "Bohunowy Skarb". Do zdobycia będą nagrody-niespodzianki. Wszystkim chętnym bezpłatnie udostępnione też zostaną konie do przejażdżek.

Jacek Główczyński



Program zawodów w dziale Imprezy sportowe na sport.trojmiasto.pl. Zapraszamy!