stat

Wisła Kraków - Lechia Gdańsk. Sławomir Peszko zamierza strzelić gola kolegom

30 listopada 2019, 17:30
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

Na początku roku Wisła Kraków podała pomocną dłoń do Sławomira Peszki. W tym klubie skrzydłowy się odbudował do tego stopnia, że dostał kolejną szansę w Lechii Gdańsk. 1 grudnia to na niego w dużej mierze skierowane będą oczy kibiców obu zespołów. - Nie interesuję mnie, że dobrze mnie tam wspominają, czy mam w poprzedniej drużynie 20 kolegów. Zrobię wszystko, aby w niedzielę strzelić bramkę - zapowiada 34-latek. Początek gry w ramach 17. kolejki ekstraklasy o godzinie 17:30.



Lechia Gdańsk osłabiona przed meczem z Wisłą Kraków



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Wisła Kraków 0:1 LECHIA Gdańsk
1 grudnia 2019, godz. 17:30

Tak typowano 353 typowania

8% Wisła Kraków
12% REMIS
80% LECHIA Gdańsk


Sławomir Peszko postąpił z godnie z maksymą obowiązującą nie tylko w sporcie. Czasem warto zrobić krok w tył, aby później dynamicznie pójść do przodu. Były reprezentacyjny skrzydłowy na początku roku zdecydował się na znaczne obniżenie zarobków i emigrację, aby tylko znów grać.

- Czeka nas ciekawy mecz. Cieszę, że wracam do Krakowa. Bardzo chcę zagrać w tym spotkaniu. Mam na bieżąco kontakt z piłkarzami Wisły. Na pewno jest tam nerwowo. Nie chcieli zmienić trenera, bo wiedzieli jak bardzo Macieja Stolarczyka jest związany z klubem. Jednak po takiej serii niepowodzeń widocznie było to nieuniknione, bo zawsze łatwiej wymienić jednego niż dziesięciu - mówi Peszko, jak widać doskonale nadal znający realia poprzedniego klubu.

Zlatan Alomerović gotowy do bronienia w Lechii, choć gra raz na miesiąc - wywiad



Gdy po czerwonej kartce, otrzymanej już w 1. kolejce poprzedniego sezonu, piłkarz został zdyskwalifikowany na 3 miesiące, a potem w kadrze Lechii Gdańsk nie widział go Piotr Stokowiec, skrzydłowy mógł przypomnieć się w ekstraklasie dzięki ofercie Wisły. Wiosną w Krakowie odbudował formę, strzelając m.in. 3 gole i zaliczając 4 asysty. Grał na tyle dobrze, że zapracował na powrót do biało-zielonych, z którymi kontrakt ma ważny do 30 czerwca 2020 roku. Teraz jednak sentyment do poprzedniego klubu idzie na bok.

- Wszystko co mam, oddam na boisku Lechii. Nie interesuję mnie, że dobrze mnie tam wspominają, czy mam w poprzedniej drużynie 20 kolegów. Zrobię wszystko, aby w niedzielę strzelić bramkę - zapewnia Sławek.

Lechia Gdańsk będzie krócej odpoczywać od Zagłębia Lubin przed Pucharem Polski. Ceny biletów na mecz 4 grudnia



SŁAWOMIR PESZKO W 2019 ROKU W OFICJALNYCH MECZACH

klub mecze minuty gole asysty żółte/czerwone kartki

  • Lechia Gdańsk 18 947 3 3 3/0
  • Wisła Kraków 14 1096 3 4 3/0


Rezerwowy skład Lechii Gdańsk nie pokonał Wisły Kraków - relacja, video, foto



W pierwszy meczu tego sezonu Lechia - Wisła bramek nie było. Na Stadionie Energa Gdańsk gospodarzom grało się trudno, gdyż trener Stokowiec zdecydował się wystawić aż 10 wówczas rezerwowych piłkarzy, aby siły najlepszych oszczędzić na rewanż z Broendby.

Gdy 34-latek zaliczy w niedzielę asystę, to jego ofensywne statystyki goli w Lechii będą identyczne z tymi, jakie wiosną miał w Wiśle. Do siatki rywali posyłał piłkę w każdym meczu między 6. a 8. kolejką. Asysty natomiast zaliczył m.in. we wspomnianym spotkaniu w Kopenhadze w eliminacjach Ligi Europy, czy w ostatnim spotkaniu ligowym z ŁKS Łódź, wygranym 3:1.

- Każdy z nas potrzebował dobrego meczu, takiego przełamania. Potrzebne było pewne zwycięstwo, trochę spokoju, a nie 2:1 z nerwówką do końca. Wcześniej nie mogliśmy wygrać, choć styl nie był taki zły. Przecież w drugiej połowie meczu z Pogonią Szczecin też kreowaliśmy grę, przeważaliśmy, strzelali Artur Sobiech i Michał Nalepa, czy w innych sytuacjach piłka była zagrywana w pole karne rywali - przypomina skrzydłowy.

Flavio Paixao ustanowił rekord ekstraklasy



W Lechii nikt tego głośno nie mówi, bo oficjalnie obowiązuje zasada, że liczy się tylko najbliższy mecz i na nim jest maksymalna koncentracja, ale terminarz do końca roku jest sprzyjający. Zespół może pokusić się nawet o komplet zwycięstw lub zbliżyć się do maksymalnej liczby ligowych punktów, którą można zdobyć w grudniu (12), a ponadto awansować do ćwierćfinału Pucharu Polski.

- Mam nadzieję, że wróciliśmy na ten poziom, co prezentowaliśmy 2 miesiące temu. Jedno zwycięstwo to jeszcze nie seria, ale od czegoś trzeba zacząć. Może w przyszłości VAR będzie na naszą korzyść? Warto też wrócić do tego co było w poprzednim sezonie. Teraz nie mamy tyle szczęścia co wtedy, a także nie strzelamy tylu bramek po stałych fragmentach gry. To była mocna strona, która przynosiła więcej goli niż obecnie, a tym samym siłą rzeczy przekładała się na większą liczbę punktów - ocenia Sławomir Peszko.

Lechia Gdańsk - relacje ze wszystkich meczów i terminarz kolejnych spotkań



Sławomir Peszko

Sławomir Peszko

Dane:

ur.:
1985-02-19
wzrost.:
173
waga.:
68
Ocena z sezonu:
3.79 (3732 oceny)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »